-
no to tak:
udało się :D na całej imprezie zjadłam tylko małego pieczonego ziemniaczka z odrobiną sosu jogurtowego co daje nie więcej niż 150kcal, poza tym piłam pepsi light, która ma takie ilości kalorii, jakie można uznać za błąd w obliczeniach :D, a wcześniej w ciągu dnia zjadłam 975kcal więc w sumie wyszło 1125kcal czyli
3:0 dla mnie :)
poza tym wieczorem byłam przed imprezą na aerobiku więc to też na plus
a dzisiaj rano znowu idę :D
-
Brawo!! świetnie Ci idzie :)
-
arrrr.... ale jestem gładna... a do obiadu jeszcze jakaś godzina.... wrrr....
-
A o której jesz obiad?? :shock:
-
po czwartej... jeszcze jakieś pół godziny i na dodatek dzisiaj kaloryczne kluski, czyli będę się żywić zupą i kalawiorem...
-
A, rozumiem, jesz co mama ugotuje?? Mnie zawsze szlag trafiał jak obiad był później niż o 15;)
-
jem razem ze wszystkimi w domu więc nie mam wpływu na porę obiadu :)
dzisiaj 1036kcal
śniadanie: jak zwykle kawa i grejpfrut a do tego jajko na twardo dwa tosty i kubek kefiru
obiad: zupa pomidorowa, kalafior i kilka leniwych pierogów
kolacja: chrupki chleb z białym serem i pomidorem i szklanka soku jabłkowego
4:0 dla mnie :D
a jeszcze rano na aerobiku byłam :D
-
Edheene- śniadanie mi przypomina kopenhaską ;)- iście spartańskie :>
-
wcale nie spartańskie, w kopenhaskiej była tylko kawa i czasem tost a tutaj jeszcze inne rzeczy :D
Nantosvelta byłaś na kopenhaskiej? ja tak, schudłam 5kg a potem jojo 7kg :/
-
Ano byłam, schudłam coś koło 3-4kg, wytrzymalam chyba 9dni, nic nie przytyłam po niej, bo trzymałam tysiak ;)