Mikołajkowy całus na dzieńdobry, Sairko....
Pewnie się jeszcze spod tych papierzysków nie wykaraskałaś... ale nic to... ja i tak wpadłam tylko na chwilkę na ten całusek :wink: :lol:
Sairko, trzymaj się cieplutko :D :D :D
Wersja do druku
Mikołajkowy całus na dzieńdobry, Sairko....
Pewnie się jeszcze spod tych papierzysków nie wykaraskałaś... ale nic to... ja i tak wpadłam tylko na chwilkę na ten całusek :wink: :lol:
Sairko, trzymaj się cieplutko :D :D :D
Witam Mikołajkowo :!:
http://img156.imageshack.us/img156/2...mikolajnv7.gif
Wiecie, no ta wczorajsza pizza... to na szczęście nie doszła do skutku :D Za to był kinowy popcorn i cola... Ale na spółkę z kocurkiem moim :wink:
A wieczorno-nocne brzuszkowe chęci podjadaniowe musiały się zaspokoić ogórasem :)
Wczoraj dzielnie przebrnęłam i zrobiłam drugi dzionek "6" ale to dopiero po czym innym. Bo wiecie, wczoraj mnie w końcu naszło i włączyłam sobie tą przywiezioną płytkę z mocnym postanowieniem zrobienia z niej rozgrzewki - jakieś 17 minut - no, ewentualnie jeszcze jednych ćwiczeń - kolejne 11 minutek. Skończyło się to razem z końcem płytki, czyli wyszła mi niemal calutka godzina ćwiczeń, koszulka była zlana potem, włosy mi się lepiły do twarzy, kerku, koszulki, łapek, po pysiu płyneły strumyki, mięśnie dostawały wariacji i się same z siebie kurczyła a ja byłam dzielna i zrobiłam wszystko. A później jeszcze szóstkę. Za to dziś ledwie chodzę po schodach :wink:
Do tego jeszcze dziś piję herbatki jak nie ja - sama się już pogubiłam, która to herbatka, 4? 5?
Dziś sobie zrobię przerwę od tych ćwiczeń, będzie tylko "6" - no chyba, że mnie jakieś licho podkusi al e nie wiem ajk wtedy będę chodzić :wink:
Ciekawe jakie będą skutki tego mojego dziwnego zachowania :wink:
no to ladnie ladnie pocwiczylas :!: pewno duzo kalorii spalilas :P ja dzisiaj na aerobik ide, juz w poniedizalek nie bylam,mam nadzieje ze sie wypoce :P
milego wieczora:*
http://eduseek.interklasa.pl/picture...kolaj_d1_n.gif
przybywam z rewizytą i wsparciem :!: :)
Pijesz tak duzo, bo duzo wypocilas :wink:
Podziwiam, ja nigdy tak dlugo nie cwiczylam,no chyba,ze na wf w liceum :wink: :D
iękny efekt ćwiczeń :wink: Miłego dnia życzę :)
Jesooo skad wy bierzecie ta sile zeby ruszyc dupsko.. ???? No pytam skad bo ja nie mam najmniejszej na to ochoty :). Super super ze pizza nie doszla do skutku.. no bo wiesz zawsze jedna pokusa mniej.. i te intensywne cwiczenia.. fantastycznie.. duma rozrywa moja klatke piersiowa... :)
milego czwartku.
Witajcie :!:
Nie no, nie ma mnie co tak chwalić bo się jeszcze rozpuszczę :wink:
Pasqudko, nie wiem skąd mi się to wzięło. Ta płytka tak sobie lezała na wierzchu i na mnie złowrogo łypała, że w końcu ją włączyłam. A miała byc niby tylko rozgrzewka. Za to dziś ledwie łapkami powłóczę... A schody to już prawdziwa katorga :wink: Pizzy nie było, ale moje kochanie przebąkuje dziś o czymś na mieście... Trudno, nawet jak tak wyjdzie to i tak nie będzie to tak źle, bo nie będzie bardzo późno - idzie dziś na piłkę, więc nie będziemy się włóczyć do 9 albo i dłużej :wink:
Majandra, ale ja wczoraj się tak przykleiłam do tej herbacianej filiżanki a ćwiczyłam przedwczoraj... Chyba, że to z takim opóźnieniem działa :wink: Ale znowu piję pu-erha, jeszcze trochę i zacznie mi uszami wychodzić :( chociaż dziś dopiero 1 "wytrąbiłam"... ale z cukrem pić nie będę :!:
Kaczuszko i jak aerobik :?: Ja się w grudniu na żaden nie zapisałam, ale od stycznia chyba znowu czegoś poszukam, tym razem bez stepu :twisted:
nusiaaa, sunny, dzięki :lol:
Wczoraj wybitnie mi się nie chciało brać za ćwiczenia, łapki mnie bolały, inne mięśnie zresztą też, więc postanowiłam zrobić dzionek przerwy. Postaram się dziś znowu popodrygiwać do tej płytki bo z rana już zaczęła stosować swoje paskudne łypnięcia - wredziocha miała łobuzerską minę jak próbowałam na łóżku usiąść z bardzo zbolałą miną :wink: Ale wczoraj uparłam się i kolejny dzionek "6" do przodu. Dziś będzie gorzej, bo zwiększa się liczba serii :cry: Wczoraj za to zamiast ćwiczeń troszkę się poszwendałam po sklepach, tak ciut, ale zawsze to coś...
a dzisiaj jak poszło :?: :)
sairko udanego piątku,
czy u Ciebie równie fajnie świeci cłońce za oknem jak u mnie :?: