Witajcie :)
Zrzucić smutki czas i ruszyć do boju... :wink:
Podsumowanie wczorajszego dnia:
:arrow: musli 70 g
:arrow: jogurt naturalny
:arrow: 2 kromki chleba
:arrow: łyzka majonezu Light
:arrow: polędwica wieprxzowa, plasterek ok. 10g
:arrow: 3 łyżki kaszy jęczmiennej
:arrow: leczo pomidorowo - pieczarkowe 4 łyzki
:arrow: 2 pulpety drobiowe gotowane
:arrow: sałatka z marynowanych ogórków i papryki z cebulką
Ruch:
:arrow: inwentura w pracy
Gimnastyki - 0 !!!
Długo wczoraj z mężem godziliśmy się i jest dobrze.... ale wiem, że długo jeszcze potrwa, zamin mu zaufam. Nie chcę o tym mysłeć juz i rozpamiętywać, chcężyć na nowo. Dałam mu ostatnią szansę i postawiłam jasny warunek, albo ja... albo fora ze dwora... Nie czuję się ani głupia, ani naiwna. Ratujępo prostu, to co zostało... :) Zastanawiające jest to, że teraz nasz seks jest o wiele bardziej satysfakcjonujący, Tomek odnosi siędo mnie z większym szacunkiem, a dziś rano, widząc mnie w czarnej bieliźnie powiedział, że ślicznie wyglądam w czarnym.... :shock: :lol: to było coś... :D :D :D :D
Czuję się śliczna, zgrabna, zadbana... jednym słowem czuję się dobrze... :D
Dziękuję Wam wszystkim za dobre słowa... obiecuję juz się nie mazać, tylko wziąć sięw garść i przysiąść ostro do roboty, jeszcze jest tyle do zrobienia :!: Nie chcę jużchudnąć, chcę utrzymać wagę, chcę pomóc kto tego potrzebuję, także wiecie... nie opędzicie się mnie 8)
mała witam Cięw Nowym Roku :) :D Zaraz pędzę do Ciebie obiecanego kopa dać :wink:
Aga Trzymam się, trzymam... nie mam innego wyjścia... kocham mojego Tomka, ale on nie jest jedynym mężczyzna na świecie... :wink: jakby coś... to najwyżej będzie spał na klatce... :wink:
Pasqudko kochana... dziękujęza dobre słowa... dziękuję... nie liczyłam na rady... liczyłam na zrozumienia... może odrobinęwspółczucia... :) Widzę, że na Was mogę liczyć :D Dzięki... :D
Pędzę nadrobić zaległości Noworoczne :wink: u Was... :D