Cześć doty. Faktycznie jest Ciebie tutaj coraz mniej :(
Pewnie na zdjęcia nie ma co liczyć.
P.
Wersja do druku
Cześć doty. Faktycznie jest Ciebie tutaj coraz mniej :(
Pewnie na zdjęcia nie ma co liczyć.
P.
No... miło słyszeć te pochwały od Was :D :D :D
Dizś zostałam podrywana w aptece.... matko... na moje dość ciemne rude włosy :lol: no myśłałam, ze padnę, jak powiedział, że lubi rude i piegowate i do tego skute kajdankami :lol: :lol: chciał mnie poderwać... no nie mogę :lol: i nawet go nie odstraszyła obrączka... :lol:
nie udalo mu się :roll: :wink: :lol: :lol: Wyszłam z apteki i tyle mnie widział :lol: :lol: :lol:
oja koleżanka mianowała mnie dzisiaj swoim dietetykiem, bo tak ładnie schudłam... a jadłam w miarę normalnie :D :lol:
Ogólnie dzień mija szybko... bardzo szybko :lol:
podswiadomosc witam, mam nadzieję, ze tym razem się uda.... to, co :?: Zaczynamy :?: :D
mala jestem zapracowana, ale jestem z Tobą :D
kwiaciarka wiesz, ja lubie parówki... zwłaszcza z ketchupem... ale boję się, że to się na mnie zemści kiedyś :wink: mam nadzieję, że nie w postaci nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej :lol:
Sairko jasne... zawsze coś.... ale zalądam do Was, czytam :D :D :D
Aga dzieki, Tobie tez miłego dzionka :D
kwach jest mnie mniej w tym tygodniu, potem wracam mam nadzieję, że na długo :D a zdjęcia bęą - obiecują z ręką na sercu :D :D :D :D Mozesz mi wierzyć :lol: chyba :wink:
Nie wiem, czy uda mi się wpaść później, zanim do domku pójdę... :D Więc wsystkim - miłego wieczorku życzę :D
Fajnie jak faceci nas podrywaja, wtedy naprawdę czujemy się prawdziwymi kobietami :!: Odchudzamy się dla siebie, ale prawda jest taka że robimy to też po to by podobac się innym.
Uważa się że jak kobieta urodzi to już nie może miec wagi i figury nastolatki, a my jestesmy przykladem że własnie tak nie jest, ze ludzie się mylą... macierzyństwo to najwaspanialsza rzecz jaka mnie spotkała w zyciu i chce sie czuc w roli mamy szczupła i atrakcyjna :!:
maleszkowa znów pisałyśmy u siebie w tym samym czasie :D to jest jakiś znak :lol:
Masz rację, robimy to dla siebie, ale jest nam miło, kiedy ONI to zauważają i nas adorują :lol: :D bo wiesz, my to próżne jesteśmy - kobiety :D :D :D
A macierzyństwo, moja droga, to jest jedyna najwazniejsza i najlepsza rzecz, jaka mi isę w życiu przydażyła.... i wiesz.... ja zawsze chciałam mieć dzidizę... zawsze... :D Kochane te nasze dzieciaczki... :D
Wystyłam trochę słoneczka do Zielnonej Góry :):):):)
Dzięki mała za słoneczko, coś mi się przez chmury przebija :wink: :D
U mnie... dziwnie... odkąd nie mnusze się do końca pilnować, co jem, robię to jakoś tak odruchowo... wczoraj zjadłam pizzę, sałatkę i cappuccino u szefa w restaruracji... a potem już nic a nic nie jadłam.... :roll: a wieczorem to ja miałam normalnie serenady żabie w brzuchy... :shock: Ale nie zjadłam nic. Dzielnie poszłam na rankę z miłym Panem W. i coraz mniej mięśnie brzucha bolą. Podsumowując - trzeci dzień A6W za mną :D :D :D :D Mąż się ze mnie wczoraj śmiał, bo wydrukowałam sobie Wiedera na kartkę, coby lepiej było ćwiczyć, a on ją znalał... nabijał się, że za nisko mam głowę... za wysoko nogi... i w ogóle źle ćwiczę i tak mi to nie da nic... a niech soie gada... pogada... pogada... i przestanie... tak było też na początku mojego odchudzania ze smarowaniem kremem... mówił, ze i tak d**pa mi nie zeszczupleje... ale się mylił i widzi to :D :D :D
Chciałam wyciągnąc od niego wczoraj trochę kaski na ciuchy, bo miał wczoraj wypłatę, a ja jak zwykle mam jakieś opóźnienia w tym zakresie :roll: A on na to, ze nie, bo jak mi da, to na urodziny (za niecały miesiąc) nic nie dostanę :!: :shock: jestem ciekawa, co mi kupi... ostatnio nic nie dostaję od niego na urodziny, więc jak coś kupi,. to będzie wielkie zdziwko :shock:
Dziś rano ubrałam się w sukienkę sprzed 6, czy 7 lat, w którą nie mogłam się wbić :!: Teraz jest za luźna :lol: :lol: :lol: No cóż... :wink:
Dobra... widać, że tylko mala została ze mną... dziś jeszcze mnie nikt oprócz Ciebie, kochana nie odwiedził... no tak... ale czego mogłam siępsodziewać... Wy się odchudzacie, a ja już nie :( ehh... to ja chcę przytyć, żeby do Was wrócić :D :wink:
Mięłgo dzionka :D
Oj doty - lepiej nie chciej przytyć - ciesz się swoją super wagą. :D
Zazdroszcze ci tego słoneczka wychodzącego zza chmur. U mnie szaro i zimno :x
a w związku z tym brak chęci do jakiegokolwiek ruchu.
Wiesz , ja wczoraj też wydrukowałam sobie aerobiczną 6 - tylko nie wiem kiedy weznę się za nia :roll: :lol:
Na razie poćwicze teorie. Z praktyką poczekam jeszcze .
Miłego dnia życze.
a ja mam wydrukowaną już od dawna, ale jak mój mąz ja zobaczył - ta karteczke z magiczną a6w to też nie oszczędzał komentarzy <ach ci mężczyźni> :lol:
Jakoś nie mogę się zabrać za jakiekolwiek ćwiczenia :roll: :cry:
A u mnie dzisija starszny wiatr, w nocy myślałam że mi mieszkanie rozniesie :lol: :shock:
POZDRAWIAM
A u mnie będzie10 dzień 6AW, :D i nawet mnie jeszcze nie boli, ale to po fitnessie sie brzuszek uodpornił :D
Ja będę do Ciebie zaglądać, :D bo też niedługo kończę, mam nadzieję :D
Miłego dnia Dotty :D