-
Moje drogie, dziękuję, bardzo, bardzo bardzo dziękuję :)
tita80 dziekuje za słowa o tym, że kobiety nie są do kuchni i do domu, chyba, że to im sprawia przyjemność :) Tego siętrzymam i nie daję się teściowej :D Wytrzymałam 4 lata to i dluzej też dam radę :)
Ivoneczka również Tobie wielkie dzięki za wsparcie. Nie uwierzycie moje drogie, ale kocham mojego męża, z całego serca On jest dla mnie wszystkim, a swoim zachowaniem niestety mnie rani i pomimo tego, że kocham go nadżycie, kiedyś będę mieć tyle siły, zeby sięuwolnić z tego więzienia :( A co do psychologa, to jest nasz wspólny i podejrzewam, że pójdziemy do niego niebawem, bo od dwóch tygodni zaprzestaliśmy :( i to był chyba błąd :(
Podliczyłam sobie kalorie, po lunchu :oops: Wstyd się przyznać :( Naprawdę wyszło 980 Kcal, a miało być tak przyjemnie :( Ale nie dajęzaz wygraną, przecież chudnę, a to się liczy najbardziej, będę musiała dzisiaj cośwymyślić, może dłuższa gimnastyka?? Może mały aerobik??? A moze wieczorny spacerek??? Pomyślimy :)
-
Za godzinkę kończe pracę, a więc, jeśli nie zajrzę tu dzisiaj jeszcze, to chciałam napisać Wam, że jest mi juz lepiej :D Na męża z przyjaciólką moją Madzią znalazłyśmy sposób i pewnie tak zrealizuję mój plan :wink: Opowiem Wam w poniedziałek. A tymczasem - dietkowanie wyjdzie na jaw... Postanowiłam mężowi powiedzieć... :D
Dziewczyny, trzymajcie za mnie kciuki a kto moze niech się pomodli :)
MIŁEGO DIETKOWANIA WEEKENDOWEGO!!!
Papa 8)
-
Ja również zycze milego weekendu i dietkowania :D
-
:)
tak tylko zajrzałam :)))
-
Doty trudna sprawa z tym twoim mężem, może faktycznie nie zaniedbujcie tego psychologa
ale u nas na pewno znajdziesz wsparcie
dziewczyny trzymajcie się mocno bo idzie weekend-> trudny czas dla dietowiczek :wink:
-
To na weekend zostalam sama na placu boju? :lol:
Waże 58,8.... tak bardzo sie ciesze :D :D Dzis juz zaliczylam 50 min na rowerku :D
CHyba zmienie sobie cel na 57 kg, bo nie chce byc plaska ( a u mnie juz prawie nic nie ma)
-
Podswiadomość wzrost mamy identyczny, wage praktycznie też, i mówisz, że nic na ciebie nie ma :?: jejku to dlaczego ja mam taki duzy brzuch?o piersiak nie wspomne bo są gigantyczne i nawet nie chca sie zmniejszyc :? dziwne to :?
-
Ty pewnie masz szczuple nogi ..( moje utrapienie)Ja zawsze mialam taka sylwetke..hmm sportowa;)Szerokie ramiona, maly biust i umiesnione nogi ( ktore sie zamienily w tluste). Podaj swoje wymiary teraz
-
Dzis waga wskazala 58,1 :D :D :D :D :D Jednak rowerek to swietna sprawa :D :D
SMUTNO JAK WAS NIE MA :(
-
8) Witam po weekendzie... Od czego by tu zacząć??? hmmm.... Może... No dobra...
A więc w piątek nie rozmawiałam z mężem o tym, co robi nam :( Ale on sam chciał przeprosić... :D Chodził za mną i truł, jak nie wiadomo, co... Czułam się w piątek okropnie, bolała mnie głowa, miałam dreszcza i gorączkę... to z nerwów... zawsze tak mam... ale dieta, dietą i trzymałam :) musze przyznać, że skończyłam dzień 1200 Kcal. :D Rekord !! Ale to nie koniec, pogodziłam sięz mężem na moich warunkach, powiedziałam, że tak nie moze być i nie dam siętak traktować... tylko tyle... i aż tyle!!!
W sobotę, poszedł do pracy i ja znów zostałam sama, dietkowałam sobie :wink:
Jak przyszedł, powiedział, że ma dla nas nie spodziankę i żebym ubrała synka i siebie, bo jedziemy na wycieczkę... (ten syndrom nazywa się miesiącem miodowym!!!) I ku mojemu zdumieniu pojechaliśmy do naszego ukochnego księdza, który nam pomaga (psycholog!!!) Przyznał się przed nim, że coś jest nie tak, że nie potrafi panować nad emocjami i... czym mnie zdziwił najbardziej, powiedział, że sam jest pusty i głupi, bo nie potrafi docenić tego co ma... Dziewczyny, nie wiedziałam, co powiedzieć, pierwszy raz się przyznał do tego, że nie jest ideałem!!! Popołudniu w sobotę powiedziałam mu o diecie, bo skoro on potrafił się przyznać, to tym bardziej ja powinnam. Tak się bałam wyśmiania, że sama się krytykowałam, zanim on to zrobi... ale ku mojemu zaskoczeniu, powiedział, że dla niego jestem śliczna, ale skoro chcę, to pomoze mi i razem będziemy na diecie, bo nie moze byc gorszy od żonki :wink: Tym to mnie zamówrował!!!
Pilnuje codziennie, żebym wieczorem ćwiczyła!!! Nie odpuszcza mi i nie kusi słodyczami...
Wiecie, ja chyba coś przegapiłam, bo nie rozumiem tej przemiany.
Dzisiaj przyjdzie moja waga, ciekawe, czy schudłam, czy nie :?
Na śniadanko dzisiaj miałam musli z jogutrem i zaraz będę pić herbatkę czerwoną :)
Och... ale mi ulżyło, kochane, ulżyło jak cholera...
Tomek wyjechał na cały tydzień i jestem sama, mam nadzieję, że wszystko się ułoży... :)
Dziękuje za wsparcie :D Bardzo dziękuję!