doty gratuluję osiągnięć z sukienką :!:
A męża gadaniem się nie przejmuj :wink:
Miłego dzionka :!:
Wersja do druku
doty gratuluję osiągnięć z sukienką :!:
A męża gadaniem się nie przejmuj :wink:
Miłego dzionka :!:
No doty super uczucie tak mieścicsie w ciuchy, o których juz dawno sie zapomnialo. Ja też mam masę takich rzeczy i czekam tylko kiedy znów będe w nich chodzić. Mam zalożenie, że juz na wakacje niektóre będa dobre :D bo na razie z ciuchami porażka, mam tylko kilka rzeczy w które sie mieszczę. Jak jest jakas impreza, to jestem zalamana, bo nie mam sie w co ubrać, a ochoty na zakupy tez nie mam, bo cokolwiem nie przymierzę, to i tak sie sobie nie podobam :(
No dobra, juz nie truję, mialam tylko pogratulować :?
GRATULACJE!!!!! :D :D :D :D :D :D :D
Witam.Wkońcu wróciłam.Dietka i ćwiczenia Ok.
Pozdrawiam.Niezłe mam zaległości w wątkach ale postaram się je nadrobić.
Nie zapomniałam,ale byłam w szpitalu z synkiem na usunięciu migdałów 24h i troszke mnie to wymęczyło.Będe odwiedzać.
Buzaiczki Dotty
WItam, witam :D :D :D :D
Wczorajszy dzień zamknęłam juyż 4 randką z Panem W. :D Pokłóciłam się z męzem... ale to na szczeście była dość konstruktywna kłótnia i prowadziła do wyjaśnienia różnych spornych kwestii :wink: - matko, ale mądre :roll:
Wczoraj zrobiłam na obiad coś bardzo pysznego :D Zapiekankę makaronową. Była taka pyszna, że szok. A tu przepis... tylko wydaje mi się, że jest cholernie kaloryczna :roll:
300 g makarony kolanka
450 g mielonki indyczej
3 łyżeczki koncentratu
1 kostka czosnkowa
ser edamski 200 g
1/2 szklanki śmietanki 12%
1 jajo
przyprawy: vegeta, bazylia, tymianek, oregano
Ugotować makaron al'dente a mięso przysmażyć w całości na patelni bez tłuszczu. W trakcie smażenia dodać koncentrat i przyprawy do mięsa. Do brytfanny wkładać na przemian mięso i makaron, zalać śmietanką rozrobioną z jajkiem, na wierzch posypać startym serem, posypać oregano. piec w nagrzanym piekarniku pod przykryciem ok. 15-20 minut.
SMACZNEGO :D
Będę później, bo dziś szef przyjedxie i będzie ze mną przez kilka godzin, bo trzeba inwenturę dokończyć.
Przepraszam, że nie wpadnę teraz do Was... wybaczcie
Dzieki za dodwiedzinki :D
Też bardzo lubię makaron w różnej postaci, włoska kuchnia jest pyszna ale zdecydowanie za mocno kaloryczna, chociaż wczoraj znowu jadłam spaghetti <trochę mielonego, pieczarki, cebula, czosnek, łyżka oleju i makaron oczywiście>. Ten mój obiadek też nie należał do mało kalorycznych - policzyłam go jakoś 600 kcal i już nic nie zjadłam, ale przynajmniej się zaspokoiłam.
Widzę, że podpasowały Ci spotkania z panem W. :wink:
Miłego dzionka i zakończenia inwentury :!:
Doty - miłego dzisiejszego dnia i kilka najbliższych ci życzę.
U nas zaczynają sie ferie zimowe (tylko z nazwy-bo zimy nie widać)
W związku z nimi szykuje się na kilkudniowy wyjazd do rodziców.
Gdy tylko wróce przeczytam wszystkie wasze posty i mam nadzieje że nie napisze :"znowu przytyłam" :lol: :lol: :lol:
maleszkowa ja wręcz uwielbiam makaron :!: Nie wyobrażam sobie życia bez niego :lol: ale tak, jak mówisz, jest może i dużo kaloryczny, ale przynajmniej sycący :)
Sairko ach, od razu wytrwałość... matko... ja próbuję udowodnić mężowi, że jestem wytrwała, choć już wczoraj z ledwością wycisnęłam trzy serie :wink: :lol:
kwiaciarko u mnie też są ferie, ale nigdzie nie wyjeżdżamy... niestety :? Miłego wypoczynku :!:
Zaraz zwijam się do domku :D
Jadę po mopjego małego... dziś miał bal karnawałowy w żłobku i były zdjęcia... :D Ciekawe, ciekawe...
Ja za wiele dziś nie zrobiłam...
Ale zdarzyło się sporo ...
Najpierw dzoniła teściowa, że szuka mnie policja :!: :shock: mnie... taką spokojną obywatelkę... a potem dzownił mąż... że do niego też zadzwoniła i też sie wystraszył... nie o mnie... ale o to, że ktoś mnie szuka :!: :lol: paranoja :lol:
Inwentury nie skończyłam, a w poniedziałek musze ją oddać do Skarbówki.... Akcja promocyjna trwa i bawię się troszkę w handlowca, dzownię do pizzerii i namawiam (moze namawiam, to złe określenie.... proponuje, będzie lepsze :roll: :wink: ) przysłanie cennika z naszym asortymentem :D Na wet neiźle mi to wychodzi, przydało się doświadczenie agenta ubezpieczniowego :lol: Na 10 wykonanych telefonów - pozytywnych jest 9 :D :D :D :D :D Dodam, ze jako agent też byłam niexła :D :D :D
Dieta :?: Dieta idzie tak sobie... to znaczy... nie trzymam się diety wcale ale pamietam, ze niektórych rzeczy mam unikać :wink: i tyle...
dziś będzie 5 dzień z Panem W. - ktos mi kiedyś powiedział - "zesram się, a nie dam się" - Dzięki Aniu :) :D tak będzie z A6W - nie dam się :!: Mięśnie brzuszka już nie bolą, można ćwiczyć :D :D :D Dziś postaram się poskakać trochę, bo coś ostatnio nie bardzo mi z tym wychodzi....
Życzę wszystkim udanego, spokojnego i radosnego weekendu, oby był lepszy od mojego... Jutro idę z mężem na terapię a potem na zakupy go wyciągam, bo jak schudłam, to wszystko luźne się zrobiło... a wczorajsze zakupy z koleżanką - totalny niewypał... poszłyśmy do Tesco, gdzie ona kupowała jedzenie :| A ja chciałąm ciuchy :!: No cóż...
Do poniedziałku :!: :D :D :D