-
Kolejny dzień zawitał :) Kolejny dzień zmagań z dietą...
Wczoraj poszłam spać bardzo późno, jeszcze sobie ugotowałam brokuła na dzisiejszy obiadek :wink: 8) Rano obudziłam się z tak ogromnym uczuciem głodu, którego nawet nie potrafię opisać. Oparłam sięjednak słodyczom, choć było blisko, naprawdę blisko katastrofy! Wygrałam, uda mi się zrzucić te kilogramy, bo wiem, że robię dobrze.
Wczoraj mój tatuś powiedział, że ładnie wyglądam, nie pytałam, co miał na myśli, ale chyba juz widać, że mnie ubyło :)
Rano zjadłam standardowo:
:arrow: musli owocowe z rodzynkami (mniam)
:arrow: jogurt naturalny z bakteriami.
Na nieszczęście mój synek jest zakatarzony i ma straszny mokry kaszel, boję się, że to kolejne w tym roku zapalenie płuc. Chociaż nie ma gorączki, naprawde ten kaszel mnie niepokoi :?
Dziś mam podły nastrój. Ginekolog wykluczył ciążę, na pewno nie będzie dzidzi teraz. To dobrze, ale okres mi się zbliża, więc stąd zły nastrój i smutek w oczach... :( :shock:
Kochane, piszcie, choćby, że jesteście, żę mnie wspieracie, że jesteście dumne z moich osiągnięć. Bardzo tego dzisiaj potrzebuję. Chyba sobie kupię gorzką czekoladę i zjem sobie jedną kratkę, bo nie wytrzymam, brak mi magnezu, albo żelaza... Jestem jakaś taka padnięta...
-
hej doty !!
trzymaj sie dzielnie, przecież nie po to sie odchudzasz juz tyle dni - a jeśli czujesz , ze brak ci magnezu, to proponuję podwojną dawkę w tabletkach. mi pomaga.
trzymam kciuki za synka, aby to tylko przeziębienie było, nie ma nic smutniejszego niż chory dzieciaczek.
miłego dnia i dobrego humorku przede wszystkim
-
ściskam Cie mocno :!:
I faktycznie kup sobie magnez w tabletkach. Ja kwy dużo żłopię i zdecydowanie lepiej się czuję, jak sobie połknę czasem pigułeczkę :wink:
Wiadomo, ze czekolada dobra na poprawę nastroju, masz dyspensę na jeden kawałek. ALE TYLKO JEDEN :!: :wink: :wink: :wink:
Życze lepszego samopoczucia :D
-
Dzięki kochane za pozowolenie na czekoladę :lol: na ten jeden jedyny kawałek :lol: Ale chyba nie skuszę się jednak, bo przed okresem różne rzeczy po głowie chodzą i nie wiadomo, czy na jednej karatce to sięskończy, a po co nieweczyć mój trud :D Jestem juzsilniejsza, skoro do mnie zaglądacie!!! To mi pomaga lepiej niż magnez!!! :D
-
ja mam w szufladzie w biurku czekoladę gorzką kryzysową, na wypadek złego humoru (albo jak troszkę za mało kalorii zjem to dobijam kostką albo dwiema czekolady)
tylko nie wiem czy dobrze robię, bo coś ostatnio mi waga stoi i nie wiem czy to nie przez te czekoladę :(
doty trzymaj się, jesteś kobietą a kobiety są silne psychicznie!!! nie daj się złemu nastrojowi!!!
-
Dzięki edheene że do mnie zajrzałaś :) Co do czekolady :| hmmmm mam mieszane uczucia... chyba zjem jabłko... Nie kupujęczekolady juzod dawna... Nie pamieam jak smakuje :| a moze to i lepiej :D Dam radę!!! Dzięki za wsparci, jest mi juznzacznie lepiej! :D
-
doty22 masz rację, jak nie jesteś pewna czy dasz sobie radę z czekoladą to lepiej nie ryzykuj. Po co ma Cię kusić nie potrzebnie :) I trzymaj tak dalej :!:
-
tita trzymam się, z Wami raźniej :D
-
Doty musiałam cię odwiedzić, bo mam wrażenie że cię obraziłam, pisząc że nikogo nie było u mnie, chodziło mi o to że pd wieczora do rana nikogo nie było, ja czekam na wasze odwiedziny bo mnie to mobilizuje :D
jesli chodzi o tą czekoladę, jeśli nie czujesz że skończysz na jednej kostce to nie kupuj jej wcale, bo co zrobisz z resztą czekolady? ja nie jem słodyczy dopiero 6 dni, a jmoże to aż 6 dni :roll: nie umiałam wytrzymać ani jednego dnia, a teraz już 6 dzień :D i wcale nie jest mi z tym źle, wypij kawę z mlekiem, mi to pomaga :)
ja też zawsze rano jestem tak głodna że zjadła bym wszystko co napotkam na mojej drodze :wink:
no i na koniec gratuluję spadku centymetrów :D nie ma lepszej mobilizacji niż efekty swoich zmagań :D
nie gniewaj się na mnie i wpadnij czasem
-
kochaniutka - tak tylko szybciutko zalądam :))
szef zawalił mnie robotką na maxa :)
ale właśnie pojechał do domu także do końca tygodnia będzie luzik - więc i na forum będe mieć czas siedzieć :))))))
nie dołuj się - a czekolady za żadne skraby nie kupuj - jabłko - to lepsze rozwiązanie :)))))))))
kurcze - ja dziś od rana zaczęłam myśleć o jedzeniu - a to nic dobrego :?
ale się nie złamie
narazie
papapap