-
Godzinkętemu zjadłam mój lunch sałatkę moeje mamy warzywną :wink: a 4 kromeczki chrupkiego peiczywka z błonnikiem :D Na moim liczniku dzisiaj jest ok. 750 Kcal, a w domu obiadek... mniam...
Inezza nie obraziłam się!!! Tak tylko jakoś mi się przykro zorbiło, ze mnie nie wzięłaś pod uwagę, ale rozumiem ,że nie o to chodziło, ze w całym dniu, nikt nie odwiedział Cię, tylko między jednym a drugim Twoim postem, rozumiem i nie gniewam się :D
mała pracuj, bo jak szef sprawdzi, gdzie siedzisz to będzie afera, a po co??
Do czekolady nie sięgnęłam, całe szczęście, że pracuję w takim miejscu, że nigdzie nie ma sklepów :D Zjadłam lunch godzinkętemu i czujęsięnajedzona. Poza tym, ta luźna spódniczka podpowiada i motywuje, że nie wolno się poddawać. Przede mnąbój o pozostałe kligramy, zostało mi 8, więc do dzieła!!!
Dziewczyny, motywujcie mnie, a ja postaram się motywować Was, jak tylko potrafię :D
zmieszczę się jeszcze w rozmiar 36
-
doty - luzik
szef se już pojechał :)
pokończe różności i mam luzik do końca tygodnia :))))
w poniedziałek znowu sie zjawi to znowu popracuje i potem dalej luzik :))))
papa
-
doty gratuluję ubytku cm i luźnej spódniczki :!:
Nie dawaj się złemu nastrojowi, super Ci idzie :!: Trzymam kciuki :!: :!: :!:
-
Uwielbiam taką mobilizację i takie pochwały!! kochane jesteście!! Dla Was warto siępoświęćać, bo potem można być jeszcze bardziej zmotywowanym!! Oby tak każda była motywowana :D Pozdrawaim
P.S. A co do nastroju, to chyba juzlepiej :D Nawet się jużuśmiecham sama do siebie :D To dobry znak :) Jest już 13.30, więc zostało niewiele czasu w pracy, do 16.00 i potem do domciu :) Zjeść pyszny obiadek, zapiekankę warzywną :wink:
-
Rozmiar 36 :roll: :roll: :roll:
Takie malutkie mi sie to wydaje teraz :? A zdażało się nosić.... :D
Ale damy radę :!:
I Ty dasz :!: :!: :!: :D
A ja dziś zapiekam sobie kalafiorka :lol: Może jakiś fan-club warzywny sobie założymy :?: :wink: :wink: :wink: :lol:
-
Aga świetny pomysł z tyn fun - clubem!! Dziewczyny, kto się dołączy??? Możemy się wymianiać przepisami, będzie zabawinie i niskokalorycznie, " a rano zrobimy jajecznicę i będzie fajnie... " (zgadnijcie z czego to cytat... )
A co do rozmiaru.. hmmm... mam jedna sukienkę 36, ale jest strasznie mała, mało nosiłam takich ciuszków, ale to się zmieni!!! Zobaczycie!!! Matko, tyle siły mam, że szok, tyle silnej woli i motywacji... Kto chce trochę :?: :?: :?: :?: :?: :lol:
-
Ja się piszę na zbędną ( :?: ) motywację. I niestety w 36 to ja się nigdy nie wbiję, 38 byłoby szczytem marzeń. Ale kostek się nie wybiera, szczególnie w biodrach, więc 36 mogę sobie spokojnie darować :wink:
-
Oj na 36, że mam szansę jedynie jeśli chodzi o bluzki i ogólnie górne części garderoby. Bioderka mam BARDZO duże więc 38 to chyba i tak zbyt wygórowany szczyt marzeń. Na początku diety było 44, taraz jest takie mniejsze 42.
Wszystko przed nami dziewczyny :!: :!: :!:
-
tita, to my obydwie takie "kobiece" :wink:
-
:D widze, ze pozytywnej energii Wam brakuje :D trochewiary w siebie, a co do rozmiarów, to poczekamy zobaczymy, moze ten 38 nie jest wcale taki zły :!: