Nieprawda :) Ja Cie odwiedzam codzien tylko tak cichutko. Czytam sobie i podziwiam. Nie mam sie czym chwalić , a nie chce nikogo obarczac moimi problemami. Caluje mocno w ten szczegolny dzien:)
Wersja do druku
Nieprawda :) Ja Cie odwiedzam codzien tylko tak cichutko. Czytam sobie i podziwiam. Nie mam sie czym chwalić , a nie chce nikogo obarczac moimi problemami. Caluje mocno w ten szczegolny dzien:)
WSYĆKIEGO NAJLEPCIEJSEGO co tylko jest pikne ode tater do morza
ja tez czytam co piszesz, ne zawsze odpisuję ale będę zostawiać ślad swojej obecnosci :D
jeszcze raz wszystkiego najlepszego Doty :D :D
do jutra :D :D
Ciutek spóźnione, ale WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :!: :!: :!:
:) witam :D
Dziś jest nowy dzień, mam już 26 lat :wink: Starzeję się...
Ale od razu muszę pochwlaić sie swoim nowym trickerkiem :D Na nim : 55 kg :D :D :D Czy to nie wspaniałe :?: :D
No dobra... wczorajszy dizęń dietkowy to nie był... zaliczyłam McDonaldsa.... potem jadłam jeszcze sporo tłustych, słodkich rzeczy... ale przecież miałam urodziny... ale też imieniny :D Więc - usprawiedliwiam się :wink:
Dziękuję za życzenia, to bardzo miłe :D Bo wszyscy o mnie pamietacie, a mąż zapomniał :( ale nie przejmuję się tym zbytnio...
Dziś Atoś w nocy miał kaszel, straszny, duszący, męczący kaszel... :roll: Martwię sie, ale Tomek zaproponował, żeby z nim iść do alergologa i weźmie na niego zwolnienie, czyli będzie jeszcze z nim w domku... kochany...
Dziś jestem już po śniadanku... oczywiście musli z jogurtem... a potem jadę do kosmetyczki zrobić sobie Tipsy :D
Pędzę do Was, bo znów będę musiała przepraszać, że mnie nie było... Będę później... :)
100 latek Dorota,
spełnienia wszystkich marzeń,
szczęscia w życiu osobistym i zawodowym,
pociechy z malucha i męża :lol:
Uśmiechu, zadowolenia i niech każdy dzień bedzie lepszy od poprzedniego
I jak ćwiczenia i dietka?
Dzien dobry
:)
Jak tipsy??? Sama sobie nie robisz?
Pochwal sie prezentami , bo to ,ze od wagi dostalas 55 kg juz wiem :D :D
Gratuluję 55
i zazdroszczę jak cholera, oczywiście w sensie dobrym, motywującym....
Niestety, podsiwadomosc, nie ma się czym chwalić, bo mąż mi nic nie kupił... nawet życzeń nie złożył... ani pokochać się nie chciał... :roll: Nie przejmuję się nim... juzsię do tego przyzwyczaiłam. A na urodziny kupiłam sobie w sobotę jeansy, bardzo obcisłe i seksi i świetny czarny sweterek z dekoltem :D a co, raz się żyje...
A tipsy :?: idę sobie zrobić i bedę popołudniu, to wkleję fotkę :wink:
mmm tipsy moja ulubiona "ozdoba" na rękach teraz nie nosze zeby nie niszczyc paznokci bo i tak swoje mam ładne ale z miła checia złamałabym postanowienie.
Dotty w ogole spoznione ale szczere zyczonka wszystkiego dobrego a co do meza nieprzejmuj sie... wiesz ja tak sobie mysle ze oni nas kochaja tylko czasami maja głupie zagrywki i sie dziwacznie zachowuja ale... nie ma co sie przejmowac jak na ciebie spojrzey jakies jego kolega to w tedy sie przekonasz jakki ogier z niego :D:D:D hahah sam cie zaciagnie do sypialni zrzuci ubranie... heh w moimprzypadku nieskropmnie powiem ze tak było haha