-
ufff a ja na szczęscie już po zajęciach, też chodze na francuski, plus angielski, życie jest cięzkie
Apetyczne menu, zajzałam na ta stronke z kamisa, i narobilas mi smaka na te twarozki
Musze zakupic odpowiednie produkty, ale narazie nie mam nawet jak do sklepu wyjsc. Milego popoludnia
-
rayane, tych przypraw Kamisa jest kilka rodzajów
Ja próbowałam tego do twarożków, jajek i kefirów, ale są jeszcze:
do zup i duszonych warzyw
do sałatek
do potraw z ryb i owoców morza
do potraw mięsnych
Te pozostałe mam, ale jakoś nie było okazji wypróbać. Są wydajne - nie dodaje się całej torebeczki, przyprawiłam sobie twarożek i był smaczny, nie słony, ale taki właśnie ziołowy 
Wracając dzisiaj z zajęć kupiłam sobie w sklepie ze zdrową żywnością kawę sojową. Uwielbiam Inkę z mlekiem, zobaczymy czy ta też będzie dobra. Wyglada tak, ale moja jest śmietankowa: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
A, i reszta mojego menu:
Obiad: zupa koperkowa, kasza kus-kus, brokuły i pierś kurczaka gotowana na parze bez grama tłuszczu
Podwieczorek: wielka gruszka, mandarynka
Kolacja: piję właśnie Karmi Poema Caffe
Mama dostała na imieniny od babci parowar, i to jest naprawdę cudowne urządzenie
26,9% fat
Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.
-
Witam
Jak czwartek minal? Mam nadzieje ze ladnie i dietkowo.
Jeju jak u mnie dzis bylo zimno! A z dnia na dzien ma byc jeszcze zimniej...5 stopni w niedziele...o matko! Musze sobie kupic kurtke zimowa bo juz by sie przydalo zaczac w cieplejszej chodzic ale nie mam czasu nawet na lazenie po sklepach i znajac zycie i tak nie znajde takiej jaka sobie wymyslilam...
A ta Twoja wczorajsza "kolacja"...mam nadzieje ze cos to tego zjadlas... Karmi Poema Caffe nie pilam akurat nigdy ale pilam takie jakies kokosowe Selua czy jakos tak...o matko, obrzydlistwo, wylalam po dwoch lykach.
A ten parowar to rzeczywiscie super sprawa, najzdrowszy sposob przygotowywania zywnosci to wlasnie na parze. Super masz teraz.
Fajna to kawke wyczailas, mam nadzieje ze okaze sie dobra.
A co do kawy to..ja pije baaardzo rzadko...czasami nawet miesiac nie pije. W czasie sesji kilka dni pije kawe codziennie z wiadomych powodow, zeby najzwyczajniej w swiecie nie zasnac o 23 a nauka najlepiej idzie mi wlasnie poznym wieczorem. I kawa dziala na mnie naprawde pobudzajaco, chyba wlasnie dlatego ze bardzo rzadko ja pije. Przedwczoraj musialam wazne opinie prawne pisac a tak mi sie cholernie sie nie chcialo, bylam taka senna i marzylam tylko zeby polezec przez telewizorkiem. Pomyslalam ze moze by tak kawke wypic...wypilam ok 17 i....to byl moj blad...do 2 nie moglam zasnac tylko z oczami jak u sowy ciagle zerkalam na zegarek ktora godzina....
BUZIAKI
-
Hehe, właśnie kawa na mnie też tak mocno działa - taki mocny, tradycyjny turek. Nie pijam kawy, kiedyś - na 2 czy 3 cim semestrze miałam strasznie dużo nauki, i zarywałam noce, kawę piłam litrami, i bardzo źle wspominam tamte czasy
Do dziś robi mi się niedobrze od smaku kawy, tak jednoznacznie mi sie kojarzy bleh.
poza tym teraz staram sie lepiej rozplanować sobie naukę przed egzaminami, nie na ostatnią chwilę wszystko
Dziś całkiem średnio, a i nie znalazło się czasu na ćwiczenia, więc raczej nie ma powodu do dumy.
Miałam na ćwiczenia czas rano, ale raniutko zadzwoniła znajoma...eh - długa historia i ciężko do tłumaczenia - ale pojechałam pomóc jej w transporcie bezdomnych kociaków które wczoraj wieczorem łapałyśmy do transporterów w miejscu gdzie do tej pory żyły, a które lada dzień stanie się wielkim placem dudowy dla nowego centrum handlowego... Te dziczki, które udało nam się schwytać pojechały dzis do przytuliska do opola. Bo ja to taka kociara jestem, i zakładamy tu nawet w Częstochowie stowaryszenie opiekujące się bezpańskimi zwierzkami
Wracając do diety to:
Śniadanie: 3 kromki chleba kukurydzianego, 2 plasterki szynki, 1 plasterek sera żółtego, pomidor, kawa sojowa z mlekiem
II śniadanie: sałatka z pomidora, ogórka, rzodkiewki, kalarepki, papryki 
Obiad: zupa koperkowa, zupa koperkowa, kus-kus, zilelony groszek i pierś kurczaka
Podwieczorek: plaster drożdżówki
Kolacja: jogurt brzoskwiniowy 200g
Czuje się pełniutka, ale raczej w tym negatywnym znaczeniu - objedzona wręcz 
Ruch, to tylko 30 min spaceru z uczelni, bo była taka piękna pogoda że nie miałam ochoty tłuc się autobusem
26,9% fat
Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.
-
Ja niedawno kupiłam sobie właśnie tego kamisa do ryb i owoców morza, i puki co to umiem upiec rybke w piekarniku(mintaj lub łosoś), posypuje to tą przyprawą, daje troche serka plesniowego, i wychodzi pyyyszna ziołowa rybka. Też daje taki ziołowy smak, a kupiłam przez przypadek, bo szukałam jakiś ziół do rybki, ale i tak nie wierze, ze mozna przez to schudnac
A co do kawy, to chciałabym sie nauczyć pić, ale mnie sam zapach odraża, zasypiam na wykładach, o 21 już padam. Wiec kawa by sie przydała, tyle razy probowalam, ale jakos nie smakuje mi
Dobranoc[/b]
-
rayane, wczoraj zajrzałam wieczorkiem do Ciebie, a tam świetowanie sukcesu... a ja miałam - wręcz przeciwnie - całkiem nieudany dzień, nie było się czym pochwalić, więc nawet już nie pisałam
W każdym razie, dziś jest nowy dzień, i już jest ok - co było, a nie jest nie pisze się w rejestr, jak to mówią 
Wreszcie trochę wolnego - można się trochę polenić, z przerwami na .. . naukę oczywiście. Dziś byłam już na spacerku, zaraz przyjdzie mój chłopak i kończymy robić zielnik na ekologię
Śniadanie: bułka kajzerka, 3 plasterki wędliny z indyka, 3 plasterki pomidora, ogórek małosolny, herbata zielona
II śniadanie: 2 mandarynki, 4 orzechy włoskie, herbata owocowa z miodem
Obiad: zupa jarzynowa, dwie parówki drobiowe na gorąco (+ keczup), rządek (3 kostki) czekolady
Na razie tyle, jeszcze podwieczorek przede mną - na razie piję sobie inkę z mlekiem, no i ćwiczenia, jak juz zielnik będzie gotowy.
Aha - miało nie byc pieczywa w mojej diecie, a tym bardziej białego - no, ale czasami ma się takiego pypcia, który chodzi i nie daje spokoju i tak korci... a to była taka pyszna świeża bułeczka prosto z piekarni
26,9% fat
Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.
-
Olifka ty wczoraj miałaś zły dzień, ja dzisiaj, aż sama na siebie jestem wściekła, jak można być tak słabym
Jutro niedziela, wiec tez bedzie cieżko, wogóle mam tyle do zrobienia, ze niewiem jak mi czasu starczy, szczescie, ze godzine przesuwamy
Kupiłam dzisiaj tego kamisa do mies i do sałatek i odrazu wypróbowałam na obiad- pyszne
szkoda, ze pożniej sie obzarłam tylko
Dobranoc
-
Ja Cie ależ smętnie za oknem jest. Do tego wstałam o 8, a okazało się ze jest 7 heheh. Zjadłam sniadanie i tak sobie odwiedzam pamiętniki. I korciło mnie strasznie i już zawędrowałam nawet do swojej szafeczki i łapkę wyciagam, gdzie leżą kupione mi przez mamę czekolady (złośliwa, no złośliwa), ale nie - ekspresowe rozważenie wszystkich za i przeciw - i wzięłam dwie suszone śliwki i zjadłam je zaraz
Można to uznać za taki Mały Sukcesik
Bo dzień dołujący, ale nie znaczy że i ja muszę się dołować swoim brakiem konsekwencji.
A tak na marginesie - pyszne są sliwki suszone z Lidla (Lidl jest tani!
), ale napisane jak byk że bez pestek a ja w co drugiej psestkę znajduje i łamię sobie zęby.
26,9% fat
Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.
-
Hej Olifko!! Dziekuję Ci ze do mnie wpadłaś, odwdzieczam sie rewizytka, przeczytalam Twoj pamietniczek i ... bede tu wpadac
Bardzo mi sie podoba Twoja dietka, taka podobna do mojej w jednej zasadzie MŻ
to chyba jest najlepsza dietka! Gratuluje, bo to chyba dzis tydzien minął odkąd jesteś na swoim ?
damy radę, nie ma co się przejmować niepowodzeniami. Pamietam, że jak zaczelam sie odchudzac z forum, to tez jakos po tygodniu mialam takie zalamanie, ze caly weekend nic nie robilam procz jedzenia. Wiec to jest chyba taki chrzest bojowy. Teraz musi byc juz tylko lepiej
ja tez sie ucze francuskiego, ale juz 5 rok, choc czuje niesttey ze stoje w miejscu. Ale jezyk jest piekny, a sklecenie paru zdan to wielka satysfakcja.
no i powodzenia z zielnikiem, w tamtym roku musialam tez go robic, 100 roslin, masakra
ale po to sa studia, zeby sie troche pomeczyc 
milej niedzieli, nie poddawania sie zlej pogodzie, buziaki i od razu udanego rozpoczecia przyszlego tygodnia!!
aha, chcialam Ci jeszcze powiedziec, ze jak ja mam takie dni jak Ty wtorki ze caly dzien na uczelni, to 100 razy wole isc na te pierogi do baru mlecznego niz nic nie jesc a potemwieczorem sie obrzerac.
buziaki :* no i przepraszam ze tak sie rozpisalam
-
cześc Olifko,widzę ,że swietnie ci idzie,podziwiam,że umiesz sie tak kontrolowac bez liczenia kcali,oby tak dalej,a pozostałe kg zgubisz w mgnieniu oka
miłego wieczorku zycze
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki