Po dwuletnim prawie że tułaniu się po obcych wątkach , wreszcie dojrzałam do tego aby założyć własny i, jak to mówią "iść na swoje"

Coś o mnie. Jestem z gatunku introwertyków i jakiekolwiek wystąpienie publiczne przyprawia mnie o dwutygodniowy rozstój nerwowy. Na szczęscie to rzeczywistość wirtualna, forumowicze to jedna wielka rodzina, a o zaletach wątków i ich właściwościach mobillizujących już nie wspomnę
Mam 22 lata, jestem studentką - marketing i zarządzanie (oj, minęłam się z powołaniem), domatorką i kociarą*. Uwielbiam czytanie, jazdę na rowerze i spacery - o ile mnie ktoś na nie wyciągnie . Co do upodobań dietowych to jestem zwolenniczką zastępowania słodyczy suszonymi owocami i orzechami**, mlekożłopem (już od urodzenia ) oraz kolekcjonerką herbat wszelakich.

Do sedna - jestem osobą drobnej budowy, mam 155 cm wzrostu.Nie można o mnie powiedzieć, że mam dużą nadwagę - to nie klub xxl. Ale odchudzam się od niepamiętnych czasów z mniejszymi lub większymi sukcesami, i nigdy nie udało mi się dotrzeć do mojej upragnionej, docelowej wagi. Przybliżam się i oddalam, a takie wahania wagi nie są zbyt zdrowe. Chciałabym schudnąć raz na zawsze, do wagi przy której czuję się najlepiej, nabrać kondycji i lekkości,zadbać o siebie, zmieścić się w ubrania z tych "lepszych czasów" ( w te wakacje dwie moje sukienki trzasnęły w szwach, o zgrozo) - to tak niewiele, kilka kilo, a dla mnie tak trudno Walczę zatem o 47-48 kg do końca roku. Realne, prawda? No, mam nadzieję!

Wagę mam elektroniczną, będą więc i dokładne pomiary, i zdjęcia też będą.
I trzeba pomyśleć nad zasadami dietki, bo co to za dieta bez głownych wytycznych

pozdrawiam dziewczyny które już mnie znają i nie raz mnie wspierały, i zapraszam wszystkich do odwiedzin, bo - liczę na Was



*zapraszam na www.forum.miau.pl
**łatwo powiedzieć, trudniej wykonać