Strona 1 z 95 1 2 3 11 51 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 948

Wątek: Zrzucam zbędne kilogramy - plażujemy :)

  1. #1
    Awatar Olifka1
    Olifka1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-07-2004
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    13

    Domyślnie Zrzucam zbędne kilogramy - plażujemy :)

    Po dwuletnim prawie że tułaniu się po obcych wątkach , wreszcie dojrzałam do tego aby założyć własny i, jak to mówią "iść na swoje"

    Coś o mnie. Jestem z gatunku introwertyków i jakiekolwiek wystąpienie publiczne przyprawia mnie o dwutygodniowy rozstój nerwowy. Na szczęscie to rzeczywistość wirtualna, forumowicze to jedna wielka rodzina, a o zaletach wątków i ich właściwościach mobillizujących już nie wspomnę
    Mam 22 lata, jestem studentką - marketing i zarządzanie (oj, minęłam się z powołaniem), domatorką i kociarą*. Uwielbiam czytanie, jazdę na rowerze i spacery - o ile mnie ktoś na nie wyciągnie . Co do upodobań dietowych to jestem zwolenniczką zastępowania słodyczy suszonymi owocami i orzechami**, mlekożłopem (już od urodzenia ) oraz kolekcjonerką herbat wszelakich.

    Do sedna - jestem osobą drobnej budowy, mam 155 cm wzrostu.Nie można o mnie powiedzieć, że mam dużą nadwagę - to nie klub xxl. Ale odchudzam się od niepamiętnych czasów z mniejszymi lub większymi sukcesami, i nigdy nie udało mi się dotrzeć do mojej upragnionej, docelowej wagi. Przybliżam się i oddalam, a takie wahania wagi nie są zbyt zdrowe. Chciałabym schudnąć raz na zawsze, do wagi przy której czuję się najlepiej, nabrać kondycji i lekkości,zadbać o siebie, zmieścić się w ubrania z tych "lepszych czasów" ( w te wakacje dwie moje sukienki trzasnęły w szwach, o zgrozo) - to tak niewiele, kilka kilo, a dla mnie tak trudno Walczę zatem o 47-48 kg do końca roku. Realne, prawda? No, mam nadzieję!

    Wagę mam elektroniczną, będą więc i dokładne pomiary, i zdjęcia też będą.
    I trzeba pomyśleć nad zasadami dietki, bo co to za dieta bez głownych wytycznych

    pozdrawiam dziewczyny które już mnie znają i nie raz mnie wspierały, i zapraszam wszystkich do odwiedzin, bo - liczę na Was



    *zapraszam na www.forum.miau.pl
    **łatwo powiedzieć, trudniej wykonać

    26,9% fat

    Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.

  2. #2
    Awatar Olifka1
    Olifka1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-07-2004
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    13

    Domyślnie

    Dziś pierwszy dzień, i jak na razie bez zarzutu, jeszcze poćwiczę i będzie idealnie! Z zajęć wracałam dziś spacerkiem, krokiem raźnym i lekkim, już sama decyzja o odchudzaniu jest połową sukcesu i dodaje skrzydeł

    Generalnie zasady są takie:

    dieta 1000-1100 kcal, 5 posiłków dziennie (lwia część limitu kcal to śniadanie i obiad), bez ziemniaków i pieczywa (spodarczynie prawdziwy razowy w postaci 1 kromki)
    słodycze od święta, nie rezygnuję z nich całkiem, bo nie jestem aż taką masochistką
    picie dużej ilości wody, oraz herbatek - koniecznie 2 x dziennie pu erh, za któą nie przepadam niestety, ale dyscyplina musi być
    ćwiczenia - codzień wg ustalonego z góry treningu, z jednym dniem wolnym na odpoczynek. Z tym że - patrząc realnie - czasem z braku czasu, nie zawsze się da... ważne aby tego ruchu było więcej - częsciej piechotką zamiast wozić sie komunikacją miejską
    zamierzam wygospodarować trochę czasu na codzienne masaże pod prysznicem i wmasowywaniu balsamu - skórę mam tak suchą że można po niej pisać

    Dzisiaj mogę już napisać:
    Śniadanie: kromka razowego, plaster żółtego sera, pomidor i ogórek, mały jogurt 0%, herbata zielona
    II śniadanie: jabłko, mandarynka, 4 orzechy włoskie
    Obiad: zupa brokułowa z groszkiem ptysiowym, 65g indyka pieczonego w rękawie, mizeria z jogurtem, ryż


    Teraz biorę się za naukę, ale zamierzam poćwiczyć, i odezwać się jeszcze

    26,9% fat

    Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.

  3. #3
    Guest

    Domyślnie

    Czesc Olifka
    No , no co ja widze. Pamietniczek masz swoj! W takim razie nic innego mi nie pozostaje jak tylko zyczyc Ci powodzenia, bede trzymala kciuki mocno aby tym razem sie udalo i oczywiscie bede zagladala, pisala, wspierala. Na pewno sie uda...jak mi sie udalo i na dodatek utrzymuje wage juz tyle czasu to i Tobie sie uda!
    A co do pu-erh, to mi bardzo smajuje z liptona pu-erh citrus & guarana.
    BUZIACZKI.

  4. #4
    Awatar Olifka1
    Olifka1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-07-2004
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    13

    Domyślnie

    ILLUSION Kochana,
    Jak się cieszę z Twoich odwiedzin Pewnie że zaglądaj, będzie mi raźniej. Pomyślałam, że na "swoim" pójdzie mi lepiej i uda się tak jak Tobie albo Agolunowi dotzreć do końca tickerka

    A te z liptona to an pewno spróbuję. Właśnie mi sie kończy cynamonowa pu-erh i wybieram się na zakupy nidługo.

    Całuski

    26,9% fat

    Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.

  5. #5
    gatos jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-10-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    widzeze ty masz dokladny plan diety, ja wole nie planowac bo zawsze jak to robie to nic z tego nie wychodzi i nie zakladac z gory co zjem.ale dla niektorych to lepiej. trzymam za ciebie kciuki!!!

  6. #6
    rayane jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    05-10-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witam, zaczynamy równocześnie Ja też mam dużo zapału, a moje kochane spodnie w szafie leżą już od wiosny, i ciągle kuszą miłej nocki, bede wspierać napewno

  7. #7
    Guest

    Domyślnie

    A dzisiejszy dzien jak minal? Zadnych grzeszkow?
    Pozdrawiam.

  8. #8
    Awatar Olifka1
    Olifka1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-07-2004
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    13

    Domyślnie

    Gatos witaj Ten plan to tak troszkę po to żeby utrzymać się w ryzach, na mnie to chyba najlepiej działa dyscyplina

    Rayne, fajnie ża zajrzałaś!

    Oj, w tym sesmetrze najbardziej chyba nie lubę wtorków! Jak wychodzę z domu po 8 to wracam ... również po 8, wieczorem. Na uczelni jednym ciegiem zajęcia, potem godzina przerwy, kurs języka, i do domu. Po powrocie zazwyczaj już za nic się nie biorę (po takiej kumulacji matematyki, finansów, zarządzania produkcją, wykładów ze specjalności po angielsku, i po francuskim ) marzy mi się tylko ciepła herbatka i żeby jak najszybciej przyłożyć głowę do podusi
    To właśnie wtorek jest tym dniem, kiedy robię sobie wolne od ćwiczeń :P
    Menu wczorajsze:

    Śniadanie: serek homogenizowany naturalny 150g, dodałam do niego pomidora, ogórka, rzodkiew, i zioła (odkryłam w sklepie coś takiego: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] - nie zawiera soli, a am dużo błonnika) , inka z odrobiną mleka
    II śniadanie: kromka razowego z serem żółtym i rzodkiewką
    Obiad: 200g pierogów ruskich (zmuszona byłam jeść na mieście, w przerwie miedzy jednymi zajęciami a drugimi )
    Podwieczorek: jabłko, dwie mandarynki, herbata z łyżeczką miodu
    Kolacja: kilka wafli ryżowych


    Ten francuski może uda się przestawic na środę, więc będe mogła zjeść w domu coś porządnego. W ogóle to były moje pierwsze zajęcia - zaczynam dopiero uczyć się tego języka. Francuski jest piękny, ale muszę przyznać że wydał mi się trudny - za dużo mam naszłości z angielskiego, zaokraglam wyrazy, a na rrrr łamę sobie język

    26,9% fat

    Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.

  9. #9
    Pasquda81 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-10-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj Olifka ja tu bede oczywiscie wpadac - nie zawsze - bo jak sama wiesz przeczytanie wszystkiego.. zabiera zawsze najwiecej czasu.. a pozwalam sobie w wiele pamietnikow wtargnac z buciorami taki troche maly bezczel ze mnie ale trudno.

    Oczywiscie zycze powodzenia w dietkowaniu upartosci i zapalu. Jestem z toba.
    Milej dietkowej srody.

  10. #10
    Awatar Olifka1
    Olifka1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    04-07-2004
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    13

    Domyślnie

    Pasquda81 nie mam nic przeciwko wchodzeniu z buciorami do pamiętników (pasqudna jesteś że tak pomyślałaś )
    Ja również staram się w miarę moich możliwości odwiedzać inne dietowiczki, żeby się wzajemnie trochę powspierać

    W środy mam, jak ja to mówię, na nocną zmianę. To znaczy - wykłady na uczelni od 17 do 21, więc zawsze coś rano zdążę zrobić. Dzis oprócz tego, że się super wyspałam - odkurzyłam mieszkanko i korytarz, wytarłam podłogi, i pocwiczyłam nawet.

    Śniadanie: 2 jajka na miękko, 3 kromki chlebka kukurydzianego (Chaber), pół papryki, rzodkiewka, herbata czerwona
    II śniadanie: serek homogenizowany jabol z cynamonem :P 125g, 2 łyżki otrębów


    A co do ćwiczeń to też mam plan ustalony i zamierzam się go tzrymać, na dziś przypadło:

    Rozgrzewka ze skakanką 10 min
    Ćwiczenia na brzuch, 2 serie po 12 powtórzeń każdego 15 min
    Ćwiczenia "core training" z hantelkami po 2 kg, 2 serie po 10 powtórzeń każdego
    Rozciąganie 5 min


    Core training to taki zestaw na mięśnie pleców i barków, wyrabiają prawidłowa postawę, a ja mam brzydki zwyczaj garbienia się i postanowiłam nad tym popracować.
    Ramiona też mam bardzo słabe (czasem nie mogęotworzyć drzwi jak są ciężkie ), ale ich kolej jutro.

    A teraz biore się za... zielnik. Zawsze myślałam że to zajęcia dla uczniów podstawówki, a tu proszę. Aby uzyskać zaliczenie z ekologii i ochrony srodowiska musimy zdać album z zasuszonymi okazami i ich opisami. Ale to jakaś miła odmiana od zadań z finansów

    26,9% fat

    Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.

Strona 1 z 95 1 2 3 11 51 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •