Podsumowanie jedzenia dzisiejszego .
Nie jest aż tak źle myślałam ,że będzie gorzej wyszło 1500kcal :oops:
Jutro wracamy do domu ale za tydzień przyjeżdżamy na ferie zimowe na tydzień .
Wersja do druku
Podsumowanie jedzenia dzisiejszego .
Nie jest aż tak źle myślałam ,że będzie gorzej wyszło 1500kcal :oops:
Jutro wracamy do domu ale za tydzień przyjeżdżamy na ferie zimowe na tydzień .
oj te naleweczki - mnie też gubią - w sobote raczyłam się cytrynówką :twisted: :P
Arletko, raz na jakiś czas dobra naleweczka wskazana :wink: :D :D
Nie można przecież ze wszystkiego zrezygnować, coś się od życia należy :lol:
Przyjemnej niedzieli życzę :) :)
:arrow: Dietka wzorowo .
:arrow: stepper 46 min 3200 kroków i spalone niby 448 kcal
:arrow: wymachy nóg 50 na nogę
:arrow: 30 min ćwiczeń
Witam Arletko :)
A jak mija Ci dzien?
Widzę że wzorowo ćwiczysz i jesz :)
Brawo :)
A i widzę że coś Cię ubyło :D
Witam wszystkich.
Dzień był pochmurny ,padał deszcz i wiał wiatr a ja musiałam iść z maluszkami aby zaprowadzić Patryka do przedszkola .Koszmar , dzieciaczki miały parasolki swoje ale jak zaczęło wiać to musiałam poskładać ich parasolki bo nie dawały rady i szły pod moją .
Koło 11.30 wyszło prześliczne słonko i niebo zrobiło się błękitne , słonko zaświeciło aż chciało się żyć ale to już minęło i znowu pochmurnie bez skrawka błękitu .
Waga nadal 97 ,3 kg jestem ciekawa kiedy zacznie znów padać :? .
Pozdrawiam serdecznie i miłego wtorku wszystkim.
Arletko na pewno waga ruszy, tylko trzeba cierpliwości :)
Ja też muszę być cierpliwa :) bo chcę aby ta moja kochana waga poszła w dół :D
O tak, do chudnięcia trzeba mieć anielską cierpliwość :wink: :D
Arletko, musisz poczekać, na pewno niedługo coś się ruszy :wink:
U mnie też wieje, bez przerwy pada obrzydliwie mokry śnieg, który natychmiast zamienia się w breję, fuj :? z parasolką rzeczywiście ciężko iść, bo wiatr ją ciągle wygina ...
Byle do wiosny, udanego wtorkowego popołudnia życzę :) :)
No i waga ruszyła . Miły początek dnia .
Dzisiaj znowu spacerek rano ale przyjemnie bo bez deszczu i wiatru , aż miło .
W końcu doczekałam się 96 ,8 kg
Podsumowanie wczorajszego dnia .
:arrow: dietka spoko 1200kcal ( zmieściłam się choć było w tym jadłospisie kawałek pizzy z ananasem i kurczakiem ,ale mały kawałek , jest OK )
:arrow: ćwiczenia 45 minut
:arrow: stepper 42 minuty w tym 3000 kroków i spalone 420 kcal
Arletko gratuluje :)
Niedługo mnie dogonisz :) :)
Pozdrawiam :D
A jak dziś dzień mija?
U mnie pada śnieg :(