-
Czeka mnie dużo pracy...
Witam,
Ociągałam się z założeniem tutaj swojego tematu, bo ciągle znajdowałam jakieś wymówki, żeby nie zaczynać odchudzania. Dzisiaj wgramoliłam się na wagę i ujrzałam na niej... 79,9 kg!!! Co przy moim wzroście (160 cm) stanowi o wiele za dużo. Dlatego biorę się do uczciwej roboty, żeby po zrzuceniu jesienno-zimowo-wiosennych ubrań być jak nowonarodzona. To nie jest moje pierwsze odchudzanie i niestety wiem co mnie czeka i wiem, że tym razem będzie trudniej. Ale jak już dam radę to chcę tym razem zadbać o to, żeby moje ciężko tracone kilogramy już nigdy nie wróciły.
Na listopad mam może zbyt bardzo wygórowany plan, coby schudnąć do 74,5 kg. No ale zobaczymy jeszcze, jak będzie szło wszystko.
Moje wymiary (31.X.2006):
biust: 107
pod biustem: 89
talia: 90,5
brzuch: 107
biodra: 112
udo: 66
łydka: 39
ramię: 37
Ponieważ nie radzę sobie, gdy mam zbyt wiele rzeczy kontrolować jednocześnie, to w pierwszym tygodniu chciałabym głównie skoncentrować się na tym, co jem, jak jem oraz kiedy jem. Muszę oduczyć się podjadania, zwłaszcza słodyczy, oraz objadania się wieczorem po powrocie do domu. No i przed snem, bo potem mam problemy z zaśnięciem. Postaram się, żeby na razie była to dieta 1000-1200 kcal, a od przyszłego tygodnia dołączę do tego ruch (jeszcze się zastanawiam, jaki).
No to do dzieła
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki