Zaczynam na tym forum po raz ostatni moje zmagania. Mam nadzieję, że tym razem przyniesie to skutek. Było bardzo dobrze, rewelacyjnie wręcz, no ale jak to w życiu bywa, stres na porządku dziennym.
Cel na początek może wydawać się niewielki, ale to się tylko wydaje.
Hmm. Do dzieła.

Dziś niedziela. Narazie ładnie. Dzień będę bilansować codziennie o ok.19:00, to będzie ostatni moment na posiłek.

Pozdrawiam