Martunia, no nareszcie widzę super jadłospisik, już Ty wiesz, jak mnie udobruchać (ojej, jakie to słowo jest głupie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: )
A tak poważnie, to ja też dzisiaj się siłuję, za 20 minut zaczynam :wink: :wink:
Wersja do druku
Martunia, no nareszcie widzę super jadłospisik, już Ty wiesz, jak mnie udobruchać (ojej, jakie to słowo jest głupie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: )
A tak poważnie, to ja też dzisiaj się siłuję, za 20 minut zaczynam :wink: :wink:
codziennie wskakuje na wagę w nadziei i ??? Elll dupa! A wiecie co ta popieprzona waga mi jeszcze robi?? Czasem walnie - a masz! - kilos w górę... się tym w górę nie przejmuje bo wymiary stoją, ciut może zmalały, ale ciut... po ćwiczeniach widzę tylko coraz silniejsze muscle, a tłuszczu nie ubywa! A naprawdę go mam dużo, bo niby wg wskaźników mam prawidłowy poziom, no ale co z tego jak ja go widzę!!! I nie mam złudzeń bo 59,5kg przy 161 cm to stanowczo za dużo... never mind ;)
Ale bym zjadła pizzę... mniam... taką na cieniutkim spodzie, moze być margarita, ale taka chrupiąca, gorąca... boooszzz... wiecznie sobie odmawiam i ... itak guzik z tego ;)
Wczorajsze meniii ;) (włącznie z kawami bo je pije , ale ograniczam ;)):
- 6:00 kawa
- 7:00 kawa (malutka!), mała bułka z ziarnami 60g + naturalny 175g
- 10:30 jabłko
- 12:00 kawa
- 13:00 kefir 200ml
- 15:30 warzywa na patelnie 250g (na wodzie) + 120g cycka + kubek barszczu z torebki (tak mi ten cholerny barszcz siadł, że do teraz go czuję... bleee)
- 17:00 mandarynka (grzech...)
- 21:00 200ml mleka 0,5% + odżywka białkowa
O wodzie nie piszę, ale jest ok. 3 l dziennie
Oczywiście godziny nie są "zero, zero" tylko w przybliżeniu, generalnie wychodzi co 3 godziny...
RUCH:
- 60 min. aerobik (ale się laseczki za mną stęskniły, dawno mne tam nie było ;))
- 10 min. intensywna jazda na rowerku ( a co musiałam sobie jeszcze "dokopać" ;))
- 3 x 10 pompki tyłem (jak ja tego nienawidzę!! )
- 3 x 10 pompki zwykłe (też nie powiem, że kocham ;))
- trening B
- szybkie rozciąganie
Aneczko ja oparłam się krokietowi, w sumie to juz nawet mnei nie kusił ;). Tak bardzo chciałabym szczupło wyglądać , a jak zobaczysz na zlocie u mnie praktycznie zero różnicy w wyglądzie... buuu
KASIA widzisz jaka dupa jestem... mandarynką zgrzeszyłam... ehhhh... zawsze cosik muszę zcertolić ;)
Martunia, a ja mam tylko 160 cm i co? i ważę tylko troszkę mniej od Ciebie :wink:
Czy Ty aby nie przesadzasz z tym tłuszczem, tak troszeczkę :?: :lol: :lol: :lol:
A poza tym mandarynka to nie grzech, oj przesadzać to Ty lubisz Słońce Ty moje :lol: :lol: :lol: :lol:
Moja waga też w sumie stoi w miejscu, coś tam spadło, ale ja się nie przejmuję, już i tak mi żebra zaczynają pomału na wierzch wychodzić, te na dekolcie :lol: :lol: :lol: :lol:
Miłego dnia!
Olej wagę, ważne, że centymetrów ubywa!!!! :D :D
łooł...martusia...pompki tyłem, rozumiem że te na triceps...oj, ja po paru przez tydzień ręce czuję...fuj :evil:
jestem pod wrażeniem i jadłospisu i ćwiczeń...nooo...24go będziesz w katowicach?? to popodziwiam :wink:
Dobrze ,że idę do pracy na popołudnie boo chyba bym się skusiła... :D
Tylko żeby w pracy nie namawiali na zamówienie :shock: :roll:Cytat:
bym zjadła pizzę... mniam... taką na cieniutkim spodzie, moze być margarita, ale taka chrupiąca, gorąca... boooszzz
Pozdrowki sąsiadko :D Buźka :*
http://www.seedquest.com/yellowpages...vegetables.jpg
Martuś, Ty mój chichrający się głupolku, całuję Cię mocno :!: :D
oj, rozwaliłaś mnie na obie łopatki tym tekstem o grzechu w postaci... mandarynki :shock: :lol: :lol: :lol:
Ty jesteś niezła numerantka :lol: :wink:
wielkie brawa za ćwiczonka, ależ jesteś dzielna z tymi pompkami :shock: :D :!:
buziaki wysyłam i życzę wspaniałego dzionka :D
Ale ja mam dzisiaj humorek :D:D:D:D:D
KASIA jush pisałam u Ciebie.. jak dla mnei to Ty już wyglądasz super fit :)! A te nogi... wow... :roll: Ciiii... spokojnie... ja mam faceta :lol: :lol: :lol:
KORNI ni ma co podziwiać, nic nie widać, a rozbierać się nie będę! Hihihi do zobaczenia ochanie, bo wnioskuję , że będziesz również :D
JUSTYŚ będziesz w Katowicach :)???????? bądźźźź, plisss plisss plisss :D!
BEATKO równocześnie pisałyśmy :).... chyba przesadzam już co :)?? Hihihi, no walneło mi w czerep ;)... mój brat to już tak miny stroi jak widzi, jak na wszystko spoglądam na kalorie... ostatnio częstował mnie krówkami... wysypałam wszystkie krówki , policzyłam ile ich jest, ile waży opoakowanie, razy kalorie na 100g i wyszło mi że jedna ma 75 kcal... i na koniec mu mówię "chybaś zgłupiał, tyle kcal na taka mała króweczkę?", a on tak patrzy z politowaniem "trza było powiedzieć po prostu że nie chcesz" ;)
Tak ale chyba lepszy taki nałóg niz objadanie sie ;), buziaki serdelek
Cytat:
ostatnio częstował mnie krówkami... wysypałam wszystkie krówki , policzyłam ile ich jest, ile waży opoakowanie, razy kalorie na 100g i wyszło mi że jedna ma 75 kcal... i na koniec mu mówię "chybaś zgłupiał, tyle kcal na taka mała króweczkę?", a on tak patrzy z politowaniem "trza było powiedzieć po prostu że nie chcesz"
Dobre uśmiałam się :D :D :D :D :D :D :D Ja też tak mam :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
Martusia jak słysze o pompkach tyłem to słabo mi się robi :-) jA NAWET PRZODEM LEDWO ROBIę :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
Ja ostatnio zważyłam 1 wafelka wedlowskiego - takiego mini torcikowego z opakowania, takiego malutkiego, ważył tylko 10 g a miał prawie 60 kcal :lol: :lol:
Kiedyś zjadałam 10 takich od razu :shock: :lol: :lol: szok, ile kalorii wchłaniałam na takim jednym wafelkowym posiedzeniu :shock:
Nie tylko Ty więc "tak masz" Martunia :lol:
Ja dzisiaj też włączę do moich ćwiczonek pompki tyłem :lol: