-
miłego dzionka
-
kochana napisz jak tam
-
czekamy na relacje
-
Witam, dzisiaj miałam strasznie nawalony dzień, do 17 siedzialam na uczelni, na ostatnich laborkach z technologii
, a później Piotruś przyjechał. Nie poćwiczyłam dziś bo nie miałam kiedy, ale byliśmy na spacerku przynajmniej. Teraz to najchętniej bym się położyła, a jeszcze tyle nauki mnie czeka
Najlepiej to bym się musiała sklonować bo aż boje się myśleć o tym co mnie czeka przez najbliższe pare tygodni. Dosłownie horror.
Podsumowanie dnia nr 3
płatki(35g), mleko 0,5%(80ml)
jabłko
kromka chleba klapnięta z serkiem żółtym i szynką wieprzową i odrobina masła
zupa szpinakowa z winiar, 5 malutkich mandarynek(400ml)
kaszka smakija malinowa, 2 pomarańcze
Wyszło razem
1224kcal
Dzień zaliczan do udanych.
Mam nadzieje, że już jutro dostane@bo się strasznie denerwuje przez to
A i nie zjadłam sernika który upiekła moja mama, ale zapach był powalający, już go miałam w ręku, i wąchałam, kiedy sobie przypomniałam, że jestem na diecie
-
No to naprawdę udany dzionek pod względem dietkowania
i bardzo ci gratuluję tego że przeszłaś obok sernika i nawet go nie spróbowałas
(ja tak nie potrafie)
-
No, to gratuluje
Jestem pod wrażeniem
zycze milego czwartku
-
no to super 
ja też wszystko wącham

miłego dnia :-*
-
A ja nie wytrzymałam, i weszłam dzisiaj na wage chociaż nie powinnam
Ale waga pokazała mniej, więc zaznacze na moim strażniku
mam nadzieje, ze już teraz nie bede tego przesuwać w góre tak jak ostatnio to robiłam
-
gratuluje spadku wagi, ominiecia szerokim łukiem serniczka
nie denerwuj się dostaniesz @
zawsze mi tak mój luby mówi 

miłęgo dnia :*
-
Kurcze jak ja bym chciała już weekend
A dzisiaj mnie czeka nocka nad książkami, jutro mam zdawać kolosa u tej durnej magisterki co mnie w poniedziałek na laborki nie wpusciła. Czepia sie dupy, nawet niwiem co sie mam uczyc, bo ona tylko "a czmu tak""a jak sobie to pami wyobraża"i takie podobne pytania. Więc żyje nadzieją, że jak jutro wróce to się wyśpię i was poodwiedzam, bo dzisiaj niestety nie mam czasu
Dzisiaj 4 dzień mojej dietki, obyło się bez większych wpadek
Zjadłam 1357kcal, czyli zmieściłam się w limicie, grzechy to 1 ptasie pleczko z milki, i 2 malutkie kruche casteczka, i kolacja składająca się z jogurtu i pomarańczy o 19:30. Ale pewnie posiedze do 3 więc siłe musze mieć
Nie poćwiczyłam dzisiaj po dostałam@
, ale w sumie szybki spacer mi zajął ok godzinki.
Do jutra kochane
Zmykam do skiązek
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki