Ojej! NIe wolno chodzić głodnym na naszej kochanej SB (dlatego się na nią zdecydowałam ). Najadaj się, ile wlezie, cała tajemnica polega na tym, że nawet jedząc dużo, ale głównie białeg, bez węgli, nie zjadasz bardzo dużo kcal. Zazwyczaj np. do obiadu zjadłabyś ziemniaki, makaron czy ryż, czyli z 200 kcal więcej, więc możesz sobie pozwolić na większą porcję rybki czy mięsa... to samo na śniadanie - chleb ma b. dużo kcali, a jak jesz tylko "dodatki" do chleba, to możesz więcej. I niegłoduj, kochana, bo zrobisz sobie krzywdę (ale widzę, ze sama do tego doszłaś ).
Mogę Ci na maila podesłać jakieś przepisy Sb, które znalazłam na forum i w necie, jakbyś chciała - mi to pomogło
pozdrawiam i trzymam kciuki... Wytrzymamy!