Zamieszczone przez nargila
Oj ja też na basenie pływam głównie stylem klasycznym, dystyngowanym, powolnym :roll: No ale wolę tak i bez przestanków, niż zmachać się po 2 basenach szaleństwa. Wiem, ze w moim przypadku by tak było. Po drugie ja chodzę na basen o 22 kiedy jest najwięcej ludzi ale nie mam innej opcji. Tzn mam na 6:15 rano :shock: Ale tą godzine moze wprowadzę w czym po sesji gdy nie będę uczyć się do 3 w nocy. Poszaleć to lubię w jeziorze gdy nie mam wyznaczonego toru, na którym nie muszę dodatkowo liczyć się całym innym tłumem ludzi.
No i teraz z tymi moimi płetwami mogę szaleć :)