Gratuluję. Teraz tylko utrzymac to bo w pierwszych dniach lubi wraca pod górke jeszcze :/ Ale jeszcze raz gratuluję i powodzenia na dalszej drodze odchudzania.
Wersja do druku
Gratuluję. Teraz tylko utrzymac to bo w pierwszych dniach lubi wraca pod górke jeszcze :/ Ale jeszcze raz gratuluję i powodzenia na dalszej drodze odchudzania.
Z basenu i siłowni wróciłem "wypompowany" ale nie narzekam. Nie mam żadnych zakwasów jedynie czuję przyjemne zmęczenie mięśni :)
etnomaniak dziękuję za gratulacje!
To, że mam motywację to odchudzania zawdzięczam częściowo temu forum i każdemu kto trzymał za mnie kciuki i napisał miłe słowa w tym pamiętniku. Dziękuję! :) :) :)
lili213 muszę powiedzieć, że zobaczenie tych dwu cyfr naprawdę motywuje - pokazuje, że można do tego dojść, nawet jeśli trzeba czekać tygodniami, cierpliwość i konsekwencja popłaca. Od wolnego truchtu stopniowo będziesz przechodzić w szybszy ale to zajmuje czas, takie budowanie kondycji - jeśli będziesz w stanie "truchtować" 3-4 razy w tygodniu to powinnaś szybko nabierać prędkości ;)
nargila tak wiem i wręcz oczekuje że waga to sobie jeszcze poskacze koło setki ale mam nadzieję, że, stopniowo, będzie się przesuwać w dół :wink:
moi moi, i co nowego!
BRAWO BRAWO, witaj w krainie szczęsliwych dwucyfrowców :lol: no i fajnie, teraz to już w życiu się nie poddasz, jak masz takie super efekty :!:
chciałabym się zmusić do ćwiczeń,żeby chociaż w połowie pracować tak ładnie jak ty!
miłego dnia!
Mój trening przełożyłam z wczoraj na dzisiaj... A tymczasem tak wieje, że nie wiem, czy sobie nie odpuszczę.Mogę biegać w deszczu i w śniegu, ale przy wietrze nienawidzę, to okropna męczarnia :x
Życzę udanego dnia - jakie ćwiczenia masz dzisiaj w planie? Pozdrawiam.
gratuluje dwucyfrowki!
Nooo
SUPER! BRAWO!
Ja się rzeczywiście chce, to można! Jesteś tego żywym przykładem :)
Dzisiaj na liczniku 99.3 kg tak więc nie jest źle :) Szczególnie biorąc pod uwagę ile wczoraj jadłem ale też miałem dużo ruchu.
Rano jak mierzyłem puls spoczynkowy (RHR) to był 65 ppm - wyższy niż normalnie co w połączeniu z przyjemnym uczuciem b. lekkiego zmęczenia wysyłanego przez mięśnie wskazuje, że wysiłek wczorajszy był dobry, albo nawet wyśmienity ;)
Wczoraj BMR ok 2500 + szacunkowy ilość kcal spalonych z ćwiczeń 500 - jedzenie ok. 2700 (szacunkowo ok 800-1000 kalorii w restauracji włoskiej - fetuccine z sosem a la wodka) daje deficyt ok 300 - czyli nieźle bo bałem się czy nie będę na plus :)
Dzisiaj nie planuję żadnego specjalnego wysiłku, może wieczorny spacer. Później idę na masaż :)
Mielikki co nowego? Jak widzę wróciłaś :)
cing Witam! Nowi "dwucyfrowcy" są zazwyczaj szczęśliwi :) ale taka natura człowieka, że rzadko człowiek pozostaje zadowolony czy szczęśliwy z tego co ma ... a co do ćwiczeń to radzę się nie zmuszać a szczególnie nie budować ambitnych planów - zamiast tego zaplanuj trochę ruchu, 10 min tutaj, dłuższy spacer, kup licznik kroków i zapisuj, basen tu, kometki tam, i ruch się dodaje ;)
lili213 jak wieje to rzeczywiście nieprzyjemenie :( ale zawsze możesz w domu zrobić coś i nawet do ćwiczeń siłowych nie trzeba dużo albo wogle żadnego sprzętu.
verseau dziękuję!
fruktelka dziękuje za miłe słowa ale co do przykładu to się okaże za kilka miesięcy ;) Odchudzanie to długa droga i wygląda, że bedzie to praca na całe życie - ale myślę, że warto.
Musze sie bardziej wglebic w Twoj watek bo bardzo ciekawie (i pomocnie) przedstawiasz niektore rzeczy :)
Powodzenia zycze :)
Dziękuje za miłe słowa!Cytat:
Zamieszczone przez truska87