-
Zdrowie dopisuje (odpukać :)) i dzisiaj było 98.7 kg, więc w górę, niestety :( Ale jest też pozytywna strona, kiedy zdrowie dopisuje można się ruszać ;) I dzisiaj zrobiłem 3 segmenty po 10 minut, w każdym odciku 5-7 minut trucht/biegu i reszta marsz na odzyskiwanie oddechu :)
Tak w związku co Magdahi pisała wzoraj w swoim wątku - forum to motywacja. Gdybym nie pisał o "planie" to nie wiem czy bym dzisiaj zmobilizował się do tych 30 minut. Niby nie dużo ale kiedy człowiek zapracowany to wymówki same przychodzą i to całkiem dobre wymówki ... ale zamiast pisać je tutaj wolę napisać: plan zrealizowany :) I to jest co najbardziej cenię w forum, te wsparcie i MOBILIZACJĘ ;)
Gagatka wsparcie bardzo się przyda, nadchdzi jesień i będzie ciężej, do tego nowe mieszkanie, nowa praca, nowe stresy, więcej czasu w pracy mniej czasu dla zdrowia :( Nie narzekam i nie poddaje się i dlatego słowa wsparcia są tym pozytywnym impulsem. Tak więc witam z otwartmi ramionami zaglądani, wspieranie i nawet kontrolowanie ;)
anczoks i Foczka :) no nie tak na odległość, przez Internet, wirus komputerowy który przechodzi przez ekran i zaraża użytkowników komputerów? brrr, koszmar :evil:
Meeeg85 zbudujemy nowy dom, nowy dom, NOWY DOOOOM, i będziemy wszyscy piękni, PIĘKNI, i Z WYMARZONYM BMI ;) Ostanio coś jakoś miałem dziwny sen jak by to było kiedy BMI będzie 24.999 ....
nargila mój organizm Cię słucha ;)
lili213 dziękuję za życzenia i gorąco pozdrawiam! Ja też rzadko choruję, odpukać, a na grypę to wogle nie mam ochoty. Może poprzez bieganie uciekne od grypy ;) ;) Też się wybieram na basen, zew wody, może już w przyszłym tygodniu tak jak Ty?
-
Uhm nowe mieszkanko ? :D A poka !
Ja walsnie niedlugo sie przeprowadzam do mojego :D Fotki na moim watku
-
plan zrealizowany? tylko takie newsy prosimy :lol: :lol: :lol:
wchodze rano na Twój watek i przypomina mi sie, ze przedwczoraj przemarzłam na kość i musze się teraz trochę profilaktycznie, a trochę ponieważ coś tam czuję - nafaszerować różnego rodzaju specyfikami.
Mam nadzieję, że u Ciebie już na dobre pożegnano przeziębienie :lol:
Cóż ja jeszcze moge napisać? hm? może to, że sie przestałam wygłupiać i już się trzymam od dziś wytyczonego planu, bez odstępstw :wink:
Pozdrawiam!
-
witam po urlopie :)
widzę, że Ty dalej dzielnie walczysz. U mnie chęć do ćwiczeń jeszcze nie wróciła z wakacji :oops: Mam nadzieję, że szybko wrócę do starych przyzwyczajeń i chociaż 45 minut dziennie będę ćwiczyć.
pozdrawiam :)
-
Bohatersko znosisz przyrost na wadze. Może umieścimy cię jako wzorzec w Sevre.
Katar masz już z głowy skoro sprzedałeś Foczce - to najlepsza metoda. Teraz czas na kolejny PLAN. Może pięciolatka? :lol:
-
Dokładnie. Jeżeli juz się człowiek podejmie zrealizowania planu tygodniowego to tutaj woli pisać o tym, ze się udalo. Moim dodatkowym motywatorej jest fakt, że skoro Ty piszesz codziennie, ze sie udało to ja też muszę. To jest bynajmniej bardzo zdrowa motywacja, a nie jakaś cheć rywalizacji :wink:
Pozdrawiam!
-
No to piękny sen miałeś :D
dobrze, ze ze zdrówkiem już ok :) mnie tez te Twoje plany motywują, tak jak i inne dziewczyny, w głowie już układam zalązki planu no i mam nadzieje, ze zdam ten wstretny egzamin i będę mogła wtedy plan zrealizować :wink:
-
To ja też po 2dniowym spadku formy melduję się gotowa do dalszej realizacji planu.
Niech moc i dietochęci nas nie opuszczają!
-
Dzisiaj waga się niestety doczłapała do 99 :( W ramach budowania mięśni siłowałem się dzisiaj z grawitacją przez 30 minut. Lubie to uczucie lekkie zmęczenia mięsni byle pozostało lekkie i nie przeszło w zakwasy :)
selva19 Moc bedzie z nami, planowcami ;) I 3mam kciuki za realizację planu :!:
Meeeg85 sen był miły 8) Może to sen proroczy :roll: Bedę obserwował co z zalązków plnów się u Ciebie wylęgnie ;) Ale najpierw załatw ten egzamin!
nargila tak jest coś w tym miłego i b. motywującego napisać, że plan zrealizowany, że idzie się do przodu, że sięudało ;) I fajnie, że się tak możemy w dwójkę nawzajem motywować i więcej osiągniemy niż w pojedynkę :)
saskia co do przyostów wagi to ja ię tym nadmiernie nie martwię bo czuję, że kondycję i zdrowie mam lepsze. Poza tym sieprień to był i jest ciężki miesiąc i z góry byłem przygotowany na rożne taktyczne porażki bo mam na oku długoterminawe zwycięstwo wpisane w strategiczną pięciolatkę, którą oczywiście zrobię w dwa lata :evil:
Marg75 wracaj do starych przwycajeń i ćwiczeń - dobre takie przywyczajenia ;)
magdahi plan to plan, taki kompas a nie coś czego się trzeba niewolniczo trymać, a gdzie dojdziesz to się okaże zależnie od sytuacji :) Mam nadzieję, że "specyfiki" zadziałały!
Foczka mieszkanie nowe szkoda tylko, że nie własne ale na to to może przyjdzie czas w (nie)(dalekiej) przyszłości <wzd(e)(y)chnął marzycielko> :evil:
-
ojoj a co to za wahania wagi dziwne?
nie odpuszczamy sobie i nie szukamy wymowek 8)