Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12

Wątek: Monsterek vs bikini

Mieszany widok

  1. #1
    cookymonster jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-05-2007
    Posty
    10

    Domyślnie Monsterek vs bikini

    cześć dziewczyny,
    Moze niektóre mnie pamietają. Jakis czas temu wyżalałam się z powodu mojej depresji, załamania, nerwicy. Teraz jest juz znacznie lepiej. Dopiero teraz zrozumiałam, że musiałam najpierw z wszystkim się uporać, żeby rzeczywiście mieć wakacje. A było tego sporo prawo jazdy, obrona na studiach, sprawy domowe, kłopoty z facetem itd. Ale najbardziej się cieszę , że akceptuję swoje ciało podoba mi się. Od liceum schudłam prawie 20 kg, w zeszłe wakacje moja waga zeszła do 58-59. Obecnie po ciężkim roku ważę ok 63-64 kg.

    A teraz mój cel do 10 sierpnia chciałabym zrzucić ok 4 kg żeby warzyć 60 kg bo w tej wadze czuje się najlepiej.Bo potem w sierpniu wyjeżdżam do Bułgarii, potem we wrześniu mam wesele i chciałabym kupić sobie coś specjalnego.

    Zaczęłam zmieniać się od duszy. Duszy, która do niedawna należała jeszcze do zbuntowanej nastolatki, która chciała być chudsza i chudsza. Przerabiałam już odchudzanie zakończone brakiem okresu a potem leczeniem. W tej chwili doceniam to, że mam duży biust, kobiece kształty. Kiedyś nawiedziłam siebie za to, że jestem wysoka(175-176 cm) teraz to doceniam.

    Przyszłam tu bo liczę na Wasze wsparcie. Chciałabym zrzuci ok 4 kilo i wypocząc , wypiękniec.
    A oto jak zmaierzam to zrobić:
    eliminacja nudy!!!! to najorsze co może być, choc teraz przy doszczowej pogodize to trudne, ale obiecalam sobie, że biore się od jutra za ang i franc
    siłownia uwielbiam ćwiczyć musze zwiększyc cwiczenia aerobowe ok 600 kcal za każdym razem. Na silownie bede chodizla codziennie lub co drugi dzien(teraz mam okres wiec co drugi dzień tzn od poniedziałku codziennie)
    basen postaram się wyciągnąć chłopaka i muszę sie dowiedzieć o aqua aerobik
    masaże? zastanowię się... szkoda mi kasy ale moż ejeden dwa razy spróbuję
    jedzonko? zdrowo! moim głównym problemem są słodycze, postaram się jeść 3 główne posiłki + 2 mniejsze co ok 3-4 godziny
    pozytywne myślenie. UDA SIĘ!! a na dobry porządek kupiłam sobie dziś seksowną czerwoną bieliznę

    I co Wy na to? Pozdrawiam!!

  2. #2
    Awatar lili213
    lili213 jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    03-08-2005
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    1,722

    Domyślnie

    Jestem z Tobą!!! Założenia bardzo dobre,trzymam kciuki i pozdrawiam!
    Biegam

    Jestem tutaj: Zapiski Lili.


  3. #3
    xpxpxpxp jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-10-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    No to Zycze wytwalosci a zrzucenie 20kg to naprawdę coś wielkiego ,podziwiam ... Ehh do Bulagarii rozmarzylam sie ja jadę do Karpacza za 2tyg niby nic wilkiego ale bardzo sie ciesze ^^

  4. #4
    LolaCola90 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    25-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ja też kiedyś uważałam, że mój wzrost to coś okropnego (172cm) teraz uważam to za jeden z moich atutów ;D podrzuciłaś mi niezły pomysł z tym angielskim i francuskim (od początku wakacji zastanawiałam się co robić, gdy za okenm pada deszcz). Trzymam za Ciebie kciuki! Powodzenia

  5. #5
    cookymonster jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-05-2007
    Posty
    10

    Domyślnie

    dzień dobry
    mam dziś dobry humorek włączyłam muzykę i zaczęłam tak tańczyć ze ręką uderzyłam w żyrandol :P dobrze, że żarówki nie stłukłam. Miałam iść dziś na rower przed śniadaniem ale za duży wiatr jest:/ może po drugim śniadanku skoczę na siłownie na aeroby. Zobaczę
    Na razie biorę się za angielski
    Dziś zjadła na śniadanko
    bułeczka muesli 125kcal +plasterek żółtego serka light Hohland + plasterek szynki z indyka czyli ok 200 kcal
    Dziennie chce sie mieścić w ok 1200 kcal

  6. #6
    Awatar pisces
    pisces jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    20-06-2006
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    347

    Domyślnie

    trzymam kciuki ciasteczkowy potworku

  7. #7
    cookymonster jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-05-2007
    Posty
    10

    Domyślnie

    dziękuje wszystkim za odwiedzinki

    reszta moje jadlospisu dziś przedstawiała się następująco:
    II śniadanie jogurt gruszkowy 150 kcal + brzoskwinia 50 kcal + łyżka muesli 30 kcal =230 kcal
    obiadek fasolka szparagowa nie wiem ok 50 kcal? + omlet z 2 jajek czyli jakieś 200 kcal(na pol lyżki oleju) podziwiam siebie ze sie nie przypaliło :P
    czyli jak dotąd... 200+230+250= 680 :P prawie drugie tyle mogę zjeść.
    a bym zapomniała skusiłam się na jedna czekoladkę merci ale ile ona może mieć kcal? chyba nie więcej niż 30 kcal. Nie jest tak źle

  8. #8
    Awatar lili213
    lili213 jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    03-08-2005
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    1,722

    Domyślnie

    Jest bardzo dobrze! Trzymam kciuki i pozdrawiam, świetnie ci idzie i tak dużo masz zapału...

    Napisz coś więcej o siłowni, please - od dawna chodzisz? Jakie widzisz efekty?
    Biegam

    Jestem tutaj: Zapiski Lili.


  9. #9
    Awatar pisces
    pisces jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    20-06-2006
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    347

    Domyślnie

    świetnie Ci idzie.. wow! :P Jestem pełna podziwu, bo pocżatki sa zawsze najtrudniejsze Zanim się obejrzysz kilogramy zbędne spadną

  10. #10
    cookymonster jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-05-2007
    Posty
    10

    Domyślnie

    hej wszystkim
    wczoraj nic nie pisałam bo nie miałam siły. Pokłóciłam się z chłopakiem, a raczej to on mnie strasznie zranił. Ale mniejsza o to.
    W wyniku zaistniałych zajść wczoraj średnio trzymałam się diety. Ale chyba 1300 kcal nie przekroczyłam. dziś rano sie zważyłam i ważę 64 k czyli nic sie nie ruszyło. Tzn dzis teoretycznie 6 dzień okresu wiec nie wiem może to przez to...
    Został mi miesiąc równo na zrucenie tych 3-4 kilo, czuję się podłamana bo nie mam pojęcia czy mi się uda W sumie mam motywację, żeby udowodnić chłopakowi, że mam na tyle silną wolę, że mi się uda...
    Dziś już na pewno idę do siłowni. Wczoraj jeździłam sporo na rowerku i spacerowałam i płakałam. Postanowiłam po obiedzie który mam ok 15.30-16 przekąsić już tylko jakąś porcyjkę owoców. Następne ważenie będę miała w nd rano o ile wytrzymam:P chciałabym, żeby waga pokazała 63 kilo. Bardzo bym chciała, bo to może pozowli mi uwierzyć, że jestem jeszcze coś warta...
    A dziś zjadłam:
    na śniadanie bułeczka tyrolska z ziarenkami + plasterek hohland light + pół plasterka filetu specjał z indyka

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •