-
Ale dziś mam dobry dzień. Same dobre wiadomości.
Z ciekawostek - po testach u psychologa i psychiatry wyszło, że byłam najbardziej męska w podejmowaniu decyzji spośród zgromadzonych 21 panów i mnie :D . I w dalszym ciągu jestem normalna.
Okuliści zdecydowali, że jednak dadzą radę mi zoperować oko bez jakiegoś nadzwyczajnego ryzyka :D .
No i wymieniłam sobie kolejne 3 nadkruszone plomby na szyjkach.
A teraz najchętniej bym się zanietrzeźwiła ze szczęścia. Ale dziś już nie ma bata, biorę się za robotę.
No i z rańca przykładnie odkopytowałam swoje.
-
Sciskam Cie mocno i zeby Ci sie tak dobrze dzialo bez ustanku. W ogole to nie przestajesz mnie zadziwiac 8) .
-
Te diagnozy tylko potwierdzają co podejrzewałem, że Ty jesteś Super Woman a te ząbki to tylko dla niepoznaki i zmyłki jak okuLarki Kenta ;) ;) ;)
-
Selva, co tam u Ciebie jeszcze dzisiaj? Normalnie jak pozazdroszcze Ci tej Twojej Wigilii to zaraz sie zabiore za przygotowania i tez takowa u siebie zrobie. Po prostu Dziecko bylo niepocieszone, ze olewam tradycje (... i kto by pomyslal...)
-
W sprzątaniu normy nie wyrobiłam, ale właśnie robie piernik :D .
I próbuję wino, którego skrzynkę w zeszłym tygodniu przytachałam 8) .
Dobre :!:
Powinnam jeszcze spróbować grzańca, bo tak gościom bez próbowania to chyba nie wypada, co?
-
Jak cala skrzynka, to musi byc dobre. Ktore to?
-
no pewno ze nie wypada 8) 8) 8) 8) Daj sprobowac :wink: MISZCZUNIU :D
-
Nie no, grzańca sobie dziś odpuszczę. I tak w krótkich spodniach i koszulce bez rękawów paraduję po chałupie.
Anise, ciągle jestem przy pierwszym 8) . Bądź dobra mama i zrób dziecku wigilię :wink: .
Piernik właśnie poleciał do piekarnika. I teraz mam to, co lubię najbardziej: piekę :D .
Dziś oprócz tego, że jestem prawie zdrowa jak koń, to dowiedziałam się, że mam szczęście. Od rana kręciłam się po centrum i ani razu nie uiściłam opłaty w parkomacie :twisted: . Jakoś... daleko stały. Bez konsekwencji.
-
Faktycznie, ja jak czasami cos napisze, to niewiadomo o co chodzi. No wiem, wiem, ze calej skrzynki nie wypijesz. Pytalam jakie wino masz, moze polecisz?
Ja piernika to tez zawsze oszukiwalam, robilam takiego z proszku, Ketrzynski sie nazywal i moim zdaniem pyszny byl.
Sciskam Cie mocno.
-
:lol: :lol: :lol:
Anise, nazywa się toto: Primitivo di Manduria, r. 2004. Piłam w jakiejś knajpie, posmakowało mi, więc zanabyłam całą skrzynkę, a że w Geniu, to i majątku nie straciłam :) .
A piernik wyrzeźbiłam od podstaw, mam nadzieję że zakalca mieć nie będzie. Jeszcze mu dorzuciłam kwadrans, bo coś był mokry w środku.