Ja przeżywałam psychiczne katusze, gdy musiałam odstawić pedałowanie z powodu bolących kolan :shock: :( :(
Uzależniłam się od olbrzymich ilości kilometrów przejeżdżanych codziennie i strasznie mi tego brakowało.
Do lekarza nie miałam kiedy pójść (wyjazd na urlop), ale spróbuję znowu jeździć :wink:
Jak nie będą boleć, to OK :) a jak zaczną boleć, to idę do lekarza :roll:
Zresztą ilość mięśni, której się dorobiłam pedałując i ćwicząc z hantlami, nieźle podkręca przemianę materii - jestem tego najlepszym dowodem :wink:
Przez 2 tygodnie (Egipt) w ogóle nie ćwiczyłam, jadłam naprawdę dużo a na wadze tylko +0,6 kg, czym w ogóle się nie martwię, bo i tak nigdy po ciąży nie ważyłam tak mało :wink:
Miłej niedzieli życzę 8) 8) 8)