-
Anise, w ciąży byłam 16 lat temu :wink: a fioletowe brzuchy pań były wtedy w moim wieku :wink:
I uwierz: te 66,6 kg to jedna z wielu wag, jakie miałam a chudłam z 70 kg do 56 kg, po czym potrafiłam przytyć znowu do 69 kg :shock: i tak było wiele razy, już trochę żyję na tym świecie :lol: :lol: :lol:
Lat mam 38 i moja skóra naprawdę sporo przeszła :wink: i jednak mnie zadziwia, że jest w tak dobrej kondycji mimo wieku i częstych wahań wagi :roll:
-
-
Dziękuję :D :D :D Ja też się cieszę, ciekawe tylko, jak długo :wink: :lol: :lol:
-
Dziś od 4tej na nogach, ale juz po pracy. I jakoś nawet niezbyt zmęczona jestem. Aż sama sobie się dziwię, bo wczoraj wieczór się niespodziewanie bardzo miło i długo rozciągnął.
A jaka dyskusja tu się rozwinęła :shock: ...
Kasiu - ja to czasem nie wiem, co Ci napisać, bo:
"...Rozmiar 36 ..... właściwie to chyba nigdy wcześniej takiego nie nosiłam, bo nawet jak schudłam to luźne ciało zostawało i mogłam je wpakować w rozmiar 38 co najwyżej..."
"...Hmmm, martwi mnie zwłaszcza zwiotczała skóra na szyi, tu na połączeniu twarzy z szyją ... podejrzewam, że jest to nasilone jeszcze przez schudnięcie, jest jakby za dużo skóry i się bardzo marszczy ..."
"...Na szczęście mam skórę dobrej jakości i sama się sobie dziwię, że w tym wieku nic mi jeszcze nie wisi..."
"...Lat mam 38 i moja skóra naprawdę sporo przeszła i jednak mnie zadziwia, że jest w tak dobrej kondycji mimo wieku i częstych wahań wagi..."
Kasiu, po tym, jak zobaczyłam parę Twoich zdjęć, uważam, że nie masz podstaw do narzekań, i myślę, że masz święte prawo do tego, aby czuć się dobrze w swojej skórze.
Choć zmiany w postrzeganiu samej siebie mnie u Ciebie zadziwiają...
Życzę Ci z całego serca, aby opcje z dwóch ostatnich cytatów zostały już w Twojej głowie na stałe.
A smarować się balsamami czasem trzeba nawet bez 'zwisów' - mi po prostu skóra wysycha bardzo, jeśli z zewnątrz jej również nie ponawilżam, robi się wręcz cienka, a bywa, że i pęka - i to jest mój główny problem. I zastanawiam się, czemu od razu pomyślałaś, że to z powodu wiszącej skóry :wink: :wink: :wink: ... Może i ja powinnam zacząć się doszukiwać czegoś u siebie.
Anise - mnie smarowanie jakoś szczególnie nnie przeszkadza. Nie mam w tym jakiegoś wielkiego upodobania, ale nie jest to też jakiś problem. Problem to najczęściej brak czasu, albo zły kosmetyk - tzn. taki, który wolno się wchłania. Ale tych pozbywam się ciupasem. No i skoro tylu mądrych mówi, żeby to robić, to będę, żeby potem nie płakać.
A jak Ci się samowar spodoba, to coś wykombinujemy 8) .
Asq - no o trasach to było post wcześniej przed Twoim pytaniem :wink: :) , ale nie, nie biegam codziennie po tej samej.
A teraz w las.
-
To ja dodam swoje 3 grosze a propos mazideł - ja tam smaruję sie regularnie bo muszę, niezależnie od zwisów :wink: Skórę mam tak cienką i suchą, że momentalnie, jak nienawilżona, zaczyna właśnie swędzieć, piec i pękać - dokładnie, jak u Ciebie Selva. Z tym, że u mnie to jest na tyle męczące, ze jak z lenistwa się nie posmaruję, to pocieranie kołdrą o sucha skórę potrafi mnie w środku nocy wygonić z łóżka i zapędzić do łazienki :roll: :roll: Może to już nadwrazliwość, nie wiem.
Miłeog biegania życzę. Ja dopiero po ciemku pewnie potuptam - już sie nie moge doczekać :wink: :lol:
-
Juz o tym gdzies pisalam, ale wlasnie jest to jedna z zalet mieszkania tutaj - nie musze sie balsamowac. Jest taka wilgotnosc powietrza, ze nawet kremow do twarzy uzywam, bo 'wypada' ;) a w Polsce musialam sie smarowac, zima to nawet pare razy dziennie, tak mialam przesuszona skore. Wyznaje zasade jak selva - skoro mowia, to sie posmaruje :)
Selvus, milego biegania :)
-
Aga - ja to tak strasznie wrażliwej skóry nie mam, 2-3 dni bez posmarowania mi wybaczy, ale takiego zapuszczenia, jakie sobie zafundowałam ostatnio, to nie. I się dorobiłam :( .
Ziutkaa - to tylko Ci zazdroszczę. Bo teraz zwłaszcza, jak już kaloryfery grzeją, to moja skóra od razu fochy pokazuje.
-
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
A ja o zwisach ciągle :lol: :lol: :lol: :lol:
No bo mi się wydaje, że na szyi mi się skóra marszczy :lol: :lol: :lol: :lol: na ciele nie, tylko na szyi :lol: :lol: :lol: :lol:
No, ale może to mózg mi wisi, bo za luźny się zrobił od tych narzekań :lol: :lol:
Uroczyście oświadczam, że już narzekać nie będę :wink: :wink:
A może to ćwiczenia mają też taki duży wpływ na skórę :lol: :lol: ja mam też dość suchą, ale widocznie nie doskwiera mi na tyle, aby się regularnie balsamować :lol: :lol: :lol: :lol:
Jestem leń mazidłowy od zawsze :P
-
Selva, juz sie dogrzewasz?
Jeszcze o kremach. U Ziutkowej pare razy dyskretnie prosilam o polecenie jakiegos przyjemnego kremu do ciala, tak przy okazji tematu bo Dziewczyny pisaly. Jakos mi sie odpowiedzi nie dostalo i zakupilam Dove Proage, bo gdzies tam w gazecie napisali ze dobry. Konsystencje ma gesta, ale wydaje mi sie ze sie dosyc szybko wchlania, a przynajmniej jak juz siedzi na ciele to sie do ubrania nie przykleja. Nawilza wysmienicie, chociaz jak na moj gust to ma troche za intensywny zapach. Nie pisalam, ze nie lubie sie smarowac, ja generalnie kosmetyki pielegnacyjne lubie bardzo. Piszac o zatrudnieniu smarowacza, to ja mialam na uwadze kremy ktore trzeba wmasowac typu na cellulit.
Inny jeszcze krem, ktory naprawde moglabym polecic na sucha skore to kremy firmy Ahava z serii Dermud. Te jednak potrzebuja chwili na wchloniecie, ale walcza skutecznie z przesuszona w zimie skora. Generalnie smaruje cialo raz dziennie rano, jakos w lozku wieczorem to mi sie nie chce pachniec niczym innym niz mydlem i soba :wink: .
A Ty Selva czego teraz uzywasz. Moze mi cos polecisz, bo ten rodzaj produktu to trzeba kupowac i kupowac i nie ma innej na to rady.
Kasia, ja mam nadzieje, ze jak sie pozbede reszty kilogramow i bede cwiczyc regularnie, to kondycja mojego ciala naprawde sie polepszy. Ty przeciez wygladasz rewelacyjnie, przeciez widze te wszystkie zdjatka z Twoja osoba i nic tylko piekne uda i brzuszek.
-
http://www.luckyoliver.com/photos/de...th-1436549.jpg
Selva, jak tam było w lesie :?: :) mam nadzieję, że nie zmokłaś za bardzo :roll:
w każdym razie od razu przebieraj się w suche ciuszki i pod kocyk z ciepłą herbatką, bo inaczej się nam przeziębisz :roll:
wiesz, ja też mam raczej suchą skórę i ( kurcze blade :? ) też zaniedbuję ją :oops:
czasami od wielkiego dzwonu wybalsamuję się, ale na ogół mi się nie chce :roll:
pozdrawiam cieplutko :D