Selvus i co tam u Ciebie w nowym tygodniu? :)
Wersja do druku
Selvus i co tam u Ciebie w nowym tygodniu? :)
Uff, zarobiłam się...
Ale od początku - czyli od czwartku. Do czwartkowego menu doszło ciasto ze śliwkami, sąsiedzi przynieśli.
Piątek i sobota baardzo niedietetyczne, za dużo pieczywa (no, nie tyle co w poprzednim tygodniu na szczęscie), i to z masłem, ryby smażone, ciasta, i jeszcze jedzenie późno. W piątek późnym wieczorem zjechałam do Warszawy, w sobotę cały dzień harałam, wieczorem urodziny siostry... i szybko zrobiła się niedziela.
Jedno, co było planowane, to 2-dniowa przerwa w bieganiu. Z ruchu były w piątek 3 godziny łażenia po lesie i praca w ogrodzie.
W niedzielę wróciłam na drogę cnoty żywieniowej:
S: kefir z otrębami, płatkami owsianymi i cynamonem, kawa z mlekiem
O: gulasz
K: sałatka: wędzony łosoś, sałata, kapary... i nie pamiętam co jeszcze :roll: z vinegretem
ruch: 80 min biegania
I prawie całą przepracowałam.
Poniedziałek:
S: kefir z otrębami, płatkami owsianymi i cynamonem, kawa z mlekiem
II S: 2 kromki razowca z sałatą i polędwicą, pomidory z cebulką
O: kurza pierś pieczona, fasolka szparagowa, surówka z marchwi i jabłka z cytryną
K: chudy twaróg z papryką i szypiorkiem, 1 wasa
ruch: 80 min biegania
Ale jutro mam WOLNE :D .
Ziutka - dopiero jak spytałaś, to do mnie dotarło, że mi się wcale życie na tygodnie nie chce dzielić. Jakoś tak wszystko leci bez przerwy...
Puellcia - jeszcze nie gratuluj... Choć na OIOM przydałoby się ciągle więcej mamony do wkładania...
Asq - jak zwykle nie zdążyłam się wybyczyć, ale czasem dobrze chociaż zmienić na chwilę dekorację
Anikas - wypoczynek jak zwykle szybki. A marsz polecam, z czasem sam się w bieg zmieni.
Sycia - pogodę na wsi miałam super, szkoda, że tak krótko byłam
Bike - no troszkę zawsze nawet w jeden się wybyczę:)
AleXL - w tym moim budowaniu też sporo jest twórczości, a zaczynałam też od LEGO 8)
Kasia - ta wieś kapitalnie mi mózg resetuje, bo w domu w Warszawie to ciągle głowa w innych sprawach siedzi.
Anise - a dla Ciebie samowar:
http://images29.fotosik.pl/99/754d86d3b2f62514.jpg
http://images23.fotosik.pl/99/b856425d6f9e7687.jpg
No na tygodnie sie nie dzieli, ale na dni intensywne, intensywne bardziej i najbardziej intensywne ;) Bo spokojnych chyba brak :lol: :lol: :lol:
Witaj Selvuś. :) Składam spóźnione gratulacje z okazji spadku wagi, ale jakoś wcześniej nie miałam okazji ku temu. No i zazdroszczę tych weekendowych wyjazdów, bo w tej Warszawie ciężko odpocząć i nie myśleć o tylu sprawach... życzę przyjemnego i udanego wtorku!!! :)
Selva, samowar pierwsza klasa. Moze powinnam zobaczyc co oferuja na allegro? Czy Twoj jest caly opieczatkowany? Ciekawa jestem czy musialabym zalatwiac jakies papiery, ze nie wywoze z kraju jakichs zabytkow. Pamietam, ze musialam to robic ze swoimi obrazami.
Mocno Cie pozdrawiam i mysle.
Miłej środy Gosiu :P
Przepraszam, że tak super ekspresowo, ale troszku zarobiona jestem :wink: :roll: :P
Śliczny samowar :P
http://www.luckyoliver.com/photos/de...me-2230157.jpg
Selva, jak tam, masz dziś wolne, czy nie :roll: :) bo ja rachubę tracę z tym wolnym u Ciebie, my obie zdaje się mamy wolne w najmniej oczekiwanych momentach :wink:
pozdrawiam cieplutko i życzę miłej reszty dnia :D
No, a dzisiaj juz kolejna sroda :) Jak tam waga? Sprawdzalas, czy sie 'zbuntowalas', jak Anise? :)
Też jestem ciekawa, co ci waga powiedziała :wink: