Chciałabym coś zrobić; już kiedyś robiłam, tutaj zresztą. To był chyba zły czas. ;)
Sama nie potrafię bić się ze sobą, sama wariuję, nie wytrzymuję. Potrzebny mi punkt zaczepienia, choćby i taki.
Zatem... cześć, mam jakieś 162, może 163 centymetry wzrostu i 64 kilogramy.
Chcę jeść mniej, nauczyć się kontrolować, wygrywać ze sobą.
Robię sobie taką gazetkę motywacyjną. ;p Inspiracje, zdjęcia, teksty, komu zrobię na złość. Nawet jeśli to głupiutkie, to przecież motywuje mocniej niż cokolwiek.
Do napisania. ;)