i nowy dzien - zastanawiam sie co by tu zjesc (nie mam kuchenki w domu jeszcze wiec w gre wchodza tylko gtwe produkty).... :D
Wersja do druku
i nowy dzien - zastanawiam sie co by tu zjesc (nie mam kuchenki w domu jeszcze wiec w gre wchodza tylko gtwe produkty).... :D
no, to może być trudne, bo gotowe produkty mają dużo tłuszczu i niepotrzebnych tuczników - jak mąka itd
może sałatkę? polecam z chudej wędliny np pierś z indyka albo polędwica, kukurydza i kapusta pekińska, można dodać jogurt nat jak ktoś nie lubi suchej ale mi np bez jogurtu smakuje ,a wiadomo im mniej produktów tym mniej kalorii
no, to koniec jezenia na dzis:
* 3 kromki WAZA zytnia - 75 kcal
* 3 plasterki szynki drobiowej (wagi kuchnnej jeszcze nie mam ale wkrótce dostane na urodziny :D) - 200 kcal?
* 5 wafli ryzowych popkornowych (po 20 kcal kazdy) - 100 kcal
* litr soku pomidorowego 150 kcal
* zupa fasolowa domowa (znalazła sie jeszcze jakas w lodówce) zrobiona na 1 kostce knorra :) - 300 kcal?
czyliw sumie wychodzi ze < 1000 kcal, a dzis wczesnie nie pójde spac, oj nie póóójjjde :)
trzba wytrzymac, ale na razie nie jestem głodna :)
pozdrówka
wieczory są trudne - jak przychodzi ta świadomość że już nic nie można jeść, to jedyne o czym myślę to właśnie jedzenie :lol: :lol: :lol: :lol:
gratuluję kolejnego tysiączkowego dnia
Dzieki Joluś :D
Wczoraj sie nie dałam
Dziś już jestem po obiedzie (12:51) :D
(na śniadanie - była tylko garśc popkornuz maszyny (= robionego na parze) - nie zdarzyłam nic wiecej a potem miałam spotkanie )
Na obiad
* pół ziemniaczka
* kotlet mielony robiony na patelnii teflonowej (= bez tłuszczu)
* buraczki
* ogórk kiszony
pewno to miało jakies 500 kcal :)
Wiec przede mna drugie tyle :D
pzdr
Pinku
No pięknie, pięknie ;) Oby tak dalej maleńka ;)
no, to zjadłam jeszcze zupe pomidorowa z kluskami - daje jej jaies 300 kcal - czyli zmiescilam sie w normie :D i 1 cukierka (50 kcal)
teraz tylko zacisnac zeby i nie jesc po 18:00 :D
pzdr
Pinku
gratulacje
u mnie też dziś sukcesik
jak dotąd, ale nie planuje się załamać
kurczę , latam do kibelka jak nawiedzona, chyba juz dziś nic więcej nie wypiję :lol: :lol: :lol:
hyhyhy :)
gratki :D ja na koniec dnia wypiłam jeszcze 1 piwko :oops: ale i tak jestem zadowolona, bo jak mowiłam z alko nie zrezygnuje :D ze słodyczy mogę, z czipsów, przekasek moge.. tylko nie z piwka :D
dzis juz po sniadaniu:
2 x wasa 50 kcal z mielonką (no nie mogłam sie oprzec :D) 282 kcal
w sumie 350 kcal :)
pzdr
Pinku
widzę że ty tez ranny ptaszek :P :P :P
ja jakoś tak mam ostatnio,że o 22 juz padam z nóg za to 7 - 8 sie budzę do życia - to chyba na starość, bo jak miałam naście, to do 11 potrafiłam spać, a teraz za nic w świecie :!:
czwarty mój dzionek porządnej diety 1000 kcal
sama nie wiem jak ja to robię, ale nie jestem głodna wcale
tylko wieczorem muszę się pilnować i strzec przed przekąskami-chrupałkami
ale ja jestem gaduła i jak zwykle o sobie :lol: :lol: :lol:
jak ci idzie remont - pewnie się już nie możesz doczekać końca