ja tez gratuluje pracki :)
no a ta kopenhaska sie nie przejmuj, przeciez i tak praktycznie osiuagnelas sowj cel i teraz lepiej doprowadzic to do konca na tysiaku, tak na pewno bedzie zdrowiej i mniejsza szansa jojo :)
pozdrawiam!
Wersja do druku
ja tez gratuluje pracki :)
no a ta kopenhaska sie nie przejmuj, przeciez i tak praktycznie osiuagnelas sowj cel i teraz lepiej doprowadzic to do konca na tysiaku, tak na pewno bedzie zdrowiej i mniejsza szansa jojo :)
pozdrawiam!
Co za nudny dzien...mimo, iz pogoda jakas taka nieangielska :D
Siedze jak ten mops w domu, zrobilam juz obiad (barszcz ukraiiński), pocwiczylam troszke a teraz nuuuda. Powinnam sie cieszyc, bo to moje ostatnie wolne dni w srodku tygodnia :lol:
Zwazylam sie rano i bylo 68,4 wiec po wczorajszym wszamaniu tysiaka przybylo mi 300g...i wcale nie jest tak zle :D
Kupiłam baterie do wagi i cale szczescie, ze dziala, bo juz myslalam, ze waga mi padla. Teraz sobie bede ladnie wazyc i prawie dwa tygodnie jesc 1000. Mam nadzieje, ze w nowej robocie bede mogla jesc przekaski (mam godzine przerwy na lunch ale to chyba przeznacze na kolacje ) :roll:
Jestem juz prawie zdecydowana na Mirene tylko zastanawiam sie kiedy sobie ja wsadze jak teraz bede caly tydzien pracowała ...hmmm :idea:
Witaj :)
No i bardzo dobrze, że odeszłaś od tej dietki...nie wolno nic robić wbrew swojemu organizmowi :) To tak jak u mnie south beach nie zabardzo działało...chodziłam i mdlałam i nic więcej :)
Powiedz mi co to jest to Mirene? Bo ja nie mam pojęcia!! i mam nadzieje, że głupka z siebie nie robie pytając się :)
Buźki!!!!
Nicola, a mirene można jak jeszcze w ciąży nie byłaś?
gratuluję pracy! wow, teraz to musisz być zadowolona :D
fajnie Ci... oby Ci się spodobało :)
i podziwiam za tego tysiaka po kopenhaskiej, ja się zawsze na żarcie rzucałam :evil:
miłego wieczoru :*
Agassku po wielu dyskusjach przeprowadzonych z tutejszymi lekarzami i lekarzami w Polsce nikt nie powiedzial "nie"zwlaszcza, ze nie moge brac tabletek. Nadal mam wiele obaw po tym co sie dzialo ze mna jak mialam ten implant ale sprobowac moge. Najwyzej wyciagne juz w Polsce i nie bede miala tego dyskomfortu, ze wczesniej wydalam na spirale 100zl , bo tu za nia nic nie zaplace :)
Hej Nicolku, gratuluje pracy ! Mam nadzieję, ze nie będą Cię bardzo męczyc i szybko się wdrożysz :)
Rezygnację z kopen jak najbardziej popieram - najważniejsze to słuchać swojego organizmu i nie robic nic wbrew jego sygnałom :), a ograniczając kalorie i tak schudniesz :)
Dzisiaj na wadze 68.8 :evil: :evil: wiec postanowilam sie nie wazyc do wtorku. Ja nie wiem o co chodzi, przeciez jem tylko 1000 kcal...A mowi, ze wyglodzilam organizm to on sie teraz ratuje...ehh
Dzisiaj znowu ladnie, jakby taka pogoda byla cale lato to swietnie. Mam nadzieje, ze jak wrocimy to bedzie slicznie w Polsce, bo planujemy wyjazd nad morze i mamy wykupione 5 dni w Zakopanem...nie moge sie doczekac :)
Znowu mnie tylek piecze, bo sie nasmarowalam tym thermo serum z Eveline i powiem wam, ze dziala. Skore mam jedrniejsza i celluit zmniejszony. Nie ma to jak rodzime produkty.
Chyba bedziemy z A. szukac jakiejs pracy na weekendy aby sobie dorobic. U mnie z korkami ciezko- ludzie tutaj mysla, ze jezyka sie mozna nauczyc jak pstrykniecia palcami. Najgorsi sa faceci- oni przychodza bez podstaw (plakac mi sie chce) ale swiruja co to nie oni. Jak im kaze sie nauczyc odmiany "to be" ,dni tyogdnia i miesiecy to na nastepnych zajeciach sie nie zjawiaja, bo w koncu trzeba sie uczyc ...
Nicol Ty lasko :twisted: :twisted: :twisted: jestem pod wrażeniem tickerka ;) ładnie zbiłaś wagę przez te dni :D :D
i w ogóle jak powinnam do Ciebie mówić ? Pani agent, Pani konsultant? :D :P :P :P
mam nadzieję że wszystko się teraz dobrze ułoży :) pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)
Hahaha nie wiedzialam, ze takim sarkazmem umiesz sypac :P
;) a ten sarkazm to a propo czego?
bo ja już nie wiem..
w każdym razie nie chcialam Ci żadnej przykrości sprawic, jesli to tak zabrzmiało..
Nie urazilas niunia tylko dla mnie ta waga to wstyd a nie powod do dumy :roll:
ale popatrz jak ładnie teraz schudłaś :)
wierzę że mnie jeszcze dogonisz :)
cieszę się że ta kiecka też Ci się podoba :)
ehh miałam pisać pracę a tak mi się nie chce.. mam dopiero 1,5 strony a ma byc 20 kilka.. ;/
Witaj :)
Nie odpisałaś mi na pytanko ale z dalszych wypowiedzi domyśliłam się co to znaczy :)
Ja przeszłam z pigułek na plasterki...nie mogłam ich łykać bo miałam za wysoką krzepliwość krwi ...
Cmoki na miłą sobotę!!
Chcebyscuda Mirena to spirala , ktora wydziela miejscowo hormon(nie dostaje sie do krwiobiegu i ukladu nerwowego). Ja juz probowalam wszystkiego , wlacznie z implantem po ktorym czulam sie fatalnie. Jedyna mozliwoscia jaka mi pozostala to spirala albo gumki :D , za ktorymi nie przepadamy :)
witaj Nicoluś, dziś wpadam tylko powiedzieć, że żyję i wracam na forum, muszę zmykać na imprezę do teściów i do taty, więc wrócę późnym wieczorem
widzę, że jutro muszę przeznaczyć dużo czasu na forum aby ponadrabiać zaległości, pozdrawiam i do usłyszenia :lol:
Wow bylismy przed chwila na spacerze i zrobilismy z jakies 8km :shock: Normalnie czuje nogi :D Na kolacje zjadlam twarozek z warzywami. Ogolnie bylo dzisiaj 1000kcal i spacer, z ktorego jestem bardzo zadowolona, bo pogoda jest rewelacyjna :)
Znowu ladna pogoda a ja dopiero wstalam ( u mnie jest prawie 11 :shock: )
Tak sobie wczoraj pomyslalam, ze najwyzszy czas zmienic moje zycie. Szykuje sie na duze przedsiewziecie finansowe jak wroce do Polski ( na razie zachowam w tajemnicy), musze napisac prace, wynajac mieszkanie i zroganizowac wlasny slub i wesele...ojj duzo sie bedzie dzialo
Tak sobie obliczylam, ze jak dobrze pojdzie schudne akurat do wyjazdu. Najgorsze jest to, ze potem bede musiala wychodzic z diety a gdzie to robic w Zakopcu jak sam oscypek pochlonie polowe mojego limitu kcal :?: :lol: Z drugiej strony z doswiadczenia wiem, ze nie mozna nie wychodzic z diety, bo skonczy sie to jak ostatnim razem...a ja chce w grudniu wybrac sukienke slubna :lol: i nie moge znowu szalec :roll:
Sluchajcie cala skora mnie piecze. Smarowalam sie roznymi balsamami ale nadal sie drapie. Czy to mozliwe, ze kopen wyplukala ze mnie wode i teraz mnie wszystko swedzi :?: Grzybicy nie mam , na 100% 8)
Milego dnia :)
http://sloneczny.files.wordpress.com/2007/10/morze.jpg
coś na ten temat wiem niestety... to jak z moim włoskim... od grudnia chodzę na lekcje, ale do teraz nie znam odmiany najprostszych czasowników :roll: lenistwo wychodzi...Cytat:
Zamieszczone przez nicoletia86
wstyd jak nic :P
ale mam zamiar to zmienić! bo mi się zaraz zaległości zrobią i już nic nie będę wiedziała :evil:
w Zakopanem może i nie będzie łatwo utrzymać wagę, ale z drugiej strony to tylko kilka dni! no i chyba macie zamiar dużo spacerować, co? a przy wysiłku się mnóstwo kalorii spala, więc oscypek nie zaszkodzi :twisted:
miłego dnia! (u nas też ślicznie dzisiaj :) )
a u mnie dziwacznie.. tzn chmury sie zbieraja, a rano bylo tak ladnie..
niesttey jestem poimprezowa.. humor wątpliwy ..
właśnie przebrnęłam przez wątek :wink: niepowiem ciekawie było :lol: tylko "trochę" :wink: mnie nie było a tu tyle zmian
GRATULUJĘ pracy, fajnie, że dla odmiany biurowa
trzymam kciuki za dietkę i będę musiała chyba tak jak ty planować posiłki (przynajmniej na początku), bo bedzie mi łatwiej wytrwać
a tak z ciekawości kiedy wybieracie się do Zakopca, ja zbieram się żeby zarezerwować noclegi na sierpień, ale jakoś nie mogę sie zabrać za telefon chyba muszę w najbliższym tygodniu zadzwonić, bo mnie Pani oświeciła, że potem mogę mieć problemy (odkryliśmy w ubiegłym roku taką kwaterkę stosunkowo blisko Kuźnic i Krupówek i co najważniejsze stosunkowo tanią)
pozdrawiam i uciekam, bo jeszcze mi trochę wątków zostalo :wink: :lol: udanego wieczorka :lol:
Juz po kolacyjce jestem- jogurt bananowo- budyniowy ( nie ja to wymyslalam ;) ). Pogoda sliczna ale dzisiaj nie bylo spacerku, bo A. jest senny
Pieke wlasny chleb. Znalazlam przepis na rewelacyjny chleb bez zakwasu i wyrabiania :D Mam nadzieje, ze wyjdzie, bo chlebek uwielbiam i bedzie na sniadanko z dzemikiem (na kolacje chleba staram sie nie jesc )
Agass : to samo mowilas jak jechalam na Swieta do domu...i wrocilam z 7kg nadwaga :twisted:
allunia86 : poimprezowa czy nie... pomysl ile kalorii wczoraj spalilas :D
MSzulz : bede w Zakopcu miedzy 19-23 sierpnia. Kwatera sie nazywa "Willa Monterosa". Sniadania i klimatyczna sa wliczone w cene + internet bezprzewodowy , wiec bede sie mogla z wami dzielic wrazeniami :) No i jakies 300m do Krupowek :)
Zmykam dokonczyc galaretke z kurczaka, bo mojego misia ochota naszla :) Moze wieczorkiem cos skrobne.
hej
Pamiętasz mnie???
powróciłam na forum :oops: :oops: :oops:
widze że tobie dietka idzie super wiec spróbuję zaczerpnąć trochę optymizmu od ciebie :)
miłego dnia
no to się nie spotkam, bo ja planuję być od 14-17 sierpniaCytat:
Zamieszczone przez nicoletia86
jak tam dietka i jak tam w nowej pracy :?:
pozdrawiam sedecznie :)
jak się masz dzisiaj? :)
mam nadzieję że dobrze ;)
ja bylam na salsie.. bardziej zaawansowanym kursie i tam wiecej umieja.. mam nadzieje ze podgonie majac ten drugi kurs w środy ;)
ale ja przecież tak bardzo lubie tanczyc :D
Dziękuję za odwiedzinki u mnie :)
Życzę miłej i spokojnej nocki i słodkich snów :)
Cmok!!
Przepraszam za wczorajsza nieobecnosc ale miala problemy z netem. Wczoraj bylo ladnie dietkowo oprocz pol piwa, ktore wypilam na spole z A. , bo nam sie monter wlaczyl i o 21 zachcialo nam sie przemeblowac salon...a jak wiadomo polak bez piwa pracowac nie bedzie ;)
Dzisiaj pierwszy dzien w pracy i wlasnie mam przerwe na lunch (dziwnie to brzmi :) ) Atmosfera swietna. Moj manager pomaga mi ustawic biuro i nawet toalete ze mna myl. Caly czas powtarza, ze to moje biuro i , ze mam ustawiac wszystko jak chce. Dostalam wlasny komputer, moge odbioerac prywatne telefony, pic gorace kubki i korzystac z internetu w trakcie pracy. Jego to nie obchodzi. Boje sie tylko tych telefonow dzwoniacych co 2 minuty, bo jak slucham o czym on gada z innymi asystentkami w biurze w Manchesterze to mnie ciarki przechodza. Mam nadzieje, ze sie w to wszystko wdraze, bo te nazwy firm, ktorym on sypie, sa dla mnie totalnie obce. Z reszta widze, ze nie ma problemu. Caly czas mi powtarza, ze nie mam sie bac bledow jezykowych i mam pytac a jak nie dam rady po pierwszym tygodniu sama prowadzic biura , to on pomorze mi 2 tydzien abym sie nauczyla wszystkiego powoli...ufff sie rozpisalam.
Ogolnie wrazenia pozytywne. Szkoda tylko, ze bede musiala zrezygnowac z tej pracy. Ehh...
fajnie wygląda sprawa z tą pracą :) szkoda że ja nie mam takiego szefa :?
a jak dietka?? pewnie super :)
na razie nie mysl o tym co bedzie, tylko sie ciesz, ze fajnie sie czujesz w pracy i laczysz przyjemne z pozytecznym ;)
milego popoludnia :*
pół piwa to nic ;) jeżeli reszta spoko, to myślę, że nie ma się czym przejmować :D
a z tą pracą to Ci się nieźle udało... nie myśl teraz, że szkoda, że trzeba będzie kończyć... jeszcze trochę zostało :) pracuj i zarabiaj póki masz taką szansę i możliwość :)
szczególnie, że miło się zapowiada!
no i na pewno sobie poradzisz, w końcu skoro Ciebie zatrudnili to musieli być przekonani o tym, a że szef wyrozumiały jest, to będzie spoko :)
miłego wieczoru :D
Wrocilam z pracki i zjadlam co mialam zjesc a wyszlo ponad 1100 :D
A. jest niesamowity. Kupil mi nowa torebke z primarka :o :o i lokówke do wlosow, ktorej uzywa sie tak szybko i latwo jak prostownicy :D T
http://www.youcurl.com/
Teraz patrze na pistacje, ktore leza tak i kusza ale nie dam sie :D
A. powiedzial, ze mi dupka schudla...hehe. Poza tym sam zauwazyl, ze na udach mam mniejszy celluit i ze sa bardzo gladkie- oto zasluga codziennego smarowania i pieczenia tylka:D
Widzę, że idzie Ci świetnie, tylko pozazdrościć ;) Chciałabym się pochwalić takimi efektami jak Ty.
Super, że trafiał Ci się taka praca :) Wyrozumiały i miły szef to skarb - moja kierowniczka niestety pozostawia wiele do życzenia :? ale jakoś daję radę...
Pozdrawiam :)
jeśli facet zauważył że schudłaś to na pewno schudłaś :D
a czym się smarujesz????
Fajnie masz z tym A. :D nie dość, że zauważa, kiedy schudniesz, to jeszcze Ci prezenty sam z siebie robi :lol: pięknie :D
jak dzisiaj w pracy?
Gratulację ładnego dietkowania i mniejszej dupki :):):)
Muszę walczyć dalej bo dookoła takie ładne wyniki a ja nic :(
Cmoki i miłego wieczorku!!
najwazniejsze ze inni widza!! to tak motywuje :!: oby tak dalej :P
w moim przypadku jescze nikt za bardzo nie zauwazyl :twisted: ale ja im pokaze...hehe
milego popoludnia :P
Wczoraj zjadlam garsc pistacji :( i wypilam pol piwa z sokiem. W sumie nieco ponad 1300 :? Waga nadal stoi... no comments :? :(
Dzisiaj w pracy luzik oprocz wielkiej klotni, jaka glowny kierownik urzadzil z ksiegowa w naszym biurze. Uwierzcie, ze nie chcialybyscie tam byc :D O dziwo przeprosil mnie potem, ze tak krzyczal i , ze mam sie nie bac :D Hehe
Troche zaluje, ze na silownie ie bede mogla chodzic. Kwestia jest taka, ze do 17 siedze w pracy, na lunch zjem jogurt i owoc a jak przyjde do domu to nadal mi sie jesc nie chce konkretnie, tylko chodze i skubie :)
Moj facet mowi to, co chce uslyszec. Uda moze rzeczywiscie mam ladniejsze ale waga stoi i zadnej filozofii nie ma :) Smaruje je EVELINE Thermo Burn serum- piecze w tylek jak cholera :lol:
Poza tym on nie jest taki za prezentami a szkoda. Sam z siebie nic nie kupi. O torbe go prosilam i mi ja obiecal a jak powiedziala, ze moze inna mi kupic to powiedzial, ze nie umie wybrac- a jestesmy razem prawie 6 lat :roll:
Z kolei z lokowka mnie zaskoczyl, bo obiecal mi ja (lubi jak mam krecone wlosy) ale nie spodziewalam sie tak szybko. Z reszta uwazam, ze teraz sie cieszy bo przez nasepne pare miesiecy ma spokoj z prezentami :twisted:
Raport jedzeniowy
- 2 kromki chleba w/w z suszona kielbasa
- kawa z mlekiem
- 6 paluszkow krabowych
- jabłko
- petitek
- maly odkrojony paseczek schabowego
- 4 male rozyczki kalafiora
- 4 lyzki burakow zasmazanych w zdecydowanie za duzej ilosci zasmazki :lol:
bardzo fajnie, że masz taką fajną pracę, trzymam kciuki oby dalej taka byłacoś nie mam natchnienia na pisanie, więc tylko pozdrawiam i życzę dobrej nocki, a wagą się zbytnio nie przejmuj, w końcu jestś po kopnhaskiej, a wiesz sama jak łatwo po niej przytyć, a ty w miarę się trzymasz, co nie ??
Kochana, nie narzekaj, i tak dużo schudałs, a wiesz, ze w diecie jest taki moement przestoje, gdy waga stoi, trzeba sie uzbroić w cierpliwość i potem waga poleci :wink:
Witaj :)
Ja jestem ze Sławciem ponad 8 lat i czasami muszę delikatnie przypominać, że trzeba mnie czasem porozpieszczać :) Najlepsze jesto to, że czasami przynosi mi niespodzianki :) np. rogalik z czekoladą albo batoni hahaha...wie co lubię :)
Nie martw się wagą...u mnie też stoi mimo, że ładnie jem i ćwiczę...pocieszam się tym, że wkońcu kiedyś musi ruszyć!!! :twisted:
Buźki i powodzenia!!
i jak tam dzisiaj mija dzionek??
czy u Was też jest taka angielska pogoda :lol: :lol: