Witam wszystkich. 11 miesięcy temu urodziłam dziecko i od tamtej pory zmagam się z moim ciałem. Z moim obwisłym brzuchem. Brzucholem. W dniu porodu ważyłam 66 kg przy wzroście 157 cm. Przytyłam w ciąży 12 kg. Niby niedużo. a jednak do niedawna nie mogłam się pozbyć "końcówki". Obecnie ważę 55,4 kg. I nareszcie zaczynam być z siebie zadowolona. Lecz moim problemem nie jest waga, a sylwetka. Nie mogę się zabrać za ćwiczenia. Nie mam motywacji. A powinnam mieć. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona i skopiecie tyłek![]()
![]()
Zakładki