0,5kg jeszcze piechota nie chodzi chcialas powiedziec lol <zartuje>
Wersja do druku
0,5kg jeszcze piechota nie chodzi chcialas powiedziec lol <zartuje>
to gratuluje 6 a nie tylko 5,5 kilo w dół :lol:
a jesli dizęki temu dniu wodnika schudłas jeszcze wiecej to jeszcze bardziej gratuluję :!:
Żabciu, absolutnie popieram Twoją metodę :wink: i myślę, że połączenie obydwu da najlepsze efekty :) muszę kupić sobie ten balsam, bo zauważyłam, że nie jest dobrze :( zanim przytyłam miałam miseczkę C, później prawie D, a teraz nie tyle piersi zmalały, ile tracą formę :evil: muszę coś z tym zrobić :roll:
Na wagę nadal nie wchodzę (to już dwa dni :wink: ) ale długo pewnie nie wytrzymam :twisted: tym bardziej, że zmodyfikowałam trochę dietkę i mam nadzieję, że waga ruszy w dół :wink:
Pozdrawiam :)
Jedziesz samotnie samochodem noca w burzy. Mijasz przystanek autobusowy
i widzisz troje ludzi oczekujacych na autobus:
1. staruszke, ktora wyglada, jakby wlasnie umierala,
2. twojego dobrego przyjaciela, ktory kiedys uratowal Ci zycie
3. cudowna kobiete (lub faceta), dokladnie taka o jakiej zawsze marzyles.
Komu z nich zaproponowalbys podwiezienie, zakladajac, ze masz tylko
jednowolne miejsce w samochodzie (powiedzmy, ze jedziesz malym kabrioletem)?
Pomysl chwilke, zanim zdecydujesz.....
Ten problem moralno-etyczny zostal kiedys wykorzystany
w pewnej firmie w testach dotyczacych podjecia pracy.
Mozesz zabrac umierajaca staruszke i uratowac jej zycie.
Mozesz zabrac przyjaciela i zrewanzowac mu sie za uratowanie Ci życia.
Jednak wowczas moze sie okazac, ze juz nigdy nie spotkasz swojej wymarzonej
milosci...
Kandydat, ktorego przyjeto do pracy (jedyny z ponad 200
zglaszajacych sie)nie mial watpliwosci, gdy udzielal odpowiedzi:
- Kogo bym zabral? To proste. Dalbym kluczyki swojemu przyjacielowi z
prosba, by
zabral staruszke jak najszybciej do szpitala.
Sam zas zostalbym na przystanku i wspolnie z kobieta z mych marzen
zaczekalbym na autobus...
Morał: nie myśl schematycznie!
Witam Kochane Truskaweczki !!!! :lol:
Przetrwałam wczoraj wodniczka !!!! :lol: Rano bylo mi tak lekko, naprawdę super. Będę go robiła co jakiś czas, tylko właśnie nie wiem co ile ? Czy co tydzień to dobre rozwiązanie ? Jak myślicie ? Bedę wdzięczna za podpowiedzi :P
Ale jestem zła troszkę na siebie, bo nie wytrzymałam i się zważyłam dzisiaj :oops:
rominko - nie dałam rady :D
No, więc moje Kochane w dniu dzisiejszym ważę 93, 5 kg :lol:
Ten wodniczek na pewno bardzo mi pomógł i tamta wpadka poszła już w zapomnienie :D
Jak ja nie mogę się doczekać dnia kiedy zejdę z tej dziewięćdziesiątki okropnej :lol: Myślę, że jak dobrze pójdzie to za jakieś 2 tygodnie doczekam takiego dnia......a może wcześniej ? :lol:
O 18 idę do lekarza, odezwę się jak wrócę.
Ściskam Was mocniutko,
Mała.Żabcia
Żabciu kochana, gratuluję -6,5kg (dobrze liczę?)!!!! :lol: I podziwiam Cię szczerze za tego wodniczka! Ja też o tym myślałam, ale nie za bardzo miałabym czas, żeby to zrobić. Bo w ciągu tygodnia wszystkie moje dni są dośc intenswyne i obawiałabym się, że zemdleję albo co :) A w weekendy... Nieeeee, weekendy nie nadają się na wodnika :D
Ja od dziś znowu zaczęłam liczyć kalorie, bo ostatnio było u mnie z tym cienko. Przez nawał pracy i innych zadań nie jadłam regularnie i w ogóle nie ćwiczyłam. Więc waga stoi nadal na poziomie 52-52,5kg. Ale od października będę z moich toffanym chodzić 3 x tygodniowo na basenik (może wreszcie przestanę bać się wody :) ) i wtedy waga powinna spaść do wymarzonej wysokości. Już nie mogę się doczekać pierwszego pływania :D
Trzymam kciuki za Ciebie, Żabciu i za Was wszystkie, dziewczynki! Powodzeeeeeenia! 8)
MałaŻabciu!!! Gratuluję DNIA WODNIKA!!!! Też się do niego przymierzam! Ale nie teraz.
Super,że udało Ci się przetrwać,ja najprawdopodobnie zafunduję sobie w poniedziałek dzien owocowy ,ale to narazie tylko taki plan ,jutro mam ważenie i jakos tak się dziwnie stresuję,chyba najpierw się zmierzę.Pozdrawiam!
Hej!Pewnie ,że wpadne częsciej bo bardzo podoba mi sie atmosfera Twojego koncika...moge sie dowiedziec co to jest ten DZIEN WODNIKA, o którym widzę ,że jest mowa w kilku ostatnich postach.... :D ..wogole tak tu optymistycznie jest...ja tez Gratuluje Ci zrzuconych kilogramiw...i zycz edalszych sukcesów.K.
no i pięknie Żabciu :D
fajnie szybciutko spadaja Ci te kiloski
raz dwa i bedziesz najwieksza laską na całej Woli, bemowie i Jelonkach :)
co ja mówię, w całej Warszawie :)
pozdrawiam serdecznie i jestem bardzo z Ciebie dumna
opita herbatkami Jonka
KAMA.Dzień wodnika tzn.cały dzień na wodzie,nic nie jemy tylko oczyszczamy organizm pijąc wodę,ale tylko jeden dzień ,nie dłuzej.POZDRAWIAM