-
nio tio fajno,że już jesteś
ehh pamietam moją pizzę i choć ona zajeżdżała drożdżami to i tak była pyszna
reszty posta nie komentuję,bo nie wiem o co Ci koffana chodziło chyba ta urodzinkowa presja Szymsia tak na Ciebie działa
ja zrobiłam sobie marcheweczkę gotowaną...tzn robi się tak,zebym na kolacyjkę o 18 miała pyszniusie jedzonko ...od rana zjadłam tylko troszku sałatki a tak tio poszczę,bo przeciez to śniadanie zbyt obfite było
-
No ja się muszę przyznać, że też dzisiaj ze śniadaniem przegiełam. Z 500 kcal pożarłam. A normalnie to nawet na obiad tyle nie jem Więc Core nie jesteś sama
A co do samej soji to jakoś mi nie leży. Jadłam makaron sojowy z wyglądu przypominający żyłkę, którą mój tata używa do łowienia ryb. W końcu przyzwycziłam się do wyglądu ale jakoś smakowo tez nie było za bardzo. Chyba już sobie daruje ta soje za bardzo mi takie różne przedmioty przypomina... (np. tą karmę dla psów)
-
heh widzę,ze nie jestem sama z tym moim śniadankiem ale u mnie to nieźle wyszło...bo potem mało zjadłam i przekroczyłam 1000 nieznacznie (myślę,że o jakieś 100 kcal )
a co do jedzonka sojowego to moje kotlety NIE wyglądały jak karma dla psów ale i tak nie tknę nic innego poza tymi kotlecikami...po co skoro mogę jeść normalne rzeczy o podobnej kaloryczności i pełni smaku ...chyba nawet te sojowe sa bardziej kaloryczne
-
aaaaa chodzilo mi.... a jush nie wazne przeciesh
jak widacx wlasnie pisze dzieje tomasza judyma
qrce jush w srode jakby swieta i w czwartek Wigilia u mnie dietkowo bylo dobrze dzisiaj tak na marginesie hehe
a co kuopujecie rodzicom na gwiazdke?? kuypujecie im w ogole cos czy nie zasluzyli hihih
ej ja tak pisze troche pozamotanemu bod zisiaj chodze taka zamotana, przez eee nie wiem czemu ale hyc
boshhhh Wy nie ebdziecie bidulki w ogole wiedzialy conaopisalam bo tak zamotalam
ee sorka bardzo muaaaaa :*****************
-
Rodzice coś tam ode mnie dostaną. Choć do końca nie jestem pewna czy zasłużyli
Ja w końcu też na 1200 kcal wyszłam choć cieżko było. Core pewnie Twoje kotleciki sojowe tak nie wygladały,ale wierz mi, ze moje na surowo tak Może po prostu trafiłam na złą paczkę
-
Mi też się wydawało, że wyszłam trochę poza 1000 kcal, a tu prosze, taki spadek wagi .
Co do rodziców to kupiłam im tonę herbat Dilmah, pychotowe czekoladki Lindt i książki. Niech mają :P
-
ehhh kei..snoffu nie wiem osochosi
ale o rodzicach to zrozumiałam...hihihi...ale nie wiem czy im coś kupię,bo z kaską krucho
coś się wymysli
zmykam ćwiczyć.bye
-
core hmmm nie chce mi sie wracac co napisalam ale hyc ;d;d
postaram sie pisac jasniej hyhy
u mnie dietkowo biutiful jush sie wyspowiadalam u core (tak niechcacy ofkors)
nom i zapraszam tez do pamietanika core bo my same zostalysmy i tak czasem nudnawo jest nic sie nie dzieje ;] a Kachorra rzadko zaglada, groovy to ostatnio w ogole a mk to tez dosyc rzadko nom wiec zagladajcie tez do niej hyhy
core ale Ci reklame zrobilam, to tak na marginesie hyhy
-
nio koffana...dziękuję,dziękuję za reklamę of korsss
zaraz myknę sprawdzić,czy naprawdę jest aż tak u Ciebie ładnie,bo jeszcze u siebie nie byłam
ehh a ja miałam dziś wigilię klasową...zjadłam dwa kawałki ciasta,kilka cukierków i ciastek i popiłam sokiem jabłkowym...Bóg mnie pokara
potem jeszcze wpadnę mojeje keiuni złożyć zyczonka świąteczne
a póki co..cmok:*
-
oj ja tez mialam dzisiaj Wigilie klasowa ;]
zjadlam troche siekiajs salatki, rybke po grecku i jakies kulki rybne ale dobre byly i ze 4 rogaliki z jablkiem nom i tez popijalam soczkeim jablkowym hyhy
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki