Cześć dziewczyny
Jestem po pierwszym dniu i jest dobrzeeeeee Motywacja dopisuje, jeść się nawet nie chce. Gorzej z ruchem. Jestem trochę przeziębiona. Ćwiczonka muszą więc trochę poczekać. Nie uciekną Ciężko jest mi się zmobilizować do ćwiczeń w domu, leniwy ze mnie misiaczek A powinnam... jeśli do wakacji nie schudnę to się nie wcisnę w szorty, a jeśli się nie wcisnę w szorty to chyba się utopię na środku tego jeziora, po którym mam zamiar żeglować
Maleństwo gratuluję pierwszego dnia Nie myśl o tych ciachach w cukierni. Wyobraź sobie że każde takie ciacho to kilogram więcej. Przyjemność z ciacha to jakaś minuta... A przyjemność z nowych ciuchów, które sobie kupimy kiedy już będziemy laski to długie, piękne miesiące, i długie, piękne spojrzenia mijających nas dżentelmenów Do wakacji mamy dużo czasu więc bez nerwów, uda się
Ja jak tylko się wychoruję ruszam z basenem. Postaram się odwiedzać tą zbawienną instytucję kilka razy w tygodniu. Polecam i wam. Nie czuje się zmęczenia a kalorie się spala.
Batik jak twój aerobik? Byłaś? Jak było? Młodsze czy starsze babki?
Dobrze, zmykam
Jutro drugi wielki dzień, trzymajcie się misiaczki i dajcie znać jak wam idzie
Buuuuuuzi!!!

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]