witam wszystkich
kłopoty z żołądkiem na szczeście sie skończyły...za to przymusowa dietka nie podziałała na mnie dobrze, bo czuję się lekko osłabiona...w każdym arzie-dziś mama zrobiła na obiad gołąbki-to już teraz wiem, ze się im nie oprę...no po prostu się nie daza ot na śniadanie zjadłam tylko 2 wasy i parówkę, więc po skumulowaniu-wyjde na swoje, jeśli nie zjem 2 śniadania
a właśnie Kochane Moje-co myślicie o środkach wspomagających odchudzanie? używacie ich? ja miałam zamiar sobie coś sprawić, ale jakoś się waham....co radzicie?
pozdrawiam wszystkich gorąco i życzę smacznych, niskokalorycznych obiadków![]()
Zakładki