-
dzień doberek Miśki :)
Heeej a co tu tak pusto od kilku dłuuugich dni? Lena? Milusiaa? Wy to juz tak na stałe sobie od nas poszłyście? :cry: :( :cry: :( Nie róbcie nam tego :!: :cry: Piszcie co u Was? Tęskno nam za wami :?
Ktosiulka widzę -wpadasz jednak od czasu do czasu :)
Bardzo mnie to cieszy :) Przynajmniej wiemy, jaki stan ducha Twego i że u Ciebie wszystko jakoś sie kręci :) Dietkowanie jak sama mówisz najważniejsze nie jest, więc nie przejmuj się :D :*** ale napisz nam jesli tylko masz ochotę co u Ciebie nowego? jakies wieelkie zmiany? czy wszystko po staremu? a jak Twoje serducho? zajęte? :>
Agassi lofrze jeden, gdzie Ty tak latasz? :> Melduj nam jak u "dowcipnego" :wink: było? Wszystko ok? Zdrowaś? :> ciotkami aby nie zostaniemy? :> czy to tylko taka kontrolna wizyta? A tak apropo ciotek.. dziewczyny czy Wy łykacie jakieś anty-tabletki? Pytam, bo ciekawa jestem jak sie po nich czujecie? ja łykałam różne - co lekarz, to nowe - ale paskudnie się po nich czułam.. musiałam przejść na plastry EVRA, z których jestem zreszta baaardzo zadowolona :) Tyle, że mają wieelki minus - sa dwa razy droższe od pigułek :roll: Płacę zazwyczaj 62 zł.
Aphro jak sie dziś czujesz? Mam nadzieję, że choroba Cię nie położyła? :> Ja tez mam takie ciągoty do żarełka.. zwłaszcza na słodkie :oops: Wczoraj spaprałam dzień dokumentnie wieczornymi grzankami..Wróciłam z rumby (wciąż ją męczę :roll: - ale byłó extra :D ) i co? rzuciłam sie na lodówkę.. ggrrr, ale na szczęście Misiek zaciągnął mnie do tańca i poskakaliśmy sobie w salonie :) hihihi
Kasjo coś Ty taka przygaszona Kffiatku? co tam w tej Twojej robocie tak fikają? a co do dietkowania, najwazniejsze, że się nie cofasz :)
-
dietkowanie jakos idzie, choc pewnie nie schudnę w tym tygodniu wcale, bo podjadłam ostatnio więcej chleba, miałam straszna ochote :D
-
och ago... średnio :( bo po pierwsze porobiły mi się jakies takie syfki w okolicy pachwin i musze z tym iść do chirurga, ew. dermatologa, zbadać to i pewnie wyciąć
oprócz tego mam jakąś cystę, która podobno niewielka jest i może sama zniknie (biorę tabletki Novynett, to odpowiedź na Twoje kolejne pytanie :P i podobno one mają dobry wpływ na takie sprawy)
ale jak nie zniknie, powiększy się i też będzie trzeba wycinać :(
a syf jest taki, że moja mama nie wie, że chodzę do ginekologa... i nawet nie mogę jej tego powiedzieć ;)
wczoraj i dzisiaj ćwiczyłam rano :)
wczoraj zjadłam 15oo, dzisiaj narazie 5oo
będę wieczorkiem, bo teraz musze lecieć do książek :*
-
Cześć Dziewczynki:!:
Odchodzę na jakiś czas :cry: To wszystko nie ma sensu.Nic mi się nie udaje, dieta...właściwie jej nie ma.Jem co chcę i kiedy chcę, i nie potrafię się opanować.Nie wiem kiedy dokładnie wrócę.Jeżeli nie uda mi się zapanować nad sobą, to możliwe że już nigdy :cry: :cry: :cry: Ale będę się starała z całych sił, żeby się udało, chcę wszystko sobie poukładać.Bo w tej chwili nic już nie wiem, nie mam żadnych planów, żadnego celu.Oprócz tego, żeby się udało.Jak narazie chcę się odizolować od wszystkiego.Dziękuję za wszystko co dla mnie robicie.Będzie mi Was baaardzo brakowało :cry: :cry: :cry: Ale mam totalnego doła.Załamanie.I nie chcę być ciężarem.Muszę poradzić sobie z tym wszystkim sama.
Pozdrawiam Was Kochane
BĘDZIE MI WAS BARDZO BRAKOWAŁO:!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
-
Lenka: nie jesteś dla nas ciężarem :* ale jeżeli potrzebujesz przerwy, zrób ją :)
wpadaj do nas czasem napisać jak Ci idzie (niekoniecznie z jedzeniem :P )
w końcu my i tak więcej paplamy o wszystkim dookoła niż o diecie :)
trzymaj się Ryba :*
a ja właśnie zjadłam śniadanko (owsiankę z jabłkiem 26o)
i się zapchałam niemiłosiernie :shock:
i zaraz chyba okres dostanę, bo już ostro czuję brzuszek :(
ale nawet zmusiłam się do moich 1o minut ćwiczeń :)
na uczelnię dopiero na 13, więc luz :)
teraz idę się wykąpać :)
apgro, ago: a Was, gdzie znów wcięło???
-
ja ostatnio tez troche pofolgowałam sobie z dietką, bo mam remont pokoj i jak popracuje to chce mi się jeść, ale będę grzeczna obiecuję :D
-
a ja to jestem strasznie zla.. :P ciagle tylko jem i jem..i nie widze konca :roll:
jakos sie zebrac nie moge..
poza tym chorobsko mnie calkowicie rozlozylo..dzisiejszy dzionek spedzam wylacznie w lozeczku :cry: a to takie nudy ze tylko sie je wrrr
cwiczenie tez narazie odpada..wiec musze to zarelko jakos ograniczyc bo inaczej przytyje i to sporo :evil:
no, ale zobaczymy,,
3majcie sie
i narazie nie przesylam buziakow bo jeszcze was pozarazam :P
-
kasjo <nonono>
;)
a co ciekawego robisz w pokoiku? jakies ciekawe zmiany? czy tylko w ramach odświeżenia?
my właśnie kończymy robić parkiety i śmierdzi w całym domku :(
aphro: trzymaj się Ryba i nie ograniczaj tych kalorii za bardzo, bo musisz mieć teraz siły, żeby wyjść z choróbska :)
ale z ćwiczeniami daj sobie spokój na jakiś czas
ja się trzymam :) na koncie dzisiaj 11oo, ale jeszcze sobie zjem te 4oo w postaci deseru i kolacji :)
ćwiczyłam trochę rano :)
tylko weekend idzie, boję się, ze znów wszystko zawalę :(
ago: gdzie jesteś??? tęsknimy za Twoim paplaniem :*
-
Hej :)
Jejku dziewczynki jak ja sie za wami steskniłam!!
NIe zagladałam bo komputerek miałam chory potem net nie działam i ciagle cos sie działo. Teraz mam nowy i bede cały czas z Wami :)
Aphro jejku juz myslalam ze opusciła forum na zwsze :( A tu prosze prosze. Pojawiła sie wreszcie. :) :) :) ;)
Qrcze dziewczynki nie wiem od czego mam zacza.
Wszystko przeczytałam :)
Ale juz nie pamietam co miałam wam napisac :wink:
No wiec tak z dietaka jest tak, ze zaczynałam od jutra, od jutra i tak do dzis.Ale od dzisiaj sie wziełam. I na sniadanie była waza z serkiem wiejskim a potem owoce.
Dzisiaj ugotowałam sobie ta zupe kwasniewskiego. Myslałam ze to bedzie bardziej zupe przypominac no ale to sie wytnie :wink: Qrcze jestem ciekawa kto tak sprytnie ułozył ta zupke ze jjesz ile chcesz a spalasz wiecej kalori niz dostarczasz? Fajne!! :D to tyle co do dietki.
Z Danielem dupa!! nie wiem na czym wam skonczyłam opowiadac.Ale powiem tak ze przesatł sie odzywac. Gadałąm 2 razy z Karolina i on w sumie co do niej tez sie nie okreslił w rzaden sposob! Dziwny z niego facet, ale fajniutki . Ale dałam sobie juz spokoj!! ;) I wiecie co...teraz jestm z kims....i tym kims jest moj najlepszy przyjaciel 8) Qrcze normalnie nie wiedziałam co mam robic, co mam myslec o tym jak on sie do mnie tak podwalał.Przyznam ze mnie zawsze cosik do niego ciagneło, ale nigdy bym nie pomyslala ze moglibysmy byc kims innym dla siebie niz przyjaciołmi. Jak byłam z Piotrkiem to czasami sie zastanawiałam jak to by było z RAdkiem ale niestety oni tez sie przyjaznili i jak potem nie byłam juz z PIotrkoiem to zawsze myslałam ze nic z tego bo Radek nie bedzie chciał byc z była dziewczyna swojego dobrego qmpla.A tu prosze jak sie wszystko odwroviło o 360 stopni. ahh...dziwne jest to życie...
padne jutro obiecuje..
BUZIAKI :**************8
-
milusia: :D :D :D
fajnie, że jesteś... bo ten nasz temacik cos podupada... nawet ago nie pisze :?
ktosiulka wpadła dwa razy...
i koniec
jesteś zadowolona, że tak wyszło z Radkiem?
mam nadzieję, że Wam wszystko się ułoży w końcu :) na pewno będzie fajnie :)
A z tą dietą kapuścianą... to Ty chcesz samą tą zupę jeść? czy stosować tą drugą wersję, gdzie pierwszego dnia są warzywa, drugiego owoce itd?
mam nadzieję, że drugą :>