-
heh, napisałam coś i wkleiłam nie tam gdzie trzeba ;)
ago: na pewno będzie dobrze
teraz musisz cierpliwie poczekać na wyniki :)
a jakiś pijany dziadek? olać go, wytzreźwieje, to zmieni zdanie ;)
a jak Twoja dietka? ;) zbijasz krągłości?
ja wolę się nie wypowiadać?
bo u mnie nadal brak dietki
po świętach...
teraz mam mnóstwo nauki
święta też szykują się bardzo "naukowe" :(
fatalnie
a potem sesja
jakbym miała wymieniać ile mam do zrobienia przez najbliższe dni... sama się w tym gubię :(
milusia: heh, możesz tu wklejać jakies przepisiki :)
wolałabym słodkie pewnie, ale mogą być i takie
ale nie cierpię buraczków ;)
fuuuu
lenka: mam nadzieję, że dobry humor Cię nie opuszcza :)
jak tam Twój wymarzony?
skorzystałaś z jego numeru telefonu? :D
lecę do książek :?
chyba
a potem na rowerek
buziaki
-
Agassi nie zrobiłam :( Nie mam szans :( On chodzi z tą dziewczyną :( Widziałam jak szli i trzymali się za ręce :(
-
hej:)
ago- ja tez nielubie buraczków :!: :roll: bleee
No i wczoraj miałam sprawdzian z historii :roll: Nie był najgorszy, mam nadzieje ze zalicze :)
Dzisiaj sie okaże co z chemia! Strasznie sie boje :( Jak nie zalicze to świeta pod mostem mnie czekają :wink:
Został jeszcze do poprawy polski i religia :wink: Qrcze jutro sprawdzian z IIIcz Dziadów a ja ksiązki na oczy nie widziałam :roll:
A poza tym to wszystko ok :) Świeta coraz bliżej :) Dietka idzie ok :)
Przepisik jakiś wrzuce ale to troszku pozniej, bo teraz nie mam zbytnio czasu :roll:
Dobra uciekam do szkółki, wpadne wieczorkiem:)
Papatki
-
hej Małe:)
to sem ja 8)
siedze w pracy i zakopałam się w papierzyskach :x
jak Wasze humorki? :D
ja od dwóch dni mam dni -niejedzenia - niczego prócz kilku cukierków czekoladowych (przez cały dzień) :oops: naprawdę niczego innego nie mogę w siebie wmusić :idea: dziwne to jakieś :? a te cukierki to wciskam bo mam pod ręką, zamiast durna oślica wepchnąć w siebie jakąś grahamkę :roll:
No i kawa.. :wink: po 3-4 dziennie :shock:
coś mi sie poprzestawiało :?: :idea: :wink:
hmm..
Agassi długo jeździsz na tym rowerku? męczysz się bardzo? jak sie po tym czujesz? tzn. czujesz np. zmiany na udkach czy cuś? ja w ogóle nie ćwiczę :oops: , ale chyba zacznę od dziś.. trochę głupi okres wybrałam na takie ćwiczonka, bo teraz to jest kupa roboty w domu, a nie czas na machanie nogami :roll: ale nie będę robić z siebie wielce zapracowanej żonki, bo to g*ó*w*n*o prawda :D :P Na wigilię przeciez ide do jednych i drugich rodziców :roll: no ale żeby nie wyjść na nieroba - na pewno coś upiekę i posprzątam (obiecuję lepiej niz zwykle :P ) :D :lol:
Aha Ryba Ty chodzisz nadal na ten Aqua?
Lena :?: ten Twój Misio to ma nasrane w głowie :? głupol jeden.. no dobra, dałam upust swojej złości na niego :roll: a teraz posłuchaj Maluchu :** - jeśli faktycznie "chodzą" ze sobą, nic na to nie poradzisz. Zostaw go i rozejrzyj się dokładnie: jest masa facetów, którzy sa bardzo wartościowymi ludźmi - niekoniecznie musza być extra przystojni, cholernie zabawni, niesamowicie mądrzy i w dodatku spełniać Twoje kryteria.. wiesz dlaczego? bo na miłość sie nie poluje :? miłość przychodzi sama, niespodziewanie. To nie święty Mikołaj, który jest zawsze 6 XII, ona zaskakuje swoją nieobliczalnościa i pięknem :wink: :roll: z równie wspaniałym dreszczykiem emocji :roll: :D
Lenka to nie koniec świata. Nie goń za nim. Ochłoń. Wyluzuj. Jestes super dziewczyną, koffaną nasza Lenką (przez to miękkie n :lol: ) i tyle. Nie musisz sie dostosowywać do niego. Nie musisz dążyć do jego oczekiwań, czy upodobań. Przecież jesli ktoś sie zakocha, spodobasz mu sie nawet z samego ranka z rozkudłanymi włoskami, pomięta piżamką, podpuchnięta buźka :lol: Własnie na tym polega miłość, zakochanie :D Prawda? Uszy do góry :D
Milusiaa dobrze, że podciągasz te oceny, pochwal sie jeszcze tylko jak chemia. Cos my tu nie lubimy chemii (Agassi :wink: )
Tylko pamiętaj przygotuj sie do religii :P :P
A "Dziady" to najgłupsza książka jaką czytałam :roll: Coś sie Mickiewicz nie postarał :P
Dobrze przejrzyj jakies opracowanie :wink:
Kasjo a Ciebie gdzie wywiało? :D
Aphro znów nas zostawiłaś? o Ty wyrodna zołzo :twisted: :**
Ktosiula jakbys tak miała moment w czasie Świąt byłoby nam bardzo milusio gdybyś do nas zajrzała :wink: :lol: Pochwal się jak Ci mija życie :D :lol:
ok lasski :lol: - ja spadam do papierów, myślę, że do Was wpadnę jeszcze, bo na długo cierpliwości mi nie starczy do tych faktur :shock: :D
Buziole :***
-
moja dietka legła, leży w głębi mojej szafy razem ze starymi ciuchami w rozmiarze 36!!!!!!!!!! :twisted: :evil:
do świąt daję sobie spokuj, a po świetach kapuśniaczeki i ajk w podpisie no i muszę wybrać sie na ćwiczenia :evil:
-
ejjjo laski! "gdzieśta" wywiały? :> :P
jak dzionek?
ja miałam full pracy dzisiaj, m.in. dlatego nie wpadłam po południu, tylko teraz :shock:
a was ani widu, ani słychu :!:
Kasjo aleś sie rozpisała :P :P
Kobieto naskrob coś więcej, hę? :D
-
Ale ja nie potrafię zapomnieć :( Właśnie podliczyłam kalorie: 1110
Nie ćwiczyłam dziś bo mnie znów serce bolało, więc wolałam nie.A jutro jade na 7 do kościoła na obowiązkowe roraty :( Boże, tylko nie to.Muszę wstać po 5.Tragedia.A ta laska Sedana prawie spadła dziś ze schodów.Chyba jedna z dziewczyn z naszej szkoły jej nie lubi.Hmm...zaprzyjaźnić się z nią :?: Szczerze nienawidzę tej laski.A jak się szczyci tym że z nim chodzi :!: Głupia krowa :( I hate her.a co u was??
-
Hej Lassencje :D
ale Wy to olewatorki jesteście :twisted: :P
Zostawiłyście edytke samą na pastwę losu :shock:
I ona płacze :( :cry:
Strasznie płacze :shock: :(
Ale z Was zołzy :?
Ale i tak Was kocham :D
więc łaskawie wpadnijcie, hę? 8)
Lenka grunt to dobre kontakty :!:
A ta "ruda frania" (to zdrobnienie od francy :P ) to jeszcze nie raz z tych schodów zleci :lol: coś tak czuję.. :D
Chyba nie odpuścisz? :wink:
widzę, że sie zacietrzewiłaś babo jedna :shock:
Chyba postawiłaś na nim krzyżyk :roll: więc ja juz nic nie mówię, a Ty rozkoszuj sie motylami w brzuchu :D
dziewczynki dzisiaj była grzeczna grahamka, a właściwie jej połowa z Almette jogurtowym :wink:
i kawka ma sie rozumieć :D
-
kurcze tyle napisałam a pst mi zjadło!!!!!!!!!
ale po krótce, ogólny chaos, nie mam dokończonego remonty, w pracy pogoń, prezentów jeszcze nie mam, ciast jeszcze nie robiłam, ogólnie jestem w proszku, może dzisiaj zacznę szukać prezentów, bo kurcze nie zdążę kupić i będzie kicha :?
-
hej kasjo :) nie dygaj - zdążysz ze wszystkim i będzie git :D
Jedna wycieczka przez miasto i wrócisz z workiem prezentów 8)
remont, jak to remont, zawsze sie przeciąga :wink: olej to i daj sobie luz, w końcu nie można sie stresowac przed Świętami, noo nie? :P
a dietka chyba u każdego w tym okresie w rozsypce, zbyt dużo pokus :lol: :oops: