-
no widzę kochane , że powolutku ruszamy do przodu :D
cieszy mnie to bardzo, humorki dopisują a to jest barrrdzo ważne :lol:
a ja wczoraj chyba troche sobie za dużo pozwoliłam bo na obiad zjadłam zupe+ pierogi z kap. i grzybami podgrzewana na oleju :?
oby mi nie zaszkodziło :roll:
buziaki
-
ago kochana dzieki za fotki:*:* sa supcio :D
a ty tak marudzialas, a wygladasz poprostu bosko :wink: ( to zadna sciema :D )
bardzo bardzo ladnie :D
sukienka tez sliczna :) chociaz wydzialam tylko sama gore :P
a meza to ci tylko pozazdroscic :)
achh to musial byc naprawde najpiekniejszy dzien w twoim zyciu cio ? :)
nom to ja zmykam sie polozyc bo mnie cos zoladek boli :(
aa no i rowniez odwdzieczam sie niskokalorycznymi cmokasami :*
-
Ago coś mi tu Kochanowskim zajechało :P:P:P :lol:
Firstly - dzięki Ci wielkie skarbie za zdjęcia! Normalnie mmmm....bomba! naprawde :) sliczne jest to zdjęcie z gołąbkiem :D czekam na inne ;) w pełnej krasie
a bywam rzadziej, bo mi normalnie wstyd... Lenkas wiem co to jest "przerwa od dietki" teraz też nie potrafie się zebrać...Kurcze w końcu trzeba bo sylwester się zbliża i studniówka... kurcze, ale nie mam w sobie siły. Czuje, że i tak nie wytrwam.
Mam nadzieję, że zbiore się jak najszybciej. Miło się was czyta dziewuchy, dobrze, ze tu cały czas jestescie. Ja też chce wrocic pełną parą :oops:
-
Złapał mnie dołek :oops: aż sie popłakałam, ja taka silna kobita nie moge sobie poradzić :( czuje się gruba, nażarta, obleśna, nieseksowna, tłusta, obrzydliwa, leniwa, słaba i w ogóle... brak słów.
Chce wrócić z tych cholernych zaświatów.
Zaraz wychodze na angielski, chce rzucić te wszystkie niepowodzenia w cholere. Nawet nie mam siły sie teraz usmiechnąc :cry:
dobrze, że już niedługo nowy dzień
jestem beznadziejna
-
oooooooooooooooooooooo :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
:!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
dzień doberek Koffane moje Kffiatuchy :******
Co jest do cholery :?: :!: Ja wprawdzie słyszałam o epidemii nadchodzącej ptasiej grypy, ale media nie nagłaśniały sprawy dołków psychicznych na forum :wink: a to jakaś masówka :roll:
Słonka najdroższe nie załamujcie się tak błyskawicznie.. a robicie to w tempie expressowym.. :arrow: jeden czy dwa dni, nie niweczą Waszych wysiłków, przecież ćwiczycie, a nawet jeśli odpuścicie sobie kilka dni wysiłek fizyczny - świat sie nie zawali!
Zresztą terning wskazany jest -a i owszem-ale z pewnymi przerwami, a jak zauważyłam ruch wzmożony macie codziennie :roll:
Ktosiula :!: to, że masz zły dzień, nie świadczy o Twojej słabości :** Jestes bardzo silna osóbką, twarda i systematyczną. I to sobie zapamiętaj. Chwile załamania dopadaja każdego z nas - musiałaś to zauważyć. Takie rzeczy sa nieuniknione. Kryzys jest oznaką normalnego - powtarzam -normalnego :!: funkcjonowania oragnizmu. Nie mozna całe zycie byc na diecie. To tak jakbyś Ty zmuszona była co tydzień chodzić np. na kółko różańcowe :D Przyjdzie czas, że tupniesz nogą i choćby Ci kazali - sprzeciwisz się. Będziesz miała dość. Tak samo jest z Twoim ciałem. Organizm może być zmęczony. Może chce odskoczni. Daj sobie odrobinę luzu, a nie mysl o tym, że zaraz przytyjesz 100 kg :wink: Jesli zrozumiesz swoje ciałko, ono jakoś Ci sie "oddźwięczy" :) Może i piernicze bez sensu, ale tak to widzę :wink:
-
Kasjo :) grunt to dobry humor :D Wtedy nawet gdy wydaje sie być beznadziejnie - robi sie lepiej i cieplej na serduchu :)
Eeee tam pierogi :) Na zdrówko :lol: pierogów z kapustką nie jada sie na co dzien, więc dyspenzy nawet kapłan by Ci udzielił.. a tak udzielam Ci jej ja :D :P :P
Aphro fotki sa wesolutkie, bo jak Wam wspominałam miałam świetny humor w dniu swego ślubu, zero stresu - luz totalny, więc i zdjęcia wyszły naturalnie.. cieszę sie, że się Wam podobają, choć otwarcie mówię: niektóre ujęcia są fatalne, nie moge znieść swego widoku :? widzę fałdki przy gorsecie, grube ramiona itd. Ale nie załamuję rąk - nie ma sensu. Fotek przecież nie zmienię,a kto miał mnie widzieć- juz mnie zobaczył i tyle :) Najwazniejsze, że podobałam się Michałowi :D
Postaram sie "dosłac" Wam dzisiaj jeszcze kilka ciekawszych ujęć :roll:
-
ja tez dążę do 55 kg, ale mam troszke wiecej do zrzucenia. wierze ze sie uda i Tbie i mi :) zapraszam na moj wątek i do mnie na gg 5251888 :) pozdrawiam. Ania
-
Miśki piszcie co u Was?
Agatko lepiej po angielskim? zajęłaś myśli czymś innym niż potępianie własnego ja? :wink: Pamiętaj: jestes sliczną i wesolutka kobietką i kilka chwiejnych dni, nie przekreśla dotychczasowego trudu! :D :**** Głowka do góry :**
Agassi a Ty to chyba jeszcze ze szkoły nie wrociłaś? :> chyba napiszę siakąś petycję do Dziekana, w której zbluzgam go maxymalnie :twisted: za obarczanie mojej koffanej kożelanki takim materiałem!
Lena? Żyjesz? dzisiaj lepszy dzień? mam nadzieję.. ja nie najlepiej się spisalam -jak zwykle ostatnio.. :oops: ale trudno, nadejdzie dzień kiedy napisze: laski zjadłam 1000 kcal i ćwiczyłam godzinke :)
Oczywiscie nadejdzie:)
-
Oj dobrze Ago, że napisałaś. Tu nie chodzi o jakieś 2 dni bez ćwiczeń, tylko właściwie 2 tygodnie porażki i to takiej na całej linii. No niestety trzeba sobie to przyznać i nie oszukiwać się. Pouzalałam się dziś ile wlezie, pogadałam ze wspaniałą osobą, która wspiera mnie w każdej sytuacji no i mam Was. Nie ma co tracić więcej czasu. Jestem tylko człowiekiem i mam prawo do popełniania blędów... to teraz zrobie wszystko, żeby było dobrze. Szkoda przecież tego cennego czasu i szkoda patrzeć wiecznie na tą oponkę na brzuchu i te uda brrrr.... No to jedziemy. Prosze mnie teraz pilnować, bo wiecie, że mam ostatnio spaczoną psychike.
pomyślałam sosbie dzisiaj jak wyglądałam 5 kg temu...cholernie się ucieszyłam, że wyglądam tak jak teraz. 5 kg przy moim wzroście (157cm) robi różnice, więc będe walczyła o te kolejne 5. Nigdy nie będe ideałem, ale przecież moge być lepsza.
Am I siuuuur???
Kocham Was dziewojki!!!!!! :*
-
Hej dziewczynki:)
NIe moge do was zbyt czesto zagladac,bo nie mam czasu :roll: i co najważniejsze to to ze komputerek mi zachorował :( i moze w piatek przyjdzie kolega i go uzdrowi :)
Qrcze dziewczyny sylweter sie zbliza a my jakos do przaodu nic sie nie posuwamy :roll: No do robotki musimy sie wziąc :) I juz bez rzadnych wpadek, przerw itd! Jestesmy sile i damy rade! :)
Ktosiula- wiem co czujesz bo ze mna jest tak samo! Starsznie żąłuje tych dwoch tygoni!! A teraz bardzo ciezko wrocic do ditki , ojjj bardzo! Kurcze no nie moge patrzec na siebie jak przytyłam.Uda to mam takie grubasne ze masakra :evil: :oops: :cry: Ale trzeaba sie wziac do roboty Ktosiula :) Ja postanowiłam od dzisiaj wziac sie za siebie i ograniczyc troche tego żarełka. Tobie tez sie uda!! :) Powodzenia
Ago - ja tez chce ślubne fotki :) magicznadziewoszka@o2.pl Czekam :)
Wpadne jeszcze dzisiaj :)
Buziaki :**