-
Głowa do góry Agassi, trzeba z tą przerwą przerwać. Ja tez nie jestem zadowolona, że takową miałam, od dziś się staram trzymać, tym bardziej, że na wadze jest 50 :/ mowi sie trudno. Ide do sklepu po grahamke i wcinam zaraz sniadanko!
Ago jak to miło, ze częsciej będziesz z nami :)
Miłego dnia!
-
u mnie dzisiaj TOTALNA KLAPA
ale nie bede wam tu marudzic zmywam sie :(:(:(:(
napisze jutro
papa :(:(:(
-
i gdzie moj tickerek do jasnej choroby :?: :!: :?: :?: :!:
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :cry: :cry: :cry:
-
Cześć Słoneczka moje :**
Nie powiem..wisielcze humory macie dzisiaj :roll: :wink: Ja dopiero wróciłam z uczelni..też jestem zmęczona, ale co tam :) zaraz wskocze pod prysznic, a potem do łóżka :D
Nudne te wykłady dzisiejsze jak diabli, ale wybrałam sobie jeden ciekawy przedmiot (był do wyboru): Opieka postpenitencjarna :) bo nie wiem czy Wam Słonka wspominałam, pisze mgr z prawa wykroczeń karno - skarbowych :) Wierzcie mi, że spośród wszystkich gałęzi prawa, najciekawsze jest prawo karne.. przez te 4 lata miałam juz prawo finansowe, podatkowe, administracyjne, gospodarcze, cywilne, wykroczeń, karne-gospodarcze, administr.-gosp. i inne cholerstwa, ale to jest zdecydowanie najciekawsze. Licencjata broniłam z gospodarczego "Koncesje i zezwolenia" ale beznadziejne to było.. więc rzuciłam się tym razem na karne - jest ludzkie:)
Ale juz nie nudzę, bo chyba nie macie dzisiaj dobrego dzionka, a moje opowieści dziwnej treści tylko Was zdołują :D Jest weekend, więc uśmiechać sie proszę :D :D
-
Ktosiula Ty to jesteś geniusz :) nigdy sie nie poddajesz :*** Koffana jesteś i tlisz w nas nadzieję, nawet gdy zrzedną nam miny :lol: I o to chodzi :!: :roll: Agassi nie załamuj się -nie widziałam Cię jeszcze tak zrezygnowanej :cry: Nie smuć się Kffiatku nasz :D Jestes zmęczona i to potęguje złość na samą siebie, jutro po przespanej nocce inaczej spojrzysz na nowy dzień :D Lenkas na odchudzaniu świat się nie kończy, spróbuj spojrzeć na codzinność z innej perspektywy, a nie znad ilości zjedzonych kalorii. Nie pozwól zdominować się diecie, bo wpadniesz w obsesję :shock:
Kochana jesteś jaka jesteś i to zapamiętaj, a to czy ważysz 58 czy 68 nie ma AŻ takiego znaczenia :!: Przecież odchudzasz sie głównie dla siebie :wink:
Dziewczyny, a gdzie jest Milusiaa? Zaczynam sie martwić :( Nie odzywa się do nas już długi czas :?
-
oj kobitki widzę, że komara już tniecie :)
Dobrej nocki więc Wam życzę :***
Do jutra - buziaki:)
-
Hej dziewczynki:)
Ale duzo napisałyście:) Jakos to wszystko przeczytałam :twisted: Żyje ,nic mi nie jest.Nie zagladałam bo wstyd mi było ze wpadłam w wir obazrstwa... :oops: :evil:
Ale jest okropnie!! Przytyłam Waze 45kg!! :cry: :cry: :evil: Kurcze od jutra biore sie od nowa za diete!!!!!
Ago- SAłonce wszystkiego najlepszego z okazji śliubu!! Wiem ze pozne te życzenia ale musisz mi wybaczyc :P A co do wesel i ślubów..to jak ja byłam w wakacje jakos to śmiesznie było bo ksiadz w kościele powiedział zamiast "i cie nie opuszcze az do śmierci" to powiedzzial "i ze cie nie dopuszcze az do śmierci" :D :lol: Cały kosciol zaczał sie śmiac. Tak dyskretnie oczywiscie :)
NO takze powracam do dietkowania :)
-
Dzień doberek :) 8)
Słonka moje, coś kiepściutko u Was z czasem jak widze -nie wpadacie już w ogóle:)
Czyżby nasze forum przechodziło kryzys? :? :roll: nieee niemożliwe :lol: 8)
milusiaa Ty to klasyczny przykład jesteś: nie wychodzi, to Cię nie ma :cry: A mnie sie wydaje, że własnie wtedy musimy gadać otwarcie, że nie wychodzi :wink: A co? przecież nie plotkujemy tu po to, by się chwalić nieustannie swoimi sukcesami, ale by trochę ponarzekać, no nie? eeejjj lasski :lol:
Główki do góry :****
-
To ja troche ponarzekam.... no nie wychodzi mi :? :oops:
-
... to ja też ponarzekam... nie wychodzi i mi :roll:
milusia: ja myślę, że jak przytyłaś, to najgorsze co możesz zrobić, to znów chudnąć. daj sobie trochę czasu i zacznij ćwiczyć. ja wiem, że trudniej zacząć ćwiczyć niż skończyć jeść (chociaż u mnie to różnie bywa)
obmierz się dokładnie i co jakiś czas sprawdzaj wymiarki właśnie a nie wagę. zapomij o niej. 45 to cudowna waga, ale nie powinnaś schodzić już niżej!
ktosiulka: echh... to od poniedziałku?
:( :( :(
ago: kochana jesteś... w ogóle potzrebujemy Cie tu, wiesz? żebyś czasem zapodała jakąś swoją gadkę i doprowadziła nas do porządku.
no mówię za siebie przynajmniej :)
oczywiście w ogóle się nie uczyłam :? nie chce mi się no i z tej chemii to dopiero jutro mają nam powiedzieć co i jak :?
postaram się jeszcze przysiąść do jakiś książek, ale bosh... tak mi się nie chce ;(