Morawski niby ciekawie mówi, ale u mie to jest tak, że słuchałam go jednym uchem a drugim mi już wylatywało...
bo do historii mam szczerą awersję (to on a położyła mnie na łopatki na egzaminie- miałam więcej punktow z niemca, na który chodziłam przez rok i bez specjalnej uwagi- a tylko 10 było do zdobycia niz historii, którą ryłam 2 tygodnie przed egzaminem na potęgę- a punktów monzna bylo miec 30
ozdrawiam