Sylwiolku - miło mi że wpadłaś do mnie na wątek, jest mi bardzo miło. To prawda, kochane są te nasze mamusie, ale co za dużo to (przynajmniej w naszym przypadku) niezdrowo.

Tak, dzień się skończył i prawie wytrwałam w swoim dziennym dietkowaniu. Dorzuciłam tylko jedną kromkę pieczywa chrupkiego więcej, 2 łyżeczki miodu i 1 cukierka alpenliebe bez cukru. Prawie super, bo w ciągu całego dnia zjadłam nie więcej jak 1300 ckal. Nie ukrywam że udało mi się to dzięki wam kochane koleżanki. Kiedy tak człowiek wygada się z włanych słabości, od razu lżej na duszy i poczucia winy też nie ma, które tak często przecież zagłuszamy z głową w otwartej lodówce.

Jestem zadowolona , pozdrawiam