Witam wszystkie chudnące, te bardziej i te mniej ))

Wkrótce minie rok odkąd po raz pierwszy pojawiłam się na tej stronce, z zamiarem zrzucenia kilkunastu zbędnych kilogramów.

Pozbyłam się ich w pół roku, z wagi 70 kg doszłam do 54 kg. Zanotowałam sukces i byłam bardzo szczęśliwa. Zakończyłam wtedy swój pamiętnik i rozpoczęłam kolejny okres - czyli utrzymywanie wagi. Jak się wkrótce okazało, ten etap jest dla mnie zdecydowanie trudniejszy od samego odchudzania. Niby wszystko ok, kontrola jedzenia jak zwykle, lecz powoli pozwalałam sobie to na pózniejszą kolację, to jakiś deser , to znowu nieco większa porcja itd, itp. Nie musiałam długo czekać...

Teraz waze 56 kg, niby niewiele wiecej ale jednak, z tendencja ku 57 kg. Widze ze przestaej nad soba panowac, ze zaczynam denerwowac sie z tego pwodu i jest mi zle. Boje sie ze dopada mnie jojo, dlatego postanowilam wrocic na forum i zaczac prowadzic pameitnik.

Mam nadzieje z wasza pomoca uda mi sie opanowac i utrwalic te lepsze nawyki i nie zaprzepascic to co udalo mi sie duzym wysilkiem osiagnac.

Pomozcie mi wytrwac, prosze o wsparcie i wzmocnienie mojej psychiki... czuje ze slabne.

Pozdrawiam
Ewelina