Strona 68 z 71 PierwszyPierwszy ... 18 58 66 67 68 69 70 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 671 do 680 z 703

Wątek: Wciaz walcze!

  1. #671
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Moniu- a nie za późno?? Ja czasami jem nawet o 19, żeby się nie rzucić na jedzenie w nocy...zresztą lepiej się śpi, bo jak długo rzołądek pusty to boli albo coś...

  2. #672
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    ach wiem wiem Nan! ale czasem musisz pokazac swojemu organizmowi kto tu rządzi! i powiem Ci, że kusiło mnie al nie z głodu-wcale a wcale nie byłam głodna, bo zjadłam solidnie w ciągu dnia. Po prostu ostatnio, przez obronę, miałam taki stres, że zajadałam się ciągle chlebem. Czasem pół bochenka kromka za kromką! i to nie z głodu ale z apetytu! więc przestawiłam organizm i nie raz zjadałam koło 23 nawet -bo chodzę późno spać. A teraz, skoro chcę wyregulować figurę, że tak powiem, to muszę się odzwyczaić od takich apetytów i jeść, kiedy zgłodnieję. Wczoraj sie udało wytrwać, ejstem zadowolona bo dzięki temu dziś będzie łatwiej. Dziś mamy gości więc na pewno zjem jeszcze coś od obiadu, ale nie będzie to ciasto Raport zdam wieczorem, a na śniadanko już czekają dwie cienkie kromki chleba z serkiem paprykowym, pomidorem oggórkiem, szczypiorkiem i szynką -wyglądają rewelacjynie
    A jak Tobie leci Nan? idę zaraz na Twój wątek!

  3. #673
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Moniu jak mi leci to już widzisz, jak wejdziesz na kilka stron wcześniej to zobaczysz pare zdjęć dań które sama zrobiłam (zaczyna mi się gotowanie podobać ). Musze przede wszystkim skończyć z myśleniem: od jutra już na pewno będzie 1000kcal czy ileś tam, bo to do niczego nie prowadzi...jak na razie chce zejść do 70kg bo wtedy nie mam prawie brzucha i się czuje dobrze, chociaż jak wiadomo do pełnego szcześcia trochę więcej mi brakuje .

  4. #674
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    fajne zdjątka...apetyczne, choc pizza z sałata nie dla mnie -albo porzadna albo wcale :P
    ja dziś względnie. Trzymałaś się czy poddałaś lodom?
    to zawsze tylko lody,lepsze niż pączek

  5. #675
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Mi tam pizza z sałatą smakowała. Lodom się poddałam, gorzej, sama je dzieliłam ;p, czy lepsze są od pączka nie wiem, zależy jeszcze jaka ilość. Dziś na szczęście nic niezdrowego mnie nie czeka, zupka kalafiorowa na obiad

  6. #676
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    o widzisz! podpowiedziałaś mi pomysł na jutrzejszy obiadek -kalafiororwa!
    ja dzis zjadłam bardzo slodko -poza śniadaniem mialam loda (na mieście,z automatu) i na obiad naleśniki z truskawkami i bita smietaną. Zjadłam je przed 16 i potem juz nic...nie jestem głodna do tej pory. Ciesze sie, że jem chleb tylko na sniadanie choć musze ograniczyc słodycze także...i w ogóle ilośc jedzenia w niedzielę imieniny babci mojego Misia -będzie znów ciast sporo, więc do niedzieli ani rusz słodyczy!
    Ładnie dziś dietowałaś, podoba mi sie Twoje menu z tym musli i w ogóle

  7. #677
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ja musli wręcz kocham i nie mogę się od nich odpędzić . Mogłaś dać zamiast bitej śmietany do naleśników jogurt, albo jeżeli już musi być pianka, to ubite białko ze słodzikiem .

    Dziś na obiad fasolka po bretońsku (mniam )

  8. #678
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Nie Nauś, z czegos musze nabic te kalorie w końcu, mam trzy posiłki na dzień -tak wychodzi bo późno wstaje a kolacji nie jem (i głodna nie jestem). Więc musze te kalorie nabić -śniadanie mam w granicach 350, potem drugie sniadanie np wczoraj owoce, no to coś trzeba jeść bita smietana była super do tych naleśniczków, choć np moj misiu poleca nalesniki z budyniem i truskawkami- smaruje sie cienko budyniem i posypuje pociętymi drobno owocami, a na wierzch też owoce, mówi że super!
    Dziś na śniadanko chlebek -tradycyjnie ale ogromnie sie cieszę, że tylko na śniadanko i udaje mi sie go nie jeść później, bo miałam neizłe napady... więc był chlebek z delmą, wędliną, serem białym i ogorkiem, a na drugiej kanapce tuńczyk i pomidorek.
    Na obiadek-kolacyjkę będzie kalafiorek i jajko sadzone (obejdę się bez buły tartej na kalafiorka, choć bardzo tak lubie ale szkoda sobie dokładać...). Fasolka brzmi ekstra!

  9. #679
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    A no chyba, że tak. Ja prawde mówiąc mam tzw. napady wieczorem więc sobie dużą rezerwe zostawiam na kolacje (nawet 400-500kcal)-wiem, że to dużo, ale i tak bym tyle zjadła, więc co za różnica. Na śniadanie nawet 200kcal jem. (jak np. dziś )

  10. #680
    marcyssia jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    a mi tak strasznie wstyd...

    Pozdrawiam Was Laseczki
    Odezwe siejutro to napisze wiecej

Strona 68 z 71 PierwszyPierwszy ... 18 58 66 67 68 69 70 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •