Waga spada powoli. Teraz ważę 109,6. Schudłam 4,5 kg. Byłoby już więcej ale ostatnie dni trochę sobie pofolgowałam.
Przy Insulinoopornosci wystarczy że zjesz białej mąki i waga idzie do góry.
Mam nawyk dojadania po dziecko, bo " szkoda wyrzucic" no i takie konsekwencje.
Sama się na siebie złoszczę, muszę z tym walczyć.
Mam sporo zatrzymanej wody. Zaczęłam pić pokrzywę i bezcukrowy sok z żurawiny. Zobaczymy jaki to da efekt.
Zdecydowanie nie doskwiera mi apetyt a raczej zachcianki które mam w głowie. Już w tej chwili zdecydowanie to odróżniam.
Zakładki