Dla wielu ludzi probem z nadwagą, wagą ,niedowagą,mega wagą to coś z czym musza zyc.Mnie sie jakos tak ostatnio przez trzy lata zyc nie chce...Powod...jestem waleniem ktory nie daje rady...
a wszystko zaczelo sie od ciazy i tego ze przeciez moge jesc wszystko i w kazdej ilosci.
coz teraz juz wiem ze jednak to byl blad ktory nie daje mi teraz spac po nocach...
najgorsze jest to ze ja nie moge z siebie zrzucic tego powiedzmy sobie szczerze WIELKIEGO balastu a tak bardzo sie staram za kazdym razem...
bywalam tu juz kiedys z rownie mocnym postanowieniem ODGRUBIENIA SIE bo tak to tzreba nazwac nie zadne odchudzanie bo odchudzac moga sie ci co zedli wiecej lodo czy golonki ja sie musze odgrubic zeby kiedys w niedalekiej przyszlosci moje dziecko przez pomylke nie wezwalo greenpeace a maz nie powiedzial asta la vista bejbe...
Pytanie: czy ktos tez ma problemy z odgrubianiem bo ja jak bardzo zaczynam tak bardzo mi nie wychodzi...?
pozrawiam wszystkie walenie swiataulja