Generalnie jadłam 3, 4 posiłki dziennie. Z reguły były to owoce, warzywa i ryby pieczone w folii lub gotowane. Chleb ciemny, mleko light, płatki ale w małych ilościach ok.40g. Jak wędliny to drobiowe, serki topione niskotłuszczowe oraz jogurty. Zawsze patrzyłam na zawartość kalori i tłuszczu w produkcie. Do picia woda czasami smakowa Nałęczowianka.Zamieszczone przez kulka18
Moja dieta przypadała na okres letni, gdy pełno świerzych owoców i warzyw. Szczerze mówiąc zdaję sobie sprawę ze trochę za mało jadłam, ale byłam bardzo zdeterminowana.Jednak teraz widzę że muszę się pilnować, nie można wrócić do poprzednich nawyków żywieniowych, bo łatwo zaprzepaścić to, co z takim trudem osiągbnęliśmy. Jednak by całkowicie nie odmawiać sobie wszystkiego raz w tygodniu pozwalałam sobie na coś słodkiego (oczywiście nie na jakąś straszną bombę kaloryczną np 2 gałki lodów lub batonik musli z czekoladą czy kilka ciasteczek). Dobrze jest planować co i ile się zje bo łatwiej jest się kontrolować.
Zakładki