10 marca spotkanie w Poznaniu. Możecie zgłaszać się u mnie albo u Hiiiii, wszelkie pytania również do nas (ja odpowiem 4.03). Zapraszam! :)
Wersja do druku
10 marca spotkanie w Poznaniu. Możecie zgłaszać się u mnie albo u Hiiiii, wszelkie pytania również do nas (ja odpowiem 4.03). Zapraszam! :)
No myślę , że jestem już gotowa na powrót ;) Może nie do końca gotowa , ale mam pewien cel a zostało mi mało czasu , więc trzeba sie za siebie zabrać ;)
:arrow: 1200 kalorii
:arrow: rowerek w dni wolne od szkoły ( czyli 5 razy w tyg , chyba ,ze będę miała ochotę w dni szkolne również :P )
:arrow: 8 min abs
:arrow: kremowanie , balsamowanie i nie ma , ze się nie chce ;)
:arrow: bieganie jak tylko zrobi się cieplej ;] ale bez wariactw , na początek marszo-biegi
:arrow: no i przede wszystkim walka ze słodyczami ;) chyba wrócę do chromu ;]
Póki co to chyba tyle ;) jak mi jeszcze coś do głowy przyjdzie to dopiszę :D
Jutro oficjalne ważenie , przez ten tydzień nawet udawało mi się ćwiczyć , tak jak już dawno tego nie było , co prawda nie była to jakaś przyjemność , ale bardziej zmuszanie sie :P , no ale nie ma to znaczenia , ważne , ze w końcu ruszyłam :)
Pozdrawiam :D
GO! GO! chybaty! ;-P
JADZIESZ BEJBE !!
;);)
dajesz kochana :!: :!: plan bardzo rozsadny, wiec na pewno sie uda:)
Oo jaki doping ;) teraz nie mogę się poddać :D :D
No oczywiście zaczynam z małymi przeszkodami . Mianowicie wczoraj okres dostałam , więc od razu odpadają ćwiczenia w dniu dzisiejszym ;] no i nie bedzie ważenia do soboty pewnie. Swoją drogą jakoś cykl mi się zmienił :? co 22-23 dni okres o_O wrrrr ...
No ale balsamowanie bedzie i nie ma ,ze boli ;) a serio mi się nie chce ;)
Obudziłam sie z przeraźliwym bólem , od razu za ibuprom chwyciłam i do tej pory zjadłam tylko jogurt ... w ogóle nie mam ochoty na jedzenie ;] a motywacja nadal ogromna ;)
Pozdrawiam ;]
No pewnie, że nie możesz się poddać. Na pewno się uda. :)
Uściski :)
powodzenia!!!
OO nareszcie wróciłaś...i to w tym samym dniu co ja :lol: heheh najśmieszniejsze że mi też sie zaczał @ wiec jakies to juz utrudnienie w diecie.Zauważylam, że na odchudzanie jestem gotowa w tym samym czasie, tzn. kiedy zaczyna mi sie @ :roll: dziwne....życzę powodzenia Tobie i sobie....ciężko bedzie bo brzydka pogoda i biegac nie mozna...ale będzie ok!
Ja tez ciagle dojrzewam do tej decyzji zeby w koncu zaczac sie odchudzac ...moze szkorzystam z Twojego planu bo wydaje sie bardzo rozsądny
pozdrawiam i trzymam kciuki