-
Juz nie samotna!-Mam was
Mam 25 lat 164 cm.wzrostu i 98 kg. wagi. Zawsze podziwiałam osoby które schudły kilkadziesiąt kilo, więc jednak jest to możliwe. Najważniejsza jest motywacja, znalazłoby sie kilka. Mam nadzieję, że wesprzecie mnie w walce. Chyba każdy odchudzający potrzebuje wsparcia bliskich, ja takiego wsparcia nie mam. :(
-
Ale masz nas! :lol:
Witaj na forum, tutaj nie bedziesz sama ze swoim problemem :D
Napisz, jaka dietke masz w planie?
-
Witaj ,bardzo dobrze trafilas napisz cos wiecej o sobie dlaczego tyle wazysz ,ile masz wzrostu pokaz fotke to pozwala jakos nam lepoiej sie ze soba zzyc :)
-
witaj.
Bardzo ważny etap to pojawienie sie tutaj. To forum to skarbnica wiedzy i mnóstwo fantastycznych i życzliwych osób. Trzymam kciuki.
-
Lepiej trafić nie mogłaś :) Witaaaamy w gronie słodkich puszystych :D Czeka cię dłługa walka ,ale my nie pozwolimy ci się poddac. Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych :D Więc ładnie waaaallllcz :D
Pa:*
-
Już nie samotna-masz nas!!!
z nami Ci się uda,bo jak sama piszesz-to JEST możliwe!!!forum to fajna rzecz-dzieki niemu mozesz kontrolowac swoje odchudzanie poprzez prowadzenie zapisków,poprawiac błedy,szukac motywacji,dzielic sie z innymi swoimi sukcesami a takze liczyc na ich wsparcie i cieple slowa!
a więc do dzieła!!!
ps-tez mam 25lat-wiec walczmy o swoje szczescie-cale zycie przed nami!!!!
-
Witaj :lol:
Dolaczam sie grupy osobek wspierajacych. Oczywiscie trzymam mocno kciuki i zycze powodzenia w walce z nadwaga!
Buziaki.
Tusia
-
Dzięki!!! Widze że trafiłam w odpowiednie miejsce. Zawsze ważyłam więcej niż powinnam, ale najwięcej przytyłam po maturze. Szczerze mówiąc nawet nie wiem jak to sie stało, kilogram do kilograma i teraz mam ok. 39 kg. do stracenia. Coś czuje, że dzięki fajnym ludziom tutaj i mojej silnej woli uda się to zrealizować. Nie wiem czy to mozliwe ale chciałabym do lata.
-
Pewnie,że możliwe!!!!!!!!!
zaplanuj sobie chudnięcie ok 4kg na miesiąc.a wtedy pożegnasz sie z nimi na zawsze-nie będzie jojo(oczywiście kontrolowac się i tak trzeba bedzie..)
polecam dietke 1000kalorii-ona fajnie zmienia nawyki żywieniowe,i potem po odchudznaniu łatwiej ustrzec się jojo.
acha-i załóż sobie strażnika wagi(patrz strona startowa dieta.pl lewy róg)
nam będzie łatwiej Twoje osiagniecia śledzi:)i Tobie tez:)bużka i witaj w naszym gronie dietowiczko!!!
-
Chyba idzie mi nieźle. Dzisiaj 970 kalori, 1 godz. na rowerku + brzuszki. I niestety musze się przyznać do zjedzenia kilku małych herbatników, pozostalości z zapasów ale naszczescie ostatnie i więcej nie ma. :oops:
Czy tez tak macie, że wieczorem najchetniej zjadłybyscie wszystko co znajdziecie w lodówce. Bo ja niestety tak, ale jest po 20 i juz nie mozna.
-
hej :)
o,taaak, wieczory to wyzwanie :wink: Staram się znaleźć sobie zajęcie (patrz - pomykanie po forum), które mnie wciągnie na tyle, że zapominam o jedzeniu :wink:
Wielkie brawa za rowerek i konsekwencję w dietkowaniu :D
pozdrawiam :)
-
Ohhh te wieczory..to jest masakra...ale niestety trzeba je przetrwac...jak ja sie robie glodna to mykam pod prysznic..i do lozeczka na tv i nie wychodze z pokoju az rano ;) bo jak bym wyszla to napewno bym zajrzala do lodowki..a wiem ze nie moge...bo wszystkie starania poszly by na marne...
Dziekuje za wsparcie..ja rowniez trzymam za Ciebie bardzooo bardzooo mocno kciuki...
Bo tak jak ja chcesz duzo zrzucic ;) Razem nam sie uda ;) Wiec musimy sie trzymac mocno ;)
Buziaki :*:*:*
-
Wieczory sa najgorsze, szczegolnie jak jestem w domu sama :/ chodze po pokojach lookam do lodowki ale nic nie biore ciezko to przetrwac ale damy rade :D zawsze w nas znajdziesz wsparcie :) ja czasem ostatni posilek jem jak wracam ze szkoly czasem jest to 16 a czasem 18 zależy :D Buziaki pozdrawiam i życze dalszego udanego dietkowania z ćwiczonkami :) Muaaa :) :)
-
Aisha, pamietaj aby nie bylo mniej jak 1000, zwlaszcza ze popedalowalas godzine na rowerku!
A jak u Ciebie z woda? Pijesz duzo?
Wieczorne podjadanie to chyba zmora wszystkich grubaskow, kiedys zalewalam glod herbatkami zielonymi i pu-erh, teraz nie mam czasu na glod bo zwykle wieczorem jestem w fitness clubie :lol: Grunt to znalezc sobie jakies zajecie i nie myslec o jedzeniu, albo wrecz przeciwnie - gdy juz krazysz wokol lodowki czytaj etykietki, sprawdzaj kalorie, wachaj, zaangazuj caly umysl w to co robisz, rozmawiaj sama ze soba, nie pozwol abys siegala po jedzenie bezmyslnie, musisz byc swiadoma co robisz. Moze to sie wydaje troche pokretne ale naprawde dziala :D
-
Wieczory,wieczory i jeszcze raz wieczory-skad ja to znam-cały dzień mogę nie jeść,a wieczorem...opróżnić całą lodówkę...grrr...
Pozdrawiam leżąc przy moim ukochanym domowym kominku... :D
http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto...21925419_d.jpg
http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto...21925421_d.jpg
-
Niestety wieczory i weekendy sa najgorsze. W ciagu dnia jak jestem w pracy to wytrzymam zjem 2 posiłki i jest dobrze. Najgorzej było jak rodzice wyjechali na kilka dni to nadrabiałam zaległości w jedzeniu. :x Jadłam to na co miałam ostatnio ochote. Koszmar mam nadzieję, że to juz koniec.
Chodziłam kiedys na aerobik ale jakos mi to nie pasowało. Chciałam zapisac sie na siłownie ale może głupi to zabrzmi ale sie wstydze a z kumpela nie pójde bo wszystkie szczupłe. WIęc ćwiczę w domu, przed tv.
-
Ja tez sie wstydze isc na silownie a co dopiero na basen..:( A szczuple kolezanki zawsze ciagna bo chca sie popisac przed facetami :\ I to najlepiej jak bysmy poszly wtedy kiedy na basenie jest najwiecej ludzi...Dlatego nie chodze..a one ida jak na basenie sa pilkaze z ODRY WODZISŁAW...sama bym sobie po ogladala..ale nie chce tam pojsc i byc wysmiewana...bo wiadomo ze bede tam posmiewiskiem :(
BUZAKI :*
-
Nie jesteś już sama,a ja CIĘ prześcigłam bo mam 114kg. :oops: :oops: :oops: to jednak nie powod do zadowolenia, ale tylko siąść i płakać,ale tego nie zrobię tylko zaczynam setny raz walkę i Ty tez, :) :) :) :) :) :) powodzenia
-
JA uwielbiam pływac, jak byłam młodsza i troche szuplejsza i pewnie nie przejmowałam sie tak figura to z wody nie mozna było mnie wyciągnąc.
Kilka razy jak byłam u dietetyka to polecał mi chodzenie na basen. wiem że to rewelacyjnie działa na figure ale wolę sie trochę dłużej pomęczyc w domu niż czuc spojrzenia innych.
Na weekend kupiłam słonecznik i jabłka mam nadzieje że wytrzymam bez słodyczy
-
hej :)
Ja również czuję się bardzo nieswojo na basenie - wyjścia z koleżankami raczej odradzam. Myślę, że trudno wtedy o właściwe skupienie się na sobie :wink:
Dawno juz nie pływałam, ale jeśli już to strałam się chodzic w nietypowych godzinach - kiedy nie ma tłoku i można wyluzować :wink:
Miłego weekendu :) Pozdrawiam
-
Witam :D ja na szczęście boje sie wody więc baseny odpadaja ale tez sie wstydze wychodzić(siłownia,plaża,wyjścia z super zgrabnymi laskami a z takimi pracuje :( )Może kiedyś nasz los się odmieni :?: :?:
OBRAZIŁAM SIĘ NA MOJEGO STRAŻNIKA :!: :!:
wiek 22 lata
wzrost 176 cm
-
Ja mam wszystkie zgrabne koleżanki, i nieraz się wściekałam jak mówiły że przytyły 1 kg. i musza go zrzucić.
Nie wiem jak was ale mnie zawsze wkurzało jak taka chuda laska mówi, że jest gruba tylko dlatego aby każdy zaprzeczył i chwalił jaka to ona zgrabna. :evil:
Mam nadzieję, ze latem bede mogła juz sie spokojnie wykąpać w jeziorze.
-
Oj ja też się potwornie wstydzę swojej figury...akle czasem bywają i takie dni,gdy myślę sobie-mam was wszystkich w d.-wygladam jak wytglądam i to jest moja sprawa :D tylko,ze takie dni to rzeadkośc,bo jestem przeczulona na tym punkcie,ze wszyscy zwracaja uwagę na moja tuszę...choć wcale obiektywnie tak nie musi byc...no coż...
Przesyłam wieczorne Anioły :D !
http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto...21936858_d.jpg
-
Aisha, a moze sa jakies godziny na waszym basenie, kiedy ludzie przychodza poplywac a nie popatrzec? To znakomita forma ruchu, na pewno bys sie lepiej poczula, nie tylko fizycznie ale i psychicznie juz po pierwszym dniu!
-
Hi Aisha, odrzuc wstyd i pędź na basen, tam i tak nikt nie myśli o innych, bo zaprzątnięty jest swoimi ciałem. :wink: :P Fajnie, że do nas dołączyłaś. :P
-
Z przyjmnościa poszłabym na basen i napewno pójdę ale najpierw zrzuce trochę ciałka.
-
AISHA daj spokoj wbijaj na basen po prostu, nie zwracaj uwagi na glupie spojrzenia olej ich idz dumna z uniesiona glowa :) bo tak bedziesz sobie odwlekac odwlekac ... :) Powodzenia :*
-
Dziewczyny jesteście świetne.
Moze rzeczywiście niedługo sie skusze i wyskocze na basen.
-
AISHA636 jesteśmy mocni bo trzymamy sie razem :d jak to bylo w jednej piosence "H*j na to kłade bo i tak damy rade :!: :!: :!: " :D
-
Święte słowa.
Napewno damy radę.
Koniec kolejnego dnia diety, nawet nie było tak źle. Zobaczymy co bedzie dalej czy równiez bedę taka silna i dam radę.
-
Aisha no to lajtowo jak poszło dobrze :) oby tak dalej :) ja dzisiaj troche przesadzilam z obiadem :roll: ale za to kolacji null ... :) a co jadłaś ?? może pisanie tego co jesz cie zmobilizuje :) Powodzenia i Buziaki :*
-
Na kolację troszkę zaszalałam i zjadłam kaszankę z cebulką, Pychota warto było. Zjadłam troche przed godziną 20 więc nie najgorzaj. raz na jakis czas nalezy troszke zaszalec bo inaczej się zwariuje.
Dzisiaj juz kolacja będzie normalna, może kisiel, albo jakies owoce.
-
kaszanka na kolacje????????? to najgorsze co moze byc . kaszanka to sam tluszcz!!! Nie jedz tego!!! Jesli masz ochote na mieso, to jakas piers z kurczaka, albo chuda szynka.ale smazona kaszanka to samobojstwo. i drugie. pisalas ze kupilas slonecznik. Slonefcznik jest WYSOKOKALORYCZNY przeczytaj ulotke na nim, 100g slonecznikma to jakies 300-400kcal, Do przegryzania polecam pieczywo chrupkie,Sa rozne rodzaje takiego pieczywa. Ryzowe, pszenne, zytnie. Mozna sie zapchac, a nie tuczy. SERIO!!!! Pij tez sok pomidorory, jest bogaty w witaminy, ma 0.5g blonnika w 100ml, oraz ma tylko 18kcal w 100 ml. Mozna pic na cieplo i zimno. PYCHA. Zabije pusty zoladek. tzn glod zabije :)
Ze swojego menu powinnas na stale wykreslic: kaszaneczki, paroweczki, i wszystkie kielbasy .nawet slaska kielbasa-jedna z drozszych i lepszych, ma sporo tluszczu. tak samo wszystkie kielbasy podsuszane, maja wysoka ilosc tluszczu. Sa wysuszone i
skladniki takie jak bilako i tluszcz sa w nich bardsziej skoncentrowane, a przez co podwyzszaja kalorycznosc produktu. Jesli mieso to najlepiej DROBIOWE, I jesli to mozliew GOTOWANE, lub grillowane, lub zapiekane w piekarniku bez tluszczu np. w folli aluminiowej. PYCHA.
ROZPISZ SWOJ CALKY JADLOSPIS to ci powiemy co jest OK, a co nie, OK????????
PIJ DUZO WODY< i Sokow warzywnych.
i pamietaj NIE JESTYES SAMA. jesli to mozliwe zaangazuj swoja rodzine w twoja diete. Wtedy nie beda Ci podtykac tlustych potraw. I skoncza sie glupie pytania w stylu : czemu nie jesz z nami obiadu??????/
Pozdrawiam
-
aha jeszcze jedna sprawa. Piszesz ze zjadlas kolacje przed 20sta. Trzba to bardziej sprecyzowac. Tluszcze zwierzece , mieso, oleje, masla sa trawione w naszych organizmach jakies 6 godzin. Bialka strawimy w jakies 4 godziny( w zaleznosci, czy to jest bialko roslinne czy zwierzece- roslinne trawimy szybciej) Cukry tez okolo 3 godzin. Wiec nie mozna powiedziec kolacje jem o 18-stej i tyle. Zalezy o ktorej idziesz spac. jelsi chodzisz spac o 2 to kolacja o godz. 20 to nie grzech ( chociaz ta kaszanka to nie byl dobry pomysl)
nalezy najlepiej zachowac proporcje, kolacja to lekko strawny posilek jakies 250-300kcal ( najlepiej warzywa, bialka roslinne) i spozywany MINIMUM 3 godziny przed polozeniem sie spac. Rozpisz swoj jadlospis!
-
Wiem że kaszanka to nie był dobry pomysł, ale musiałam troszke zjeść. Szczerze mówiąc słonecznik który kupiłam w weekend to dopiero wczoraj go skończyłam, czyli codziennie troszkę, wiem zawiera prawie sam olej.
Na pierwsze i drugie sniadanie jadłam to samo czyli: naturalny jogurt z ziarnem, jabłko i pół banana, wymieszane coś w rodzaju sałatki. Na czczo pije hrbate z bratka, później kawa bez dodatków i zwykła herbata. W domu pje duzo wody i niestety wiem że sok pomidorowy jest zdrowy ale ja za nim nie przepadam i jak juz to pije czysty marchwiowy.
Na obiad miałam pierś z kurczaka z grila i surówkę. Na kolacje planuję chlebek chrupki z białym serem i cebulka ok. godz.19-20
Mniej więcej tak to wygląda.
Śniadanie zjedz sama, obiadem się podziel a kolację oddaj wrogowi.
Teraz ide poćwiczyć, pora na roewrek.
mama pytanie a jabłka suszone mozna jeśc?
-
co do jablek suszonych to teoretycznie mozna jesc ale sa bardziej kaloryczne niz surowe jablka i je sie je jak chipsy co w sumie moze dac ladna sumke :)
ja czasami 3-4 plasterki jabluszka suszonego dodaje do musli rzadko kiedy przegryze samo bo wiem ze na kilku plasterkach sie nie skonczy :)
-
Twoj jadlospis teraz przedstawia sie bardziej racjonalnie. ser bialy itp. A ten slonnecznik to naprwde Ci odradzam. To tak jak Chipsy, puste kalorie.
Inaczej sie przedstawia ze slonecznikiem nie prazonym, on ma duzo wit. E, i poniewaz nie jest smazony, nie jest tak kaloryczny.
Slonecznik prazony generalnie odradzam.
banany sa owocami wysokokalorycznymi, tak jak sliwki, czy winogrona. maja duzo cukrow. A banany przede wszystkim SKROBIE. bananów nie polecam.Juz jablka sa lepsze ( mniej kialoryczne- jedz ze skorka, dostarcvzysz ortganizmowi blonnika)
-
Dziekuje za dobre rady napewno się do nich zastosuję.
Jak zjem kilka krążków jabłka suszonego to żołądek mam juz zapchany, więc duzo ich raczej nie zjem.
Kolację zjadłam o 19 a teraz pije soczek marchwiowy.
-
AISHA636 ;) moze zamiast slonecznika bedziesz zula gume do zucia..jak zujesz nie jestes glodna..i kalorie b.malutkie ;)
A co do bananów...to codzinnie zjem jednego banana...i jabuszko..mysle ze banany nie robia nam az takiej krzywdy ;)
B U Z I A K I :* :* :*
-
Jeden banan na cały dzien napewno nie zaszkodzi bo tez ma składniki odżywcze, najlepiej zjeść go rano.