-
czekoladko, no ja Ci musze przyznac ze tez mam lekkie zalamanie dietkowe.. i to moje wypominanie ze na pierwszej stronie zlamalas.. to jest troche jak przyganial kociol garnkowi.. troche z innych powodow..
z sokratesem.. no coz.. tak czy siak i tak musisz byc dobra.. ale fakt faktem.. to jest propozycja dla ludzi ktorych nic nie trzyma.. zaden zwiazek.. zadne przyjaznie.. a tacy sa najlepszymi studentami..
hehee.. ja zaczelam rownolegle drugia specjalizacje wlasnie dlatego ze nie mialam faceta i sie nudzilam.. wtedy to bylad dobra.. tak naprawde to czasem se mysle.. ze najwiecej osiagna ludzie ktorzy sie nigdy nie wiaza.. nie maja p[rzyjaciol.. nie maja zycia.. jakbys nie miala zycia.. to bys teraz byla na wymianie
ale chyba lepiej jednak miec zycie..
co do zadzrosci.. to ja wiem co mialas na mysli.. kazda z nas poprostu chcialaby byc spowrotem (lub wreszcie) po tamtej drugiej stronie.. i tyle.. poprostu tam byc..
no ale bedziemy przeciez.. bedziemy..
-
zajrzyj na watki gdzie dziewczyny pokazuja zdjecaia przed i po. to naprawde motywuje!!!!
malymi kroczkami a dojdziesz do celu .
-
he.. mi by akurat takie cos nie pomoglo.. ja tez moge wtsawic takie zdjecia.. tylko podmienie zdjecie przed na po.. i bede miala takie rezultaty ze hej... a wiecie swoja droga ze mi sie ogolnie z twarzy nie podobam za bardzo jak jestem zbyt chuda??
-
Maroxia: o matko, a ja uwielbiam swoja twarz gdy robi sie trosze bardzej zaostrzona i nie ma tego dziesiatego podbrodka
.
Emenyx: Mnie te zdjecia mobilizowaly, owszem ale t bylo kiedys. Teraz jak je widze zaczynam myslec "widzisz idiotko, tez moglas miec juz widoczne efekty" 
A teraz tak...wstyd mi, jestem zla na siebie...jestem wsciekla na siebie...i boje sie stanac jutro na wage... ZNOW SIE ZLAMALAM. Ale zebym ja sie lamala jak czlowiek myslacy, ktory zgrzeszy, mysli o skutkach i trzyma sie dalej. Ale nie. Ja oczywiscie musze sie lamac jak kompletna idiotka! Zawsze gdy zaczynam diete tyje najwiecej!!! Dlaczego? Bo rano wstaje z zalozeniem "jestem na diecie", po poludniu dopada mnie glod i sie lamie. Pod wieczor mysle "od jutra juz napewno", a wieczorem "od jutra sie odchudzam, to dzis skoro i tak sie zlamalam jeszcze ostatni raz zjem to i to i to i to i to, no i jeszcze to. Zjem bezkarnie bo i tak od jutra scisla dieta". No i "jutro" scenariusz sie powtarza. Bosh...ale sie teraz zle czuje. Wyrzuty sumienia jak z Warszawy do Krakowa...i w ogole czuje sie taka...taka...no taka krowopodobna. Albo swinio-, juz czuje pod tylkiem ze mi ogonek wyrasta, a nos sie w ryjek zamienia...A talerze w kuchni w korytka...I kopytka mam na konczynach. I brzuchem po blocie szoruje...taka jestem beznadziejna. I jutro przyjde na wydzial, zobaczy mnie moj Piekny (ale jeszcze nie osobisty
) i pomysli, ale gruba swinia...
Wiem co zrobie zeby sie zmobilizowac...
OBIECUJE uroczyscie i przy wszystkich, ze jezeli jutro tez sie zlamie nawet w najmniejszym szczegole, to pojde do mojego Pieknego i powiem mu prosto w twarz, ze mi sie podoba. I nie zartuje, zrobie to jak sie zlamie. (no i teraz mam pewnosc ze sie jutro nie zlamie
, bo chyba bym predzej umarla niz cos takiego ni z gruszki ni z pietruszki mialoby mi przez gardlo przejsc )...
-
Oj Czekoladka... Nie wiem co Ci napisać.. Może za bardzo się przejmujesz tym laskiem i dlatego zajadasz... Nie wiem,ja tak kiedyś miałam,że im bardziej mi się któryś podobał tym bardziej nie wierzyłam w siebie i zajadałam z tego wszystkiego...
Nie da sie zrobić czegoś wbrew sobie,ale przecież Ty bardzo chcesz schudnąć,więc już nie wiem czemu masz takie załamania...Może aż za bardzo tego chcesz... A jakbyś sobie kupiła jakieś fajowe ciuchy mniejsze,mnie to zawsze mobilizuje i jakbyś pomyślała,że robisz wielkie wejście w takich ciuchach... No naprawdę nie wiem jak mogłabym Ci pomóc.
Życzę owocnego tygodnia,tzn reszty tygodnia,trzymaj się Czekoladko
-
Hej Czekoladko
W końcu wpadniesz w rytm, zobaczysz... Dzisiaj już na pewno będzie lepiej. Dobrze Cię rozumiem. U mnie działa identyczny mechanizm, naprawdę. Jeśli Ci to pomoże, to nie jesteś sama. Ale wiesz....z tymi krowopodobnymi i świniopodobnymi określeniami to przegięłaś. Nie wolno Ci się obrażać. Jesteś super dziewczyną, a te kilka kilogramów wiecej naparwdę nie przekreśla Twojej kobiecości czy wartości. Pamietaj. Trzeba siebie lubić i kochać. Nie obrażaj siebie epitetami, bo to prowadzi do zaniżenia samooceny i wielkich frustracji. Wiem o czym mówię. Ja też kiedyś siebie wyzywałam, nienawidziłam...ale skończyłam z tym. Terz, choć nie jestem z siebie zadowolona, to nie obrzucam siebie wyzwiskami i jest lepiej.
pozdrawiam

MŻ 1500-1700
początek odchudzania kwiecień 2012
-
Carli, Fruktelko, dzieki za wsparcie 
Tak wiec udalo mi sie wtedy zaczac diete i trwam. Niestety nie mialam czasu tu wpadac i teraz tez nie mam. Nie odwiedze Was, za co przepraszam, ale mam od dwoch dni w domu wielka goraczke przedmajowkowa (o raaany, gdzie moje trampki?? ojej mialam kupic karte do cyfrowki!! itp, itd...). No wlansie, zaczelam diete i przytylam do 81kg...:/. No ale jestem przed @ wiec moze nie bedzie zle. I nie wiem trez jak bedzie z moja dietka, bo jade na wycieczke zorganizowana typu "zwiedzanie" wiec trudno mi bedzie jadac to na co mam ochote...Bede za tydzien i od razu tu wpadam.
ZYCZE WSZYSTKIM WSPANIALEGO ODPOCZYNKU!!!
-
Miłej majówki i wracaj do nas
bużka
-
hejka
napewno wpadniesz w ten rytm odchudzania
Udanej majowki
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=69035
-
he.. wiec weszlas na wage..
no 81.. trudno.. no co.. ja Cie powiem czekoladko ze u mnie prawie tak samo.. wiec zaczniemy od nowa.. razem zawsez razniej..
i malo tego.. spodziewam sie ze zaczniemy w tym samym momencie.. no chyba ze juz zaczelas.. a co do wyjazdu.. baw sie dobrze
ale wracac ostroznie.. weekend majowy to niebezpieczna rzecz..
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki