Witam
Dziś cięzk dzień...ledwo żyje, do tego ta alergia..okres...jeju huśtawki nastroju...zabijcie mnie
Ale diete trzymam, własnie jem sobie warzywka a obiad..... i nawet nie mam ochoty na nic innego, na mięcho czy pierogi czy inne takie złe rzeczy Staram soe dobijać do 1000 ale z drugiej strony łatwo go przekroczyć i tego sie troche boje....
ale co tam....
Od jutra zaczynam ćwiczyć....nie mam kondycji...więc zaczne powoli
Miłego dnia pączusie