hmm...
mamy taka samą wage, ale mimo to ja mam wieksze wymiarki, oj musze sie za siebie zabrac:(
Wersja do druku
hmm...
mamy taka samą wage, ale mimo to ja mam wieksze wymiarki, oj musze sie za siebie zabrac:(
Dzionek... Hmmmm... Mogło zawsze być lepiej :P Ale nie jest źle :) Najważniejsze, że mam jak na razie silną wole :)
kiniaE nie przejmuj się :) Na wakacje będziemy laski :)
Zjadłam na kolacje pycha surówkę :P Z kapusty czerwonej, białej i jabłka...
Mniaaam :)
A teraz idę na pół godzinki na mojego gruchotka :P (rowerek stacjonarny) :)
Później parę brzuszków i będzie git :)
Moje wymiarki są pod spodem :) Ja na kolacje zjadłam sobie jogurcik,troszke szynki i mozarelli i świeży soczek z marchewki...obiadu dzisiaj nie jadłam bo o tej porze byłam w szkole a tam zjadłam tylko jabłuszko.No i zraz idę poćwiczyć.Dalszych sukcesów życzę :*
Heh moje marzenie to warzyć 56 kg :) A to tylko 2 więcej niż Ty Ilianna :P
Pewnie już i tak ładnie wyglądasz :) Ładnie schudłaś, na prawdę gratulacje :)
TERAZ MOJA KOLEJ!!! POKAŻ NA CO CIĘ STAĆ ILE JESTEŚ WART....
Hmmmm... :)
Chciałam się pochwalić :P
Dziś sporo ćwiczyłam :) 30min na rowerku, 30 brzuszków, 30 spięć i 20 przysiadów.
Jestem zadowolona, tylko nad dietą muszę jeszcze popracować :P Od jutra każdy posiłek jaki zjem zapisze na forum, wtedy będę miała nad sobą kontrolę :) I Wy mi dacie popalić jak będzie coś nie tak :) :P
PoZdRoWiOnEcZkA :***
no witaj!!!
dużo ćwiczyłas,
ja niestety nie posiadam ani rowerka ani nic w tym stylui wiec pozostają mi tylko zwykłe cwiczonka a u mnei w mojej małej miejscowości:/ nie ma ani siłowni ani basenu, no szczerze mówiąc to nic tu ni ma!!!
hehe
no mam nadzieje ze do wakacji naprawde nam się uda
tylko wiesz mam do Ciebie jeszcze jedna wielką prosbe, jesli zrobie jakieś głupstwo to mnie opierniczaj, a no i szybko się zniechęcam wiec prosze trzymaj mnie caly czas "przy"/"na" diecie... :evil:
Nie ma sprawy :)
Ja też nie jestem najlepsza w tych sprawach :P Ale razem jedna na drugą będziemy najeżdżać :P By tylko dać radę na diecie :) Musi nam się udać!!! Do wakacji będziemy szczupłe!!!! Jak będziemy się wspierać to napewno damy radę!!! A ty kochaniutka na jakiej diecie jestes???
Pozdro :)
jak bedziemy sie wspieraly to na pewno nam sie uda:)
Witam z samego rańca :P
Mam dziś trochę później do szkoły i weszłam :) Na śniadanko zjadłam: 1 kromkę chleba razowego i do tego 1 mała salaterkę galarety z mięsem (mama robiła :P) Nie wiem ile to kcal, ale na pewno sporo, dlatego dziś jeszcze tylko obiadzik i jak będę głodna to jabłko :)
Miłego dnia życzę :)
Heh muszę wagę kupić bo ten mój gruchot to już stary jest :P Ale jak wejdę na siódemkę z przodu to se kupie :P Bo inaczej się zawali :wink:
Siemka Xara :wink:
a ja dzis sie zwazylam i niespodzianka:D 89 kg:D:D:D
Wymairki podam jutro bo dzis zapomnialo mi sie tak:P
dobrze ze ta galaretke nie zjadlas na kolacje bo w ciagu dnia ja spalisz! :lol: :lol:
cwiczysz cos dzis?
wiecie co normlanie zlapalam wiatr w zagle! i wierze ze sie uda! :wink: :lol: :lol:
boscheee co to bedzie jak zeszczuplejemy :?: :lol: :lol: :lol:
moze w koncu zdobede tego do ktorego tak zdycham :wink: :roll:
milego dnia:-)
wpadłam sie przywitac i milego dnia zyczyc Xara :D
Heh :)
Jak miło :) A ja już porażka :( Przyszłam ze szkoły głodna i zjadłam 2 kanapki z chleba razowego, sałatą i serem żółtym :( Będę musiała ostro dziś poćwiczyć :) Ale do 1000 kcal jeszcze nie dojechałam to więc mała salaterkę zupki zjem ok 16:00 bo znów mnie napadnie chęć jedzenia wieczorem. A tak to będzie git :)
Oj ćwiczę ćwiczę Golfionka :)
Obowiązkowo!!!! 30min na rowerku stacjonarnym, dziś pojeżdżę 45min by spalić te kanapuchy :) A do tego z 50 brzuszków i będzie git :)
UUUUuuuu :(
Policzyłam kaloryczność tych moich dzisiejszych dwóch posiłków i wyszło +/- 800 kcal :(
NIE NIE NIE będę dziś już nic jadła :(
Buuuu.... SAMA SOBIE WINNA :(
Miało być zdrowe odchudzanie, posiłki rozłożone na 5 i dieta 1000 kcal a tu co... :(
Dwa posiłki i 800kcal :(
MUSZĘ TERAZ ODPOKUTOWAĆ!!! GŁODÓWKA DO KOŃCA DNIA!!!
Glowka do gory ;) czasem jest taki dzien ble nie dobry gdzie nie wychodzi :) ale bedzie dobrze :) widze ze tez tysiaczek ;) no to witam w klubie ;) a jak ciwczysz to bedzie dobrze :) chyba tez wezme z Ciebie przyklad :P bo rowerek stoi a ja nic :D milego dzionka :) bedzie dobrze :)
jestem już :D i dołączam się oczywiście bo czuję się samotna z tym odchudzaniem :shock: a przyjaciół nigdy za wiele szczególnie jak się ich nie ma za dużo :(
nie martw się tym że zjadłaś za dużo w 2 posiłkach tylko pomyśl że jutro będzie nowy dzień i napewno leszy :lol: bo uczysz się na błędach :D
pa zajrzę jutro
Wsiuuuu.. dobrze, że niedawno wątek założyłaś :roll:
Dzięki za pierwszą wizytę u mnie ;)
Chyba jesteśmy podobne wymiarowo i wagowo, tylko nie doczytałam (przeoczyłam?) ile masz wzrostu (zaraz się okaże, że w profilu towarzyskim jak wół stoi, albo jeszcze gdzieś :?).
W każdym razie postaram się wspierać i zgłaszam się na ochotnika do kopania :twisted:
Pozdrawiam ;)
ojjj ja ci dam głodowke :twisted: nie lepiej wiecej pocwiczyc?! wiem ze w teorii to wyglada ok a w praktyce nie bardzo, ale moze pomysl nastepnym razem o swoim bikini na lato cio?! :wink:
no to jak dzionek minał?
Hej kobitki :)
Dzięki za dobre rady :) Dziś jest ok :) A wczoraj jeździłam na rowerze 1h i 50 brzuszków zrobiłam :) A i postanowiłam że nie jem kolacji :) Moja siorka schudła przez parę miechów 12 kg nie jedząc kolacji :) To więc i ja dam radę :wink:
Zinna no kochaniutka rusz tyłeczek i rowerek idzie w ruch :P
Marta1031 hehe dzięki na pewno się poprawie :) Zaglądaj do mnie :) Jakoś Cię polubiłam :) Razem będzie łatwiej :)
Martiini mój wzrost to 168 cm, waga 83 kg, a wymiarki były napisane wcześniej :wink:
Aż wstyd się przyznać :cry: Ale cóż trzea teraz tych kilosów się pozbyć :D
Golfionka poćwiczyłam oj poćwiczyłam wczoraj :) Hmmmm bikini na lato... Racja!!! :) Muszę być szczupłą :)
na pewno dasz rade, wszystkie damy rade, musimy!!!
Witaj :)
Powiem Ci, że niewiele się od siebie różnimy. Wagę początkową mamy podobną, cel końcowy również. Wzrost - identyczny. I też jestem ze swoim mężczyzną ponad rok :P Od dziecka byłam gruba i też się ze mnie śmiali... Także wiem jak się czujesz i wiem, że będę Cię wspierać :)
Pozdrawiam
OOOooo :)
Dzięki Fanyare jak miło jak ktoś rozumie moje problemy. Ja za Ciebie również trzymam kciuki. Damy radę :) Do wakacji chce wyglądać jak laska i Tobie też tego życzę :wink:
I mój skarb na tym forum :) KiniaE dziękuję :) Będziemy oj będziemy szczupłe :) To bikini kupimy sobie w dużo mniejszych rozmiarach. Oj o dużo mniejszych :wink:
Wiecie co wymyśliłam coś :P
Dziś zjadłam ok 610 kcal w ciągu dnia i będę spalała trochę więcej niż zjadłam na rowerku stacjonarnym. Teraz i tak będę siedziała od 19 listopada w domu to więc co tam, trzeba jakoś wykorzystać wolne. Co zjem to od razu na rowerek :) :wink:
Dziś zjadłam:
3 pomidory
1 kromkę chleba razowego
1 łyżeczkę masła
plasterek wędliny drobiowej
3 łyżki ryżu
100 g sałaty
1 udko z kurczaka gotowane
I nie jestem głodna :)
Spaliłam dziś 630 kcal na rowerku stacjonarnym, jeździłam trochę ponad 1h :)
I czeka mnie jeszcze 50 brzuszków :)
Cieszę się że tak na poważnie się za siebie wzięłam :) Nareszcie!!! :wink:
Staraj się trzymać 1000kcal. Może i wydaje Ci się, że szybciej schudniesz, ale Twój organizm tego potrzebuje. 1000kcal to minimum...
Ja też do wakacji planuje schudnąć ;) damy rade!
hEJ !
GIGANTKA JESTEŚ Z TYM PEDAŁOWANIEM,
JESTEM PEŁNA PODZIWU - GRATULACJE , BYLEBY TAK CODZIENNIE TO BEDZIE SUPEROWO
JA DZIŚ STANDARDZIK 0,5 H MNIE DŁUŻSZA JAZDA NUDZI OKRUTNIE JAK JUŻ TO ROZKŁADAM NA 2 CZĘŚCI, ALE GENERALNIE TO LEPIEJ OD RAZU 1H , MOŻE W PRZYSZŁYM TYGODNIU .
POZDROWIONKA NO I TYLE
TRZYMAJ SIĘ
hehe :)
:D ja też Cię polubiłam :D
no ładnie Ci idzie i dietka i ćwiczonka tylko jak bys mogła to jedz tak do 1000kcal bo dużo zrzucasz podczas cwiczeń :D
jak tylko moja noga dojdzie do siebie to też będę jezdzić na rowerku już stoi i patrzy sie na mnie :lol:
jeruna tu jest wiekszy optymizm od mojego :lol: :lol: :roll:
niech mnie kula bija haha :wink:
i na rowerku jezdzisz no super!
widze ze dosc duzo osob na forum juz polubilo tego stacjonarnego :wink:
ale malutko zjadłas?!
nie rob scen!
to juz wogole na trona nie chcesz siadac? :twisted:
albo jakas napasc na lodowke zrobic za tydzien ?!
jutro chce widziec ładny tysiaczek! :wink: :lol: :lol:
no to buzka :wink:
Xara- dasz radę, jak my wszystkie, bo jak nam się nie uda to już nikomu się nie uda!
Jak byłam mała to byłam tak chuda, "aż przezroczysta", a potem zamieszkała z nami moja (mimo wszystko) ukochana babcia i zaczęła dokarmiać swoją wnusię, bo jak wiadomo (wiejska i pewnie jedyna słuszna mądrość) chude to chore, chude to wredne! I wyobraźcie sobie, że w jedne wakacje przytyłam dokładnie 8kg, a miałam dopiero 5 lat! To ogromna zmiana dla tak małego dziecka... Babcia robiła "pysiotki" (racuchy, naleśniki, domowe lody i jeszcze setki innych sposobów przetworzenia cukru). A ja jadłam, bo to przecież takie dobre. Wyrobiłam sobie wtedy już złe nawyki żywieniowe... Jeszcze niedawno zdarzało się tak, że szłam do sklepu, kupowałam 10 lodów śmietankowych i jadłam i jadłam i jadłam... Za jednym przysiadem... Potem dopchałam czekoladą i zapiłam colą (moja największa zmora)... A pod łóżkiem, w każdej torbie, plecaku, szufladzie- tony papierów po słodyczach, mnóstwo butelek po coli...
Zaczęłam się odchudzać jeszcze w szkole podstawowej- bo na balu przebierańców (3 klasa) Grzesio (miłość mego życia) powiedział, że nie będzie ze mną tańczył bo jestem gruba :? No i tutaj się zaczęło... Standardowy schemacik- dieta- obżarstwo- dieta- obżarstwo- dieta...
Dzisiaj mam już 22 lata i nadal spory zapas tłuszczyku... Wyprowadziłam się z domu i mieszkam teraz na śląsku. Razem z moim słonkiem i dwoma kumplami wynajmujemy mieszkanie. Głupio by było gdyby zaczęli znajdować papierki po czekoladach w jakiś dziwnych miejscach...
Ostatnio szłam do pracy i jak zwykle wstąpiłam do sklepu, kupiłam jakieś pierdoły i oczywiście czekoladę. Usiadłam sobie na ławce i zaczęłam ją zajadać jak batonik. Dopiero po chwili zauważyłam jak ludzie na mnie patrzą... Przechodził taki starszy pan i zobaczyłam, że patrzy na mnie po prostu z obrzydzeniem... No i czekolada trafiła do kosza, a ja jestem na diecie. Najwyższy czas się zmienić.
Oczywiście mój facet cały czas mi mówi, że podobam mu się taka jaka jestem. Ale co z tego skoro sama sobie się nie podobam?! (psycholog, a tak niewiele rozumie... wiadomo- szewc bez butów chodzi :D )
Mój największy motywator? Mój rocznik właśnie zaczyna zakładać rodziny, w lecie szykuje się kilka wesel (ciiiiiiiiiiii o mnie na razie nie wolno mówić głośno hihi)
Więc aby dobrze wyglądać na weselach moich przyjaciół i nie zepsuć im nagrań z imprezy (kto by chciał przez lata oglądać wieloryba na DVD, to nie national geographic!) kupiłam sobie fantastyczną sukienkę! Wywaliłam na nią kupę kasy i teraz już nie ma wyjścia! Z resztą i tak większość kasy przeznaczoną na jedzenie wydałam na moje bordowe cudo hihi.
Heh, ale się rozpisałam :D Xara- rozumiem i wspieram! Damy radę :) W razie czego zawsze możesz napisać :)
610 kalorii na cały dzień???????? czy cos źle przeczytałam???
przecież w ten sposób bedzie jojo przy 1200..........
pozdrawiam :D
Hej dziewuszki :)
Dziś jest poprawa :) Zjadłam +/- 100kcal :) Ale za to jak jechałam na rowerku i uczyłam się Niemca to nawet nie zauważyłam jak szybko spaliłam 800 kcal :P A trwało to 1h 20 min :P
Dziś zjadłam:
1 grahamka
1 łyżeczka masła
serek waniliowy
2 jabłka
2 pomidory z cebulką
3 łyżki kaszy gryczanej
mięso gotowane
Chyba dziś jest lepiej :) Rozłożone na 4 posiłki :) Bez kolacji.
Marlush co za historia. Z życia wzięta. Ja miałam dokładnie tak samo :( I dlatego najwyższy czas się za siebie wsiąść :) Razem nam się uda :) Dzięki że ktoś rozumie moje problemy :)
Agatkowa dziś jest o wiele lepiej :)
Golfionka po prostu się zawzięłam :) Chcę schudnąć i tyle :P A dla mnie ćwiczenia są bardzo ważne a jazda na rowerze jest naprawdę przyjemna :) Tak jak dziś i pożyteczna :P Dziś jest poprawa :)
Marta1031 dziś jest +/- 100 kcal :) No i jak tylko dojdziesz do siebie to za ćwiczonka :wink:
Tak malo jesc nu nu :P za malo tez niezdrowo ;) rowerek no pieknie :D chyba wezme przyklad :D Sprichst Du Deutsch ?? lol :D milego wieczorka :)
Zinna Ja nie gadać po niemiekiemu :P Ja go nie umieć :P to być beznadziejna języka :P Ja się naumiewać by 1 nie dostac :lol: :wink:
Hmmm... jak na razie rowerek mi się nie nudzi. podoba mi się jak te kcal na nim ubywają w czasie jazdy :)
nie schodź poniżej 1000, nie warto :D dziś ładnie
English is the best! :wink: :lol: :lol:
rowerkomania króluje:D :wink: :lol:
jak bylo ??dietka ?? ile rowerka?!
a u Ciebie jak dietka idzie
miłego wieczoru życzę :D
:)
Z dietkowania dziś wyszło tak około 1000 kcal (nie liczyłam tak dokładnie) :)
A i na rowerku spaliłam 600 kcal przez 50 min :)
Dziś zjadłam:
1 kromka chleba graham
1 plasterek szynki wieprzowej
1 łyżeczka margaryny
jogurt owocowy
2 wafle ryżowe
zupa grochowa
3 pomidory
odrobina cebuli
2 małe pierogi z mięsem
Jak Ty to robisz, że umiesz wytrzymać na tym rowerze tak długo?! Ja po 15 minutach nie mogę już siedzieć, bo mam wrażenie, że każda minuta dłużej spowoduje, że mój tyłek zrośnie się z siedzeniem ;P Masz na to jakąś radę? Po prostu pedałujesz i patrzysz jak Ci się minuty przesuwają, czy może coś robić, aby zabić czas i by płynął szybciej? Pomóż proszę ...
He he :D
Fanyare po prostu oglądaj tv lub słuchaj muzyki, szybko czas leci :) I wiesz tak sobie myślę, że dzięki temu rowerkowi zrobię się szczuplejsza to i miło się jedzie. Trzeba mieć trochę silnej woli :)